Zaniedbany skwer przy fontannie – wstydliwe oblicze centrum Obornik Śląskich
Oborniki Śląskie – miasto, które chce być postrzegane jako zielone i zadbane, ma swoje ciemniejsze zakamarki. Jednym z nich jest skwer miejski przy rondzie z fontanną. To miejsce, które powinno być wizytówką centrum – zachęcać do odpoczynku, spaceru, podkreślać estetykę miasta. A tymczasem? Suche trawy, roślinność przypominająca chaszcze, alejki zarośnięte chwastami, a wokół pełno śmieci i nieładu.
Czy naprawdę tak ma wyglądać miejski skwer w środku sezonu letniego?
Mieszkańcy nie kryją irytacji. Ich zdaniem to kolejny przykład urzędniczego niedbalstwa i braku systemowej troski o przestrzeń wspólną. Bo jak inaczej wytłumaczyć fakt, że w centrum miasta – tuż obok skrzyżowania, gdzie przejeżdżają i przechodzą dziesiątki osób dziennie – nie ma elementarnego porządku?
Skwer miejski w Obornikach Śląskich
– Rozumiemy, że na uboczu, przy „grzybku”, coś może zarastać – mówi jedna z mieszkanek. – Ale skwer w centrum? Przecież to powinno być oczko w głowie miasta, nie wstydliwa plama.
Coraz więcej głosów mówi wprost: hasło „Tu nam się podoba” traci sens, jeśli mieszkańcy czują się zaniedbani. Bo przecież chodzi o podstawy – podlewanie zieleni, koszenie trawy, usuwanie chwastów i śmieci. Nikt nie oczekuje drogich rewitalizacji – wystarczy rzetelna praca i odrobina nadzoru.
Pytania do władz:
-
Kto odpowiada za ten teren i czy ktoś w ogóle go dogląda?
-
Czy są zawarte umowy na utrzymanie zieleni miejskiej i jak są egzekwowane?
-
Czy radni i urzędnicy spacerują po mieście, by widzieć, jak naprawdę wygląda przestrzeń wspólna?
Władza samorządowa nie może działać tylko zza biurka. Czas zejść na chodnik i zobaczyć, jak naprawdę wygląda miasto.
Czytaj dalej
Ten temat ma ciąg dalszy
Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.


