Ogólnopolskie Porozumienie Organizacji Samorządowych (OPOS) domaga się zmian w ustawie o dostępie do informacji publicznej. Postulat? Wprowadzenie klauzuli „nadużycia prawa do informacji publicznej”, która pozwalałaby urzędom odmawiać odpowiedzi na wnioski uznane za uporczywe, nadmierne czy składane w celach komercyjnych.
– „Wnosimy o wprowadzenie ogólnej klauzuli nadużycia prawa do informacji publicznej jako instrumentu legislacyjnego zapobiegającego działaniom, które formalnie mieszczą się w granicach prawa, lecz faktycznie prowadzą do jego instrumentalizacji” – czytamy w stanowisku OPOS.
Samorządowcy podkreślają, że obecnie urzędy zalewane są tysiącami wniosków – często schematycznych, generowanych masowo, a niekiedy związanych z prywatnymi interesami wnioskodawców. Prezes Unii Miasteczek Polskich, Grzegorz Cichy, wskazywał podczas Krajowego Kongresu Sekretarzy:
– „To należy na pewno zmienić, przejrzeć, bo to jest uciążliwe dla sekretarzy”.
Czego dotyczy propozycja?
Według OPOS odmowa miałaby być możliwa w sytuacjach, gdy:
-
wniosek jest uporczywy, powtarzający się lub nadmierny,
-
realizacja żądania paraliżuje pracę urzędu,
-
celem jest uzyskanie danych do komercyjnych treści,
-
sprawa dotyczy wyłącznie interesu prywatnego,
-
ujawnienie informacji mogłoby zagrażać skuteczności działań kryzysowych i obronnych.
Nowością byłby też obowiązek wykazania przez wnioskodawcę, że żądana informacja ma „szczególne znaczenie dla interesu publicznego”.
Kontrowersje wokół jawności
Dyskusja o ograniczeniach budzi sprzeciw wielu środowisk obywatelskich i dziennikarskich. Krytycy wskazują, że już teraz samorządy nierzadko odmawiają dostępu do dokumentów, a proponowane przepisy mogą stać się wygodnym pretekstem do jeszcze większego ukrywania informacji.
Ustawa o dostępie do informacji publicznej z 2001 roku gwarantuje jawność działań władz i dostęp obywateli do dokumentów urzędowych. Dla organizacji społecznych, dziennikarzy i mieszkańców to jedno z kluczowych narzędzi kontroli samorządów.
Pytanie, które pozostaje otwarte, brzmi: czy ograniczenie prawa do informacji rzeczywiście rozwiąże problem „zalewu wniosków”, czy raczej stanie się furtką do zmniejszenia przejrzystości życia publicznego?
Czytaj dalej
Ten temat ma ciąg dalszy
Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.


