Milicki szpital na finansowym zakręcie

milicki szpital w tarapatach
Oceń materiał
Radio DTR czyta:
Gotowy do czytania

Milicki szpital na finansowym zakręcie – restrukturyzacja i konsekwencje społeczne

Milicki szpital od lat balansuje na granicy możliwości finansowych, a ostatnie decyzje właścicieli – Powiatu Milickiego i Gminy Milicz – wprowadziły placówkę w proces sądowej restrukturyzacji. Na pierwszy rzut oka wygląda to jak plan ratunkowy, ale w tle kryje się chaos zarządzania i brak odpowiedzialności.

Układ z wierzycielami

W marcu 2024 roku sąd zgodził się na restrukturyzację, co pozwoliło „zamrozić” długi szpitala i dać czas na wypracowanie układu z wierzycielami. Było ich ponad 240 – od lokalnych kontrahentów po największego wierzyciela, czyli ZUS (14 mln zł). 23 września 2025 roku odbyło się głosowanie, które zakończyło się przyjęciem układu. Teraz decyzja należy do Sądu Okręgowego we Wrocławiu.

„Spokój medialny” zamiast odpowiedzialności

Starosta Łukasz Rokita wprost dziękował związkom zawodowym i radnym za powściągliwość w komentowaniu sytuacji. – „To był trudny okres, w którym ważnym elementem był przede wszystkim spokój medialny wokół szpitala” – podkreślono w oświadczeniu. Ale to zdanie brzmi jak próba wygaszenia debaty publicznej, a nie realne rozliczenie błędów.

Reklama

607 pracowników – skala odpowiedzialności

Według danych przywoływanych przez „Głos Milicza” (01.12.2023) w szpitalu pracuje 607 osób:

  • 348 zatrudnionych na umowę o pracę,

  • 259 na umowy cywilnoprawne.

To pokazuje, że Milickie Centrum Medyczne to nie tylko „firma z problemami finansowymi”, ale także największy zakład pracy w powiecie. Tu nie chodzi wyłącznie o bilans i tabelki w Excelu – to setki rodzin, których byt zależy od kondycji tej placówki. I właśnie dlatego szczególnie bulwersujący jest fakt, że przez lata nie płacono należnych składek ZUS, a dług wobec tej instytucji urósł do 14 mln zł. To dowód na chaos w planowaniu stałych kosztów i na brak odpowiedzialności ze strony zarządu i właścicieli.

Reklama
Reklama
Reklama

Sukces czy konieczność?

Władze powiatu chwalą się „przyjętym układem”, ale to nie sukces – to jedynie odroczenie problemu. Sukcesem byłoby prowadzenie szpitala tak, by nie wpadł w spiralę zobowiązań. Sukcesem byłoby systematyczne zabezpieczanie funduszy z NFZ i planowanie kosztów kadrowych. Tymczasem zamiast sukcesu mamy konieczność, którą politycy próbują sprzedać opinii publicznej jako pozytywną zmianę.

Nowe inwestycje a stare zaniedbania

Zarząd powiatu podkreśla rozwój psychiatrii i pozyskiwanie milionowych środków na infrastrukturę czy roboty ortopedyczne. To oczywiście krok w stronę nowoczesności. Ale rodzi się pytanie: czy rozwój nowych oddziałów nie jest w tym momencie odwracaniem uwagi od podstawowych zaniedbań finansowych i organizacyjnych?

Społeczny wymiar kryzysu

Tu nie chodzi już tylko o polityczne „gaszenie pożaru”. Mamy do czynienia z sytuacją, w której największy pracodawca w regionie staje na krawędzi, a mieszkańcy powiatu – konstytucyjnie uprawnieni do ochrony zdrowia – mogą zostać jej pozbawieni w praktyce.

Czy naprawdę wystarczy uspokajające oświadczenie, by ten kryzys nazwać „priorytetem powiatu”?

Autor: Rafał Chwaliński

Ten artykuł jest częścią
Magazynu Radio DTR 10/2025
, 30+ materiałów z regionu w jednym miejscu
Kup wydanie za 10 zł →

📰 Śledź nas w
Google News, bądź na bieżąco z regionem

☕ Postaw kawę
Autor: Redakcja Radio DTR
Oceń po lekturze

Czytaj dalej

Ten temat ma ciąg dalszy

Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Koszyk
Przewijanie do góry