Adwokat diabła? Granice obrony i cienia
Każdy, kto wchodzi na scenę publiczną, musi kiedyś zmierzyć się z pytaniem: jak daleko można posunąć się w imię lojalności, a gdzie zaczyna się zwykła obrona własnych interesów.
W przypadku mecenasa Mateusza Chlebowskiego to pytanie brzmi szczególnie ostro.
Dziś jest on prawnikiem, którego nazwisko pada niemal przy każdej sprawie sądowej powiatu trzebnickiego.
Ale zanim pojawił się w starostwie, bronił człowieka, którego historia wstrząsnęła opinią publiczną i Kościołem – kardynała Henryka Gulbinowicza.
Obrona nie do obrony
W 2020 roku Watykan uznał kard. Gulbinowicza za winnego czynów pedofilskich oraz współpracy z PRL-owską Służbą Bezpieczeństwa.
Został pozbawiony prawa do używania insygniów biskupich i pochówku w katedrze.
Decyzja była bezprecedensowa – symboliczny koniec epoki milczenia.
W tym właśnie momencie na scenie pojawił się adwokat Mateusz Chlebowski, który występował jako pełnomocnik duchownego.
Groził mediom pozwami, bronił jego dobrego imienia i kwestionował publikacje śledcze.
„Będziemy reagować na każdą próbę naruszenia dóbr osobistych księdza kardynała. Nie pozwolimy na bezkarne pomówienia.”
— Mateusz Chlebowski, cyt. za WP Wiadomości
Źródło: WP.pl – „Pełnomocnicy bronią kard. Gulbinowicza. Grożą pozwami za publikacje”
Dla części opinii publicznej był to akt profesjonalizmu – adwokat broni każdego, komu przysługuje prawo do obrony.
Dla innych – symbol moralnej granicy, po której przekroczeniu zawód przestaje być służbą, a staje się rzemiosłem pozbawionym duszy.
Cień tamtej sprawy
W Trzebnicy o tym epizodzie mówi się półgłosem.
Wielu urzędników pamięta jednak, że od czasu tej sprawy kariera Chlebowskiego nabrała tempa.
Kiedy w powiecie wybuchła afera podsłuchowa, a Paulina K. – dyrektor Biura Starosty – potrzebowała obrońcy, wybór padł właśnie na niego.
Od tamtej chwili mecenas Chlebowski zyskał status człowieka „od zadań specjalnych” – broni, reprezentuje, opiniuje, nadzoruje.
W powiecie trzebnickim nie ma dziś bardziej wpływnego prawnika.
Etyka po trzebnicku
Czy obrona kard. Gulbinowicza była tylko epizodem zawodowym, czy początkiem kariery, w której moralny ciężar spraw nie ma już znaczenia?
Wielu radnych i mieszkańców zastanawia się, czy styl pracy mecenasa – polegający na dyskrecji, lojalności i pełnej identyfikacji z mocodawcą – nie koliduje z zasadami etyki adwokackiej.
Kodeks adwokacki mówi jasno: adwokat ma obowiązek unikać konfliktu interesów i zachować niezależność zawodową.
Czy można być niezależnym, gdy broni się raz duchownego oskarżonego o nadużycia, a później władzy oskarżanej o przekroczenie uprawnień?
To pytanie – choć niewygodne – powraca coraz częściej.
Powiatowy Ojciec Mateusz, czyli adwokat od wszystkiego
Trzeci odcinek naszego cyklu pokazuje, jak historia jednego człowieka może stać się metaforą systemu, w którym prawo staje się narzędziem, a nie zasadą.
W kolejnym odcinku przyjrzymy się, jak wyglądają umowy zawierane przez powiat z kancelarią Chlebowskiego i jakie kwoty z publicznych pieniędzy za nimi stoją.
Magazynu Radio DTR 10/2025
, 30+ materiałów z regionu w jednym miejscu
Kup wydanie za 10 zł →
Czytaj dalej
Ten temat ma ciąg dalszy
Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.


