📊 Gminy powiatu trzebnickiego z wyższymi dochodami. Ale to nie tylko rozwój — to też korekta po latach strat
Ranking gmin powiatu trzebnickiego 2026
Nowe dane Ministerstwa Finansów pokazują wyraźny wzrost dochodów wszystkich gmin powiatu trzebnickiego. W 2026 roku z podatków PIT i CIT do lokalnych budżetów trafią znacznie wyższe kwoty niż w roku poprzednim.
Liderem niezmiennie pozostaje Trzebnica, której łączny dochód z tych źródeł (razem z subwencjami) przekroczy 112 milionów złotych. Na drugim miejscu uplasowały się Oborniki Śląskie z wynikiem 90,5 mln zł, a podium zamyka Żmigród z kwotą 56,6 mln zł.
Tuż za nimi znalazły się Wisznia Mała (54,2 mln zł) oraz Prusice (34,4 mln zł). Najmniejszy budżet w zestawieniu ma Zawonia – nieco ponad 25 milionów złotych.
Porównanie z 2025 rokiem
Rok do roku widać poprawę niemal w każdej jednostce samorządowej.
Wzrosty wyniosły:
-
Trzebnica: +12,3 mln zł
-
Oborniki Śląskie: +9,4 mln zł
-
Żmigród: +4,6 mln zł
-
Wisznia Mała: +3,4 mln zł
-
Prusice: +4,4 mln zł
Na pierwszy rzut oka wygląda to na znak dynamicznego rozwoju regionu. Ale sprawa ma drugie dno.
Reforma, która zmieniła reguły gry
Wyższe kwoty wcale nie oznaczają, że mieszkańcy nagle zaczęli płacić więcej podatków.
Jak wyjaśnia resort finansów, wzrost dochodów gmin jest efektem korekty ustawowej, a nie lokalnego boomu gospodarczego. Rząd zwiększył udział samorządów w podatkach PIT i CIT po kilku trudnych latach, kiedy reformy wprowadzone przez rządy PiS (2016–2023) znacząco ograniczyły wpływy gmin.
Tamte decyzje – obniżki podatków, ulgi dla młodych i tzw. „Polski Ład” – doprowadziły do sytuacji, w której wiele samorządów zaczęło mieć problemy z utrzymaniem podstawowych usług, a inwestycje musiały być wstrzymywane lub ograniczane.
„To nie dar, to zwrot należności”
Związek Miast Polskich i samorządowcy od miesięcy podkreślają, że obecne zwiększenie udziałów w PIT i CIT to wyrównanie wcześniejszych strat, a nie prezent od rządu.
– To nie są nowe pieniądze, tylko te, które powinny trafiać do nas od lat. Samorządy nie proszą o bonus, proszą o stabilność – mówił niedawno jeden z dolnośląskich burmistrzów, komentując decyzję Ministerstwa Finansów.
W powiecie trzebnickim ta stabilność oznacza wreszcie większą przewidywalność przy planowaniu budżetów i inwestycji.
Siła finansowa i przyszłość
Największe gminy, takie jak Trzebnica i Oborniki Śląskie, mogą teraz pozwolić sobie na inwestycje, które wcześniej odkładano – od infrastruktury drogowej, przez edukację, po kulturę i sport.
Mniejsze gminy – Żmigród, Prusice, Wisznia Mała i Zawonia – zyskują z kolei przestrzeń do oddłużania się i realizacji lokalnych projektów, które dotąd były poza ich zasięgiem.
Ale eksperci ostrzegają: jeśli przyszłe zmiany w systemie podatkowym znów naruszą dochody JST, gminy mogą wrócić do punktu wyjścia.
Redakcyjny komentarz
Nie można mówić o cudzie finansowym. To raczej spóźnione wyrównanie rachunków między państwem a samorządami.
Ostatnie lata pokazały, że lokalny rozwój wymaga stabilnych i przewidywalnych źródeł dochodów – nie politycznych korekt.
Wzrosty są więc powodem do umiarkowanego optymizmu, ale też do refleksji, że samorząd to nie klient rządu, tylko partner w zarządzaniu państwem.
Magazynu Radio DTR 10/2025
, 30+ materiałów z regionu w jednym miejscu
Kup wydanie za 10 zł →
Czytaj dalej
Ten temat ma ciąg dalszy
Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.


