Są projekty muzyczne, które powstają z kalkulacji. I są takie, które rodzą się trochę przypadkiem — z potrzeby tworzenia, z nocnego siedzenia przy komputerze, z fascynacji syntezatorami i melodią. Monotronic należy raczej do tej drugiej grupy.
Za projektem stoi Lukas z południowej Hesji, okolic Frankfurtu nad Menem. Muzyk, który już jako dziecko uczył się gry na keyboardzie, ale zamiast klasycznej ścieżki wybrał własną drogę: beaty, elektronikę i domowe eksperymenty dźwiękowe. Projekt Monotronic oficjalnie wystartował pod koniec lutego 2016 roku i — co ciekawe — początkowo miał być jednorazowym epizodem związanym z utworem „Spessart Camp Song”. Potem jednak wszystko zaczęło żyć własnym rytmem.
Od remiksów do własnego świata
Po pierwszym impulsie przyszły kolejne kroki. Ponad czterdzieści remiksów dla labelu Echozone, współprace z artystami sceny synthpopowej i elektronicznej, a później już autorskie wydawnictwa.
Debiutancki album „Katari” z 2019 roku był poświęcony… kotom. Tak, dosłownie. I może właśnie w tym jest coś charakterystycznego dla Monotronic — elektronika bez nadęcia. Bez budowania sztucznego dystansu.
Muzycznie projekt porusza się pomiędzy trance’em, techno, house’em i dance’em, czasem z niemieckimi tekstami, czasem całkowicie instrumentalnie. Na albumie „Lost & Found” wokale zostały celowo ograniczone, żeby — jak tłumaczy autor — większy ciężar emocji przenieść na same melodie.
I to słychać. Monotronic częściej buduje klimat niż przebój pod streamingowy algorytm.
Elektronika, która nie udaje Berlina
To nie jest chłodna, industrialna elektronika w stylu betonowego techno z wielkich klubów. Bardziej przypomina muzyczną podróż — czasem nostalgiczną, czasem melancholijną, momentami wręcz filmową.
W dyskografii przewijają się tytuły takie jak:
- „Shimmering Lights”
- „Reach For The Stars”
- „Morning Star”
- „Light In The Dark”
- „Lost In Love”
Już same nazwy sugerują kierunek: emocje, przestrzeń, nocne pejzaże, lekki eskapizm.
Ciekawe jest też tempo pracy Lukasa. Od 2019 roku regularnie wypuszcza single, EP-ki i remiksy. Widać, że to projekt żyjący, rozwijający się krok po kroku, a nie jednorazowy eksperyment.
Monotronic i scena alternatywnej elektroniki
W świecie zdominowanym przez TikTokowe 30 sekund refrenu i algorytmy streamingu takie projekty trochę giną w tłumie. A szkoda.
Bo Monotronic reprezentuje ten typ twórczości elektronicznej, który nadal opiera się bardziej na atmosferze niż na viralach. To muzyka do słuchania wieczorem, w słuchawkach, podczas jazdy samochodem albo samotnego spaceru. Nie zawsze agresywnie „wpada w ucho”, ale zostawia klimat.
Może właśnie dlatego projekt zdobył wierne grono odbiorców na platformach streamingowych i w środowisku synth/electropopowym.
Gdzie można posłuchać?
Monotronic działa aktywnie m.in. na Spotify, YouTube, SoundCloudzie i Instagramie. Projekt można znaleźć również w Apple Music, Deezerze i Amazon Music.
Na razie to bardziej muzyczna podróż niż mainstreamowy sukces. Ale czasem właśnie takie projekty zostają z człowiekiem najdłużej.
Czytaj dalej
Ten temat ma ciąg dalszy
Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.



