Bednarek i Karpiel-Bułecka: rób tak, żeby cię cieszyło

kamil bednarek i staszek z gor
Oceń materiał

Są piosenki, które wpadają w ucho na chwilę. A są takie, które – choć lekkie – trafiają w coś znacznie głębszego. Najnowszy singiel Kamil Bednarek nagrany wspólnie ze Staszek Karpiel‑Bułecka należy właśnie do tej drugiej kategorii.

Rób tak, żeby Cię cieszyło” to utwór, który powstał z przyjaźni, wspólnych tras koncertowych i – jak mówią sami artyści – tysięcy kilometrów spędzonych w drodze. Spotkanie dwóch muzycznych światów: reggae’owej wrażliwości Bednarka i góralskiej energii Karpiela-Bułecki przyniosło coś więcej niż tylko kolejną piosenkę do radia. Powstał manifest prostego podejścia do życia.

Dwa światy, jeden przekaz

Na pierwszy rzut oka to duet dość nieoczywisty. Bednarek od lat kojarzony jest z ciepłym, soulowo-reggae’owym brzmieniem i melodyjnymi refrenami. Z kolei Karpiel-Bułecka wnosi do muzyki pierwiastek góralskiej szczerości i charakterystycznej scenicznej energii.

ReklamaCollaborator

W nowym singlu te dwa style nie walczą ze sobą – raczej się uzupełniają. Jest groove, przestrzeń i luz, ale też nuta ludowej bezpośredniości.

Artyści mówią wprost:

„Mimo codziennej monotonii, zgiełku dnia codziennego i notorycznego braku czasu… spróbuj stworzyć sobie szansę, uśmiechnij się i rób tak, żeby Cię cieszyło”.

To zdanie – powtarzane przez Karpiela-Bułeckę od lat – stało się osią całego utworu.

Piosenka na czasy pośpiechu

Nie jest tajemnicą, że współczesne życie przypomina trochę bieg na krótkim dystansie… tylko że trwa bez końca. Właśnie dlatego tekst utworu trafia w punkt.

Nie ma tu wielkiej filozofii ani moralizowania. Raczej przypomnienie, że czasem warto zatrzymać się na moment i zadać sobie proste pytanie: po co to wszystko?

„Rób tak, żeby Cię cieszyło” jest więc piosenką o drobnych decyzjach – o robieniu czegoś po swojemu, bez kalkulacji i bez strachu.

I może właśnie dlatego słucha się jej tak lekko.

Kamil Bednarek, Staszek z Gór - Rób tak, żeby Cię cieszyło

Teledysk z motoryzacyjną nutą

Do utworu powstał również teledysk, który miał premierę 27 lutego 2026 roku. Zdjęcia zrealizowano w nietypowej scenerii – w Muzeum Wena w Oławie, miejscu dobrze znanym miłośnikom motoryzacji i historii samochodów.

To nie przypadek. Jak przyznają twórcy, klip miał być spełnieniem małego marzenia – nie tylko muzycznego, ale również motoryzacyjnego.

Za realizację odpowiadała ekipa mortvideo pod kierunkiem Marcina Kopca (MORT), który zadbał o to, by energia utworu przeniosła się na ekran niemal jeden do jednego.

Muzyczne DNA utworu

Produkcją singla zajął się sam Kamil Bednarek wspólnie z producentem Dawidem „Brobitem” Broszczakowskim.

W nagraniu słychać charakterystyczne elementy stylu Bednarka – przestrzeń, rytm i emocjonalny wokal – ale również surową, góralską energię wniesioną przez Karpiela-Bułeckę.

Autorzy utworu:

  • muzyka: Kamil Bednarek, Dawid Broszczakowski, Konrad Bednarek

  • tekst: Stanisław Karpiel-Bułecka, Kamil Bednarek, Konrad Bednarek

Dlaczego ta piosenka działa?

Może dlatego, że w gruncie rzeczy mówi coś bardzo prostego.

Nie o wielkiej karierze. Nie o sukcesie.

Tylko o tym, żeby w całym tym codziennym chaosie znaleźć choć chwilę na coś, co naprawdę sprawia radość.

A to – jak się okazuje – wcale nie jest takie oczywiste.


Źródło informacji: materiały prasowe artystów, Space Records / EUFORIA Management.

Autor: Redakcja Radio DTR
Obserwuj Radio DTR w Google News

📲 Znajdziesz nas także w Google News – kliknij i obserwuj Radio DTR, aby otrzymywać nasze najnowsze informacje prosto w aplikacji!

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Koszyk
Przewijanie do góry