Czy całowanie jest zdrowe? Zwykle tak, ale są wyjątki

czy calowanie jest zdrowe
Oceń materiał

Pocałunek może poprawiać nastrój, wzmacniać więź między partnerami i zmniejszać odczuwany stres. Nie jest jednak cudowną terapią, a podczas bliskiego kontaktu przekazujemy sobie także bakterie i wirusy. Całowanie zwykle służy zdrowiu i relacjom — pod warunkiem że żadna ze stron nie zmaga się z zakaźną infekcją.

Pokazują je filmy, opisują poeci, a muzycy od pokoleń śpiewają o nich piosenki. Pocałunki są tak ważną częścią ludzkich relacji, że doczekały się nawet własnej dziedziny badań. Filematologia zajmuje się ich biologicznym, psychologicznym i kulturowym znaczeniem.

Wargi należą do najbardziej wrażliwych części ludzkiego ciała. Pocałunek uruchamia liczne receptory dotyku, angażuje mięśnie twarzy i wywołuje w mózgu reakcje związane z przyjemnością, bliskością oraz poczuciem bezpieczeństwa. Dlatego całowanie może wpływać nie tylko na samopoczucie, lecz także na sposób, w jaki oceniamy drugą osobę i budujemy z nią relację.

Pocałunek może powiedzieć więcej niż rozmowa

Badania prowadzone przez naukowców z Uniwersytetu Oksfordzkiego wskazywały, że romantyczne pocałunki mogą pełnić kilka funkcji. Pomagają oceniać potencjalnego partnera, wzmacniają przywiązanie i podtrzymują bliskość w istniejących już związkach.

W badaniu obejmującym kilkaset osób szczególne znaczenie pocałunkom przypisywały kobiety oraz osoby bardziej selektywne w wyborze partnera. Pierwszy pocałunek potrafił zmienić wcześniejsze wyobrażenie o atrakcyjności drugiej osoby — zarówno na korzyść, jak i na niekorzyść. Czasem więc romantyczna chemia pojawia się natychmiast, a czasem eksperyment kończy się przed drugim podejściem.

Całowanie nie traci znaczenia wraz z wiekiem. Czułość, dotyk i pocałunki pozostają ważnymi elementami relacji także u osób starszych. Badania nad zachowaniami partnerskimi pokazują, że regularne okazywanie bliskości wiąże się z większą satysfakcją z relacji oraz życia seksualnego.

Mniej stresu i większe zadowolenie ze związku

Jedno z najczęściej przywoływanych badań dotyczących zdrowotnych skutków całowania przeprowadzili naukowcy związani z Arizona State University. W sześciotygodniowym eksperymencie część par została poproszona o częstsze romantyczne pocałunki.

U uczestników tej grupy odnotowano zmniejszenie odczuwanego stresu, wzrost satysfakcji ze związku oraz korzystną zmianę poziomu cholesterolu całkowitego. Nie oznacza to jednak, że pocałunki mogą zastąpić leczenie, ruch, dietę albo leki obniżające cholesterol. Było to stosunkowo niewielkie badanie dotyczące konkretnej grupy osób, a nie recepta na choroby układu krążenia.

Najbardziej prawdopodobne wyjaśnienie jest prostsze: czułość pomaga zmniejszać napięcie, wzmacnia poczucie wsparcia i poprawia jakość relacji. To z kolei może pośrednio korzystnie wpływać na organizm.

Krótko mówiąc, pocałunek nie zastąpi lekarza, ale bywa całkiem przyjemnym elementem profilaktyki dobrego humoru.

W dziesięć sekund nawet 80 milionów bakterii

Podczas głębokiego pocałunku partnerzy wymieniają ślinę, a wraz z nią ogromną liczbę mikroorganizmów. Badacze analizujący mikrobiom jamy ustnej 21 par oszacowali, że podczas dziesięciosekundowego pocałunku może zostać przekazanych około 80 milionów bakterii.

Naukowcy zauważyli również, że osoby regularnie się całujące mają bardziej zbliżony skład mikroorganizmów obecnych w jamie ustnej. Nie oznacza to jednak automatycznie ani poprawy odporności, ani zagrożenia dla zdrowia. Większość bakterii tworzących mikrobiom człowieka nie wywołuje chorób, a część jest naturalnym elementem prawidłowego funkcjonowania organizmu.

Problem pojawia się wtedy, gdy jedna z osób jest zakażona drobnoustrojem chorobotwórczym.

Choroba pocałunków naprawdę istnieje

Najbardziej znaną infekcją kojarzoną z całowaniem jest mononukleoza zakaźna, nazywana potocznie chorobą pocałunków. Najczęściej wywołuje ją wirus Epsteina-Barr, czyli EBV.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Wirus przenosi się przede wszystkim przez ślinę. Do zakażenia może dojść nie tylko podczas pocałunku, ale także przez wspólne kubki, butelki, sztućce, szczoteczki do zębów lub inne przedmioty mające kontakt z ustami. Osoba zakażona może przekazywać wirusa jeszcze przed wystąpieniem objawów, a po przechorowaniu EBV pozostaje w organizmie w stanie uśpienia.

Mononukleoza może powodować:

  • gorączkę,
  • silny ból gardła,
  • powiększenie węzłów chłonnych,
  • długotrwałe osłabienie,
  • bóle głowy i mięśni,
  • powiększenie śledziony lub wątroby.

Czytaj dalej

Powiązany temat

U części zakażonych osób objawy są łagodne albo nie występują wcale. U młodzieży i młodych dorosłych infekcja częściej przybiera jednak postać pełnoobjawowej mononukleozy. Obecnie nie ma szczepionki chroniącej przed zakażeniem EBV.

Opryszczka? Pocałunek lepiej odłożyć

Przez bezpośredni kontakt z ustami może przenosić się również wirus opryszczki HSV-1. Zakażenie często przebiega bezobjawowo, ale u części osób powoduje charakterystyczne pęcherzyki i bolesne zmiany wokół ust.

Największe ryzyko transmisji występuje od momentu pojawienia się mrowienia lub pieczenia zapowiadającego opryszczkę aż do całkowitego zagojenia zmian. W tym okresie należy unikać całowania oraz kontaktu ust z innymi częściami ciała partnera.

Szczególną ostrożność trzeba zachować w kontakcie z noworodkami. Pocałunek osoby z aktywną opryszczką może doprowadzić u dziecka do niezwykle niebezpiecznego zakażenia. Niemowląt nie powinny całować osoby mające opryszczkę ani inne objawy infekcji.

Całowanie warto również odłożyć, gdy pojawia się gorączka, ból gardła, kaszel, nasilony katar, zmiany w jamie ustnej albo podejrzenie choroby zakaźnej. Nie jest to brak romantyzmu. To romantyzm wyposażony w rozsądek.

Nie wszystkie kultury uznają romantyczne pocałunki

Choć w europejskiej kulturze pocałunek wydaje się niemal uniwersalnym symbolem miłości, nie wszędzie ma takie samo znaczenie.

Analiza 168 kultur wykazała obecność romantycznych lub seksualnych pocałunków jedynie w 77 z nich, czyli w około 46 procentach badanych społeczności. W części kultur taki sposób okazywania bliskości był nieznany, obojętny albo uważany za nieprzyjemny.

Nie wszyscy ludzie lubią się całować i nie muszą tego robić. Pocałunek jest wartościowy tylko wtedy, gdy obie osoby go chcą i czują się podczas niego bezpiecznie.

Czy warto się całować?

Z punktu widzenia psychologii i relacji odpowiedź najczęściej brzmi: tak. Pocałunki mogą wzmacniać bliskość, poprawiać nastrój, zmniejszać stres i podnosić satysfakcję ze związku.

Nie należy jednak przedstawiać ich jako terapii obniżającej cholesterol albo sposobu na wzmacnianie odporności. Korzyści wynikają przede wszystkim z czułości, poczucia bezpieczeństwa, redukcji napięcia i dobrej jakości relacji.

Najprostsza zasada jest więc następująca: całujmy się, gdy obie strony mają na to ochotę — ale przy opryszczce, gorączce, bólu gardła lub innej infekcji lepiej zachować pocałunek na później.


📰 Śledź nas w
Google News, bądź na bieżąco z regionem

☕ Postaw kawę
Autor: Redakcja Radio DTR
Oceń po lekturze

Czytaj dalej

Ten temat ma ciąg dalszy

Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Koszyk
Przewijanie do góry