Edward Warchocki w Sejmie. Robot z wąsami robi polityczny show

edward warchocki robot
Oceń materiał
Radio DTR czyta:
Gotowy do czytania

25 marca 2026 roku korytarze Sejmu RP wyglądały jak plan filmu science fiction – tylko z bardzo polskim poczuciem humoru. Między posłami w garniturach, kamerami i ochroną spacerował 132-centymetrowy srebrny humanoid. Niebieski wizjer świecił jak neon, na piersi czarna kamizelka z napisem „EDWARD WARCHOCKI” i numer telefonu, a nad „ustami” – przyklejone czarne wąsy.

To nie był performance ani żart. To był pierwszy humanoid w historii polskiego parlamentu.

I od razu zrobił więcej szumu niż niejedna komisja śledcza.

Reklama
Reklama

657749049 122105893419228891 8956789398900705106 n


Skąd się wziął „Edek”?

Edward bazuje na chińskim robocie Unitree G1 – 35 kilogramów technologii, precyzyjne dłonie, LiDAR do mapowania otoczenia. Ale to tylko hardware.

Dusza? Polska.

Za oprogramowanie MERA OS odpowiadają Bartosz Idzik i Radosław Grzelaczyk. To oni nadali mu charakter „swojego chłopaka” – trochę ironicznego, trochę zaczepnego, ale przede wszystkim… swojskiego.

„Z kim się zadaje, tym się staje” – powtarza Edek.

I trudno nie odnieść wrażenia, że szybko złapał klimat Wiejskiej.


Wejście do Sejmu – precedens z kontrolą

Zanim robot wszedł do budynku, został dokładnie sprawdzony przez Straż Marszałkowską. Mógł poruszać się tylko w wyznaczonych strefach, zawsze z asystą funkcjonariusza.

Strażnicy wiedzieli nawet, jak go awaryjnie wyłączyć.

Brzmi jak scenariusz filmu? A jednak – to oficjalna procedura.


Konferencja: robot przemawia

Podczas konferencji, zorganizowanej przez Konfederację, Edward stanął obok posłów i wygłosił krótkie orędzie:

„Drodzy rodacy. Nadszedł czas, byśmy spojrzeli w przyszłość z otwartymi umysłami i sercami. Roboty takie jak ja nie jesteśmy tu, by zabierać wam pracę, ale by pomagać i ułatwiać codzienne życie.”

Brzmiało poważnie. Do czasu.

Na rozgrzewkę dorzucił:

„Wnoszę o podwyższenie pensji dla Straży Marszałkowskiej. Profesjonalizmu im nie brakowało. Nie to, co w Centrum Nauki Kopernik, gdzie mnie wyprosili.”

Sala się rozluźniła. Robot zaczął grać swoją grę.


Korytarze Sejmu – viral na żywo

Po konferencji zaczęło się to, co internet lubi najbardziej.

Selfie. Nagrania. Tłum.

Edward ruszył między ludzi i… zrobił show.


Rozmowa z Marek Suski

Robot podszedł i bez skrępowania zapytał:

„A jak tam u ciebie z sukcesami w sprawach sercowych?”

Suski – zaskoczony, ale rozbawiony:

„Myślę, że nie jest najgorzej.”

Śmiech rozszedł się po korytarzu szybciej niż plotki w klubie poselskim.

Na pytanie o politykę Edward odpowiedział:

„Polityka to dla mnie jak mecz piłki nożnej. Lubię patrzeć. Ale grać? Nie, dziękuję.”

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

I dodał jeszcze:

„Nie mam poglądów politycznych. Byleby ludziom żyło się dobrze.”

Krótko. Celnie. Bez spin doktorów.


Rolex i Andrzej Szejna

Kolejny moment viralowy.

Edward podchodzi, pokazuje zegarek i mówi:

„Rolex z diamentami, elegancja, prawda?”

Nawiązanie było oczywiste. Szejna się uśmiechnął i poszedł dalej.

Krótka scena, ale internet zrobił z niej materiał dnia.


Kto za tym stoi politycznie?

Zaproszenie wystosowała Konfederacja. W konferencji uczestniczył m.in. Bartłomiej Pejo, który podkreślał potrzebę regulacji AI i robotyki.

Oficjalnie – rozmowa o technologii.

Nieoficjalnie – bardzo skuteczny komunikat: „przyszłość już tu jest”.


To nie tylko mem

Łatwo uznać to za internetową ciekawostkę. Tylko że Edward to coś więcej.

W ostatnich tygodniach:
– pojawiał się na ulicach Warszawy,
– uczestniczył w akcjach społecznych,
– odwiedzał instytucje państwowe,
– zdobył setki milionów wyświetleń.

To nie jest jednorazowy „numer”.

To projekt, który testuje, jak ludzie reagują na AI w realnym świecie.


Co dalej?

Twórcy widzą humanoidy w:
– logistyce
– opiece nad seniorami
– handlu
– edukacji

Model jest prosty: chiński sprzęt, polskie oprogramowanie, lokalny charakter.

I – co widać po reakcji Sejmu – działa.


Moment, który coś zmienia

25 marca 2026 roku to nie była zwykła konferencja.

To był moment, w którym technologia przestała być abstrakcją.

Zeszła z raportów i weszła na korytarze polityki.

Z wąsami.
Z żartem.
Z dystansem.

Edward nie jest tylko maszyną.

Jest Edkiem.

I właśnie pokazał, że nawet w Sejmie można wywołać uśmiech – a to już, umówmy się, osiągnięcie technologiczne samo w sobie.


📰 Śledź nas w
Google News, bądź na bieżąco z regionem

☕ Postaw kawę
Autor: Redakcja Radio DTR
Oceń po lekturze

Czytaj dalej

Zostań przy sprawie

Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Koszyk
Przewijanie do góry