Elektryki ruszyły na święta. Ładowań było więcej

greenwey i ladowania w swieta
Oceń materiał

Samochód elektryczny coraz wyraźniej przestaje być autem „tylko do miasta”. Dane z Wielkiego Piątku pokazują, że kierowcy coraz śmielej ruszają nim także w dalsze trasy świąteczne. W sieci GreenWay liczba sesji ładowania wzrosła tego dnia o 33 proc. względem średniej z początku 2026 roku.

To nie wygląda już na chwilową ciekawostkę. Raczej na zmianę nawyków. I na sygnał, że elektromobilność w Polsce powoli przestaje być eksperymentem dla wybranych.

Czy święta zmieniają sposób korzystania z elektryków?

Wielki Piątek od dawna jest jednym z momentów, gdy ruch na drogach gwałtownie rośnie. W tym roku było podobnie także na stacjach ładowania.

ReklamaCollaborator

GreenWay, największy operator publicznej sieci ładowania w Polsce, odnotował tego dnia wzrost liczby sesji o 33 proc. wobec średniej dziennej od początku 2026 roku.

To więcej niż w poprzednich latach.

W 2024 roku wzrost w Wielki Piątek wyniósł 22 proc., a w 2025 roku 17 proc. Tegoroczny wynik pokazuje więc nie tylko sezonowy skok, ale też rosnącą skalę samego zjawiska.

Czy elektryk naprawdę nadaje się na dalszą trasę?

Jeszcze niedawno wokół aut elektrycznych krążyło jedno podstawowe pytanie: czy to w ogóle ma sens poza codziennym dojazdem do pracy, sklepu i z powrotem?

Dane z okresów wzmożonych wyjazdów zaczynają na to odpowiadać coraz bardziej konkretnie.

GreenWay wskazuje, że podobne wzrosty pojawiają się również w Boże Narodzenie, podczas majówki, wakacji i zimowych ferii. W takich momentach liczba sesji ładowania bywa porównywalna z wielkopiątkowym szczytem, a czasem nawet go przebija. Skoki sięgają wtedy od 25 do 40 proc. względem typowych dni w roku.

To ważna obserwacja. Nie chodzi już tylko o to, że kierowcy „muszą się doładować”. Chodzi o coś szerszego: zaczynają planować dłuższe podróże z autem elektrycznym jako czymś zwyczajnym, a nie ryzykownym.

Co napędza ten trend?

Powodów jest kilka i trudno udawać, że to wyłącznie kwestia ekologii.

Liczy się ekonomia. Wysokie i niestabilne ceny paliw sprawiają, że coraz więcej kierowców szuka rozwiązań bardziej przewidywalnych kosztowo.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Liczy się też infrastruktura. Gdy sieć ładowania rośnie, maleje psychologiczna bariera. To, co jeszcze kilka lat temu wydawało się logistycznym stresem, dziś zaczyna przypominać zwykłe planowanie postoju.

Jak mówi Grzegorz Sońta, Dyrektor Działu Usług Ładowania w GreenWay Polska:

— Sądzimy, że rosnące zainteresowanie elektromobilnością wpisuje się w szerszy kontekst rynkowy. W obliczu utrzymujących się wysokich i zmiennych cen paliw coraz więcej kierowców szuka bardziej przewidywalnych i ekonomicznych rozwiązań w codziennym użytkowaniu samochodu — także przy dalszych podróżach. Jednocześnie widzimy, że wraz z rozwojem infrastruktury ładowania takie wyjazdy stają się coraz bardziej naturalne i przestają być istotnym ograniczeniem dla użytkowników aut elektrycznych.

Jak GreenWay chce zatrzymać nowych kierowców?

Operator nie ogranicza się do obserwacji statystyk. W kwietniu wprowadził specjalne warunki dla nowo zarejestrowanych użytkowników oraz dla tych kierowców, którzy mieli konto w GreenWay, ale nie korzystali z usług firmy w 2026 roku.

Mechanizm jest prosty: kierowcy, którzy ładują auta w kwietniu, mogą uzyskać dodatkowe kWh do wykorzystania przy kolejnym dalszym wyjeździe, na przykład podczas majówki.

To ruch dobrze skalkulowany.

Z jednej strony ma pomóc w obsłudze zwiększonego ruchu świątecznego i wyjazdowego. Z drugiej — oswoić kierowców z myślą, że publiczna infrastruktura ładowania nie służy już tylko awaryjnemu podpięciu auta, ale staje się elementem normalnego podróżowania.

Czy to już trwała zmiana?

Na razie ostrożnie. Jedno jest jednak wyraźne: skala wzrostu ładowań w okresach świątecznych i urlopowych nie wygląda na przypadek.

Elektryk coraz częściej wyjeżdża poza miasto. Nie tylko do pracy, ale też na święta, weekend i urlop. A to oznacza, że rynek dojrzewa szybciej, niż jeszcze niedawno zakładali sceptycy.

Pytanie brzmi już nie tyle, czy autem elektrycznym da się pojechać dalej. Bardziej: jak szybko infrastruktura nadąży za rosnącą liczbą kierowców, którzy właśnie zaczęli traktować taki wyjazd jak coś zupełnie normalnego.

Źródło informacji: GreenWay Polska

Autor: Redakcja Radio DTR
Obserwuj Radio DTR w Google News

📲 Znajdziesz nas także w Google News – kliknij i obserwuj Radio DTR, aby otrzymywać nasze najnowsze informacje prosto w aplikacji!

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Koszyk
Przewijanie do góry