Eurowizja 2026 oficjalnie rozpoczęta. Wiedeń rozłożył turkusowy dywan
Wiedeń znów gra pierwsze skrzypce. W niedzielę, 10 maja, rozpoczął się eurowizyjny tydzień, a jego symbolicznym startem była ceremonia Turquoise Carpet transmitowana od godziny 17:00 CEST.
To 70. Konkurs Piosenki Eurowizji. Jubileuszowy, efektowny, ale też politycznie napięty. Oficjalne koncerty zaplanowano na 12, 14 i 16 maja, wszystkie o godzinie 21:00 CEST.
Reklama
g(25882096)a(3459702))
Reklama

Dlaczego Wiedeń znów stał się stolicą Eurowizji?
Austria organizuje konkurs po zwycięstwie JJ w 2025 roku. Dla Wiednia to nie tylko muzyczna impreza, lecz także wielki miejski spektakl: fani, delegacje, flagi, kamery i ten specyficzny eurowizyjny błysk, który potrafi zamienić zwykły plac w scenę większą od niejednej kampanii promocyjnej.
Turkusowy dywan prowadził uczestników przez centrum wydarzeń. Były pozowania, wywiady, stylizacje i uśmiechy, które czasem mówią: „jestem gotowy na finał”, a czasem: „oby tylko nie potknąć się przed kamerą”.
Gdzie w tym wszystkim jest Polska?
Polskę reprezentuje Alicja Szemplińska z utworem „Pray”. Według Eurovisionworld Polska wystąpi w pierwszym półfinale z numerem 14.
To ważny moment, bo półfinał nie wybacza przeciętności. Trzy minuty na scenie decydują o tym, czy piosenka zostaje w konkursie, czy wraca do internetu jako „niedoceniony występ”. Tych drugich Eurowizja ma całe muzeum.
Reklama
g(25882096)a(3459702))
Reklama

Reklama

Reklama
g(26124802)a(3459702))
Kiedy oglądać konkurs?
Pierwszy półfinał odbędzie się we wtorek, 12 maja. Drugi półfinał zaplanowano na czwartek, 14 maja. Wielki finał odbędzie się w sobotę, 16 maja. Wszystkie trzy koncerty rozpoczną się o 21:00 CEST.
Czy muzyka wygra z polityką?
To najtrudniejsze pytanie tej edycji. Konkurs odbywa się przy bojkocie części państw związanym z udziałem Izraela. Associated Press informowała, że z rywalizacji wycofały się m.in. Słowenia, Islandia, Irlandia, Holandia i Hiszpania.
Wiedeń przygotowuje się więc nie tylko na piosenki, ale i na protesty, zwiększone środki bezpieczeństwa oraz polityczne emocje, których Eurowizja — choć bardzo by chciała — nigdy do końca nie zostawia za kulisami.
Eurowizja lubi mówić: „United by Music”.
W 2026 roku to hasło brzmi pięknie, ale i trochę jak życzenie wypowiedziane pod nosem. Muzyka ma łączyć. Tylko że świat, który przyjechał do Wiednia, jest dziś mocno podzielony.
I właśnie dlatego ta edycja może być jedną z najciekawszych od lat. Nie tylko przez piosenki. Przez to, co będzie słychać między nimi.
eurovision 2026