Flaga pod kaloryferem.

skandal w sadzie
Oceń materiał
Radio DTR czyta:
Gotowy do czytania

Koszalińska sędzia wywołała polityczną burzę

Jeszcze kilka lat temu taki incydent prawdopodobnie zostałby odnotowany co najwyżej w sądowym korytarzu. Dziś kilka sekund nagrania wystarczyło, by rozpętać ogólnopolską polityczną awanturę, tysiące komentarzy i kolejną odsłonę wojny o polskie sądy.

W centrum sprawy znalazła się sędzia Justyna Celińska z Koszalina.

Reklama
Reklama

Według informacji potwierdzonych przez Sąd Okręgowy w Koszalinie, podczas jednej z rozpraw sędzia miała wyjąć flagę Unii Europejskiej ze stojaka i schować ją pod kaloryferem na sali rozpraw. Całą sytuację zarejestrowano. Nagranie błyskawicznie trafiło do mediów społecznościowych i zaczęło żyć własnym życiem.

Jedni piszą o „obronie polskości”, inni o kompromitacji wymiaru sprawiedliwości. Ale pod powierzchnią internetowego sporu kryje się znacznie większy konflikt — polityczny, ustrojowy i symboliczny.

Co dokładnie wydarzyło się w Koszalinie?

Do zdarzenia miało dojść podczas jednej z rozpraw w pierwszym tygodniu maja. Na opublikowanym w sieci filmie widać kobietę w todze, która podchodzi do stojaka z flagami, wyciąga flagę Unii Europejskiej, a następnie odkłada ją pod kaloryfer przy ścianie sali rozpraw.

Nagranie zaczęło błyskawicznie krążyć po platformie X. Internet zrobił resztę.

Sytuację oficjalnie potwierdził rzecznik Sądu Okręgowego w Koszalinie, sędzia Sławomir Przykucki. Kolegium sądu zdecydowało następnie o skierowaniu sprawy do rzecznika dyscyplinarnego. Za takim krokiem zagłosowano stosunkiem 7 do 1.

Sama sędzia obecnie przebywa na urlopie. ilustracja do artykulu sedzia chowa flage eu ilustracja do artykuły sędzia chowa flagę EU

Kim jest Justyna Celińska?

To postać dobrze znana w środowisku sądowym.

Justyna Celińska była prezes Sądu Okręgowego w Koszalinie. Ze stanowiska została odwołana w czerwcu 2024 roku przez ministra sprawiedliwości Adam Bodnar. Wcześniej była wymieniana wśród sędziów związanych z reformami wymiaru sprawiedliwości prowadzonymi za czasów Zbigniew Ziobro.

W 2019 roku otrzymała nominację przy udziale neo-KRS. Podpisała również listę poparcia dla Łukasz Piebiak do Krajowej Rady Sądownictwa.

I właśnie dlatego sprawa błyskawicznie przestała być wyłącznie lokalnym incydentem z sali rozpraw.

Dlaczego kilka sekund filmu wywołało taką burzę?

Bo w polityce symbole działają mocniej niż długie przemówienia.

Sędzia chowająca flagę UE pod kaloryferem stała się dla części internautów symbolem oporu wobec wpływu Brukseli na polskie sądy. Dla przeciwników — dowodem upolitycznienia wymiaru sprawiedliwości.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

To szczególnie mocno rezonuje dziś, gdy:

  • trwa spór o status neo-sędziów,
  • Polska nadal pozostaje pod presją części instytucji unijnych,
  • a resort sprawiedliwości prowadzi zmiany kadrowe po okresie rządów PiS.

Internet uwielbia takie obrazy. Jedno zdjęcie potrafi zastąpić tysiące komentarzy ekspertów.

Czy flaga UE musi wisieć w sądzie?

To pytanie zaczęło pojawiać się niemal natychmiast po publikacji nagrania.

Polskie przepisy jasno określają obowiązek eksponowania symboli państwowych. W praktyce wiele sądów umieszcza również flagę Unii Europejskiej, szczególnie po wejściu Polski do UE i wraz z administracyjnymi standardami obowiązującymi w instytucjach publicznych.

Nie oznacza to jednak, że kwestia jest całkowicie wolna od sporów interpretacyjnych.

I właśnie wokół tego prawdopodobnie będzie budowana część argumentacji obrony.

Problemem może być coś innego

Kluczowe może okazać się nie samo schowanie flagi, ale sposób działania sędzi.

Rzecznik sądu podkreślił, że sędzia podczas rozprawy nie powinien demonstrować swoich prywatnych poglądów politycznych lub ideowych. To właśnie ten aspekt może zostać uznany za potencjalne uchybienie godności urzędu.

Bo niezależnie od poglądów — sala rozpraw ma pozostawać miejscem neutralnym.

I tu zaczyna się największy problem całej historii.

Wojna o symbole trwa dalej

Ta sprawa prawdopodobnie szybko nie zniknie. Za bardzo wpisuje się w obecny polityczny klimat.

Jedni będą widzieli w Justynie Celińskiej osobę walczącą z „upolitycznieniem europejskim”. Inni — przykład tego, jak głęboko polityczny konflikt wszedł do polskich sądów.

A gdzieś obok tego wszystkiego pozostaje jeszcze jedno pytanie:
czy obywatele patrzący na kolejne wojny symboliczne nadal wierzą, że sądy są miejscem całkowicie bezstronnym?

Źródła:
Onet, TVN24, Polskie Radio Koszalin, materiały publikowane w serwisie X.


📰 Śledź nas w
Google News, bądź na bieżąco z regionem

☕ Postaw kawę
Autor: Redakcja Radio DTR
Oceń po lekturze

Czytaj dalej

Ten temat ma ciąg dalszy

Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Koszyk
Przewijanie do góry