Kiedy mama ma gorączkę, dom często dalej kręci się jakby nigdy nic. Dlaczego w Polsce wciąż oczekuje się, że kobiety „dadzą radę” nawet z grypą?
Blisko połowa pracujących mam w Polsce wykonuje swoje obowiązki mimo przeziębienia czy grypy. To nie statystyka, ale codzienność tysięcy kobiet, które uczą dzieci, robią zakupy, pracują na home office, a potem – z glutem po pas lub migreną – ogarniają resztę świata. Właśnie temu, jak niewidzialna bywa choroba matek, przygląda się kampania społeczna „MAMY czas na zdrowie”.
W tegorocznej odsłonie twórczynie kampanii pokazują coś bardzo prostego i jednocześnie brutalnego: kobieta może być chora, ale jej obowiązki – nigdy. Przynajmniej tak odbierają to same matki.
Dlaczego mamy udają, że nie chorują?
Z badań IPSOS i SW Research wynika, że 1/3 pracujących mam czuje presję ze strony bliskich, którzy oczekują, że nawet chora będzie „ogarniać”. Dodatkowo 1/4 nie może liczyć na żadne wsparcie. Efekt?
60% z nich opiekuje się domem mimo choroby.
55% ma poczucie winy, że choroba utrudnia im opiekę nad dziećmi.
Prawie połowa pracuje zawodowo mimo przeziębienia.
To nie tylko zmęczenie materiału – to niebezpieczny społeczny automat. „Mama nie choruje”, tylko „trochę gorzej się czuje, ale zrobi”.
A praca? Tu presja bywa jeszcze większa
Według danych ZUS kobiety odpowiadają za 80% absencji chorobowej związanej z opieką nad dziećmi. Jednocześnie… często nie biorą zwolnienia dla siebie.
Jak mówi Karolina Andrian, prezeska Fundacji Share the Care:
„Presja finansowa sprawia, że mamy często nie dają sobie prawa do choroby i odpoczynku.”
Pracują dalej, piją herbatę z cytryną, a potem łykają ibuprofen i wracają do Teamsów. I tak w kółko.
Samotne matki – najbardziej przeciążona grupa
Według Narodowego Spisu Powszechnego (2021) w Polsce jest ponad 2,5 mln rodzin niepełnych, w tym 85% to samotne matki. To ponad jedna piąta wszystkich rodzin.
Żadnej „zmiany warty”, żadnego „kochanie, ja się dziś zajmę dziećmi”.
Choroba w takich domach to tylko gorsza wersja codzienności.
Kampania proponuje konkret: granty po 10 tys. zł
Tegoroczna edycja programu daje lokalnym społecznościom możliwość zrobienia czegoś realnego – organizacje mogą się ubiegać o granty w wysokości 10 tys. zł na:
budowanie lokalnych sieci wsparcia,
edukację zdrowotną,
rozwijanie partnerstwa w związkach,
pomoc w komunikowaniu własnych potrzeb,
integrację społeczności.
Nabór trwa do 12 grudnia, a zwycięskie projekty zostaną ogłoszone w styczniu 2026 r.
Jak podkreśla Anna Bachulska-Kossek z firmy Haleon:
„Odpoczynek nie jest oznaką słabości. Jest niezbędny, aby wyzdrowieć.”
Czy naprawdę tak trudno dać matce… prawo do choroby?
To pytanie prześladuje całą tę kampanię – i bardzo słusznie.
Bo w Polsce matka może być:
przeziębiona,
chora,
ledwo żywa,
ale jakoś tak „nie wypada” odpoczywać. Ta norma jest przestarzała, szkodliwa i – zwyczajnie – nieludzka.
Warto wreszcie nazwać rzeczy po imieniu: odpoczynek to warunek zdrowia, a zdrowie matek to zdrowie całych rodzin.

