💸 Gminy na granicy podwyżek. Opłaty za śmieci mogą wzrosnąć nawet o 20 procent
Czy czeka nas kolejna fala podwyżek za odbiór odpadów? Wszystko wskazuje na to, że tak. Jak ostrzegł w Sejmie przewodniczący Rady RIPOK, Piotr Szewczyk, ceny mogą wzrosnąć nawet o 20 procent, bo firmy odpadowe już dziś doliczają do ofert przyszłe kary za nieosiągnięcie unijnych poziomów recyklingu.
Dlaczego śmieci zdrożeją?
Szewczyk wyjaśnił, że Polska – a szczególnie gminy wiejskie – nie realizują unijnych celów recyklingu.
👉 Za rok 2023 próg wynosił 35 proc.,
👉 za 2024 – 45 proc.,
👉 a za 2025 – aż 55 proc.
Tymczasem wiele gmin osiąga dziś zaledwie 5–8 proc.. To właśnie te różnice będą kosztowne.
„Jeśli nic się nie zmieni, za każdą tonę odpadów niesegregowanych w 2025 roku trzeba będzie zapłacić karę ponad 382 zł” – ostrzegł Szewczyk.
Dodał, że kary te są już wkalkulowane w przetargi. – „Ten udział wynosi obecnie 10–20 proc. To są podwyżki, które nas czekają, jeśli nic z tym nie zrobimy” – mówił.
System kaucyjny też swoje dołoży
Koszty gmin mają wzrosnąć również przez wprowadzenie systemu kaucyjnego, który przejmie część surowców wtórnych (np. puszki, butelki PET).
Szewczyk oszacował utratę przychodów z tego tytułu na 570 mln zł rocznie, co może przełożyć się na wzrost kosztów o ok. 1,40 zł na mieszkańca.
Resort klimatu uspokaja – ale powoli
Z kolei dr Marek Goleń, dyrektor Departamentu Gospodarki Odpadami w Ministerstwie Klimatu, przypomniał, że Komisja Europejska zgodziła się na obniżenie celu recyklingu z 55 do 50 proc. na 2025 rok.
To dobra wiadomość – tyle że zmiana nie została jeszcze wdrożona.
„Procesy legislacyjne trwają w Polsce długo. Te 5 punktów procentowych to jednak duża ulga, szczególnie dla gmin wiejskich z przydomowymi kompostownikami” – zauważył Goleń.
Ekspert zapowiedział też, że resort przygotuje nowe rozporządzenie o sposobie liczenia poziomów składowania i rozszerzy badania recyklingu o rodzinne ogrody działkowe.
Brak konkurencji w przetargach
Goleń zwrócił uwagę na inny problem – brak konkurencji w przetargach odpadowych.
„Problemem większości gmin jest to, że w przetargu startuje tylko jeden oferent. To efekt konsolidacji branży i braku działań samorządów na rzecz rozwoju konkurencji” – podkreślił.
Resort zapowiada analizę tego zjawiska i liczy, że presja cenowa spadnie, gdy system kaucyjny odciąży część rynku.
📌 Podsumowanie:
Jeśli gminy nie przyspieszą z recyklingiem, mieszkańców czekają realne podwyżki za odbiór śmieci – nawet o 20 proc. Jeszcze w tym roku Ministerstwo Klimatu ma ogłosić nowe przepisy dotyczące poziomów składowania, ale bez skutecznych działań lokalnych samorządów – kar uniknąć się nie da.
🟢 Radio DTR jest w Google News. Czytaj więcej o gospodarce odpadami i polityce klimatycznej na radio-dtr.live.

