Groźby, przecieki i cisza urzędu – życie w cieniu sołtys
Przez
Redakcja / 18/07/2025 / 4 minutes of reading
Cisza w lasach, krzyk we wsi – co dzieje się naprawdę w Jarach?
We wsi Jary, położonej w gminie Oborniki Śląskie, narasta niepokój. Od wielu miesięcy do naszej redakcji napływają zgłoszenia dotyczące napięć społecznych, konfliktów, a nawet zastraszania mieszkańców przez osoby pełniące funkcje publiczne. Z uwagi na wagę sytuacji i powtarzalność relacji, zdecydowaliśmy się na zebranie materiału śledczego.
Nie ujawniamy tożsamości naszych źródeł – nie tylko ze względów prawnych, ale przede wszystkim dla ich bezpieczeństwa. Nasza redakcja dysponuje:
licznymi zrzutami ekranu rozmów z komunikatorów,
relacjami mieszkańców przesłanymi drogą mailową,
dokumentami urzędowymi oraz zdjęciami z tablic ogłoszeniowych,
nagraniami potwierdzającymi relacje świadków,
zapisami z transkrypcji rozmów, które przedstawiają powtarzający się schemat działań o charakterze represyjnym wobec wybranych osób.
Najbardziej niepokojące są sygnały o systematycznym nękaniu. Mieszkańcy opowiadają o:
bezpodstawnych interwencjach służb,
próbach publicznego ośmieszania i dyskredytowania,
manipulacjach narracyjnych,
publikacji urzędowych dokumentów z danymi osobowymi.
W jednym z przypadków do naszej redakcji trafiło zdjęcie dokumentu urzędowego (z pieczęcią wpływu do urzędu gminy), który następnie pojawił się – w nieanonimizowanej formie – na dwóch tablicach ogłoszeniowych we wsi. Jak to możliwe, że dokument trafił poza urząd? Czy doszło do przecieku urzędowego? W czyim interesie było ujawnienie danych osoby, która już wcześniej zgłaszała przypadki szykanowania? Czy gmina prowadzi postępowanie wyjaśniające w tej sprawie?
Kto odpowiada za dane osobowe na tablicy? Sołtys czy urząd?
Wśród materiałów zebranych przez redakcję znalazło się również obwieszczenie komornika sądowego o terminie opisu i oszacowania nieruchomości, które zostało wywieszone publicznie we wsi Jary – na jednej z tablic ogłoszeniowych. Widnieje na nim pełne imię i nazwisko osoby objętej postępowaniem egzekucyjnym, numer księgi wieczystej oraz adres nieruchomości.
Według naszych rozmówców to nie komornik, a sołtys wsi Jary odpowiada za fizyczne wywieszenie tego dokumentu, co rodzi poważne pytania o zakres jej kompetencji oraz odpowiedzialność za przetwarzanie danych osobowych.
Zgodnie z art. 945 §2 Kodeksu postępowania cywilnego oraz Rozporządzeniem Ministra Sprawiedliwości z 5 sierpnia 2016 r., komornik ma obowiązek ogłoszenia terminu opisu i oszacowania nieruchomości – w miejscu publicznym. Jednak czy sołtys jest osobą uprawnioną do dystrybucji dokumentów zawierających wrażliwe dane?
Niestarannie wykonana kopia i zamieszona na tablicach wsi Jary.
W tym przypadku nie mamy informacji, by gmina wydała formalne upoważnienie do takich czynności. Co więcej, wiele osób z Jary podkreśla, że dokumenty podatkowe oraz urzędowe pisma były roznoszone przez osobę trzecią, blisko związaną z panią sołtys, a nie przez samą sołtys, co tylko pogłębiało konflikty społeczne i atmosferę napięcia.
Czy urząd gminy monitoruje sposób, w jaki realizowane są obowiązki informacyjne na poziomie sołectwa? Czy sprawdzono, kto dokładnie odpowiadał za rozwieszanie ogłoszenia z danymi osobowymi?
Zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych oraz zasadą minimalizacji danych (RODO), wywieszenie dokumentu z pełnymi danymi osoby objętej egzekucją może być uznane za przekroczenie niezbędnego zakresu. Komornik, jako organ egzekucyjny, działa w imieniu sądu – ale czy sołtys może być jego wykonawcą?
To pytanie musi zostać skierowane do burmistrza gminy Oborniki Śląskie oraz do właściwej jednostki nadzorczej nad działalnością jednostek pomocniczych, jakimi są sołectwa.
Wreszcie, pytamy: czy w tej sprawie urząd gminy wszczął postępowanie wyjaśniające? Czy mieszkańcy mają pewność, że ich dane – adresowe, majątkowe czy podatkowe – nie trafią w niepowołane ręce?
W relacjach przewija się także wątek podważania działalności społecznej mieszkańców – np. projektów edukacyjnych czy inicjatyw wspierających dzieci. Pojawiają się oskarżenia, że niektórzy lokalni liderzy świadomie oczerniali działania wspólnotowe, a z czasem – w ramach budowy własnego wizerunku – wykorzystywali te same tematy do promowania siebie. Jakie były intencje? Co się zmieniło?
Mieszkańcy pytają też o relacje między lokalną władzą wykonawczą a burmistrzem gminy. Pojawia się sugestia, że mimo zgłoszeń i niepokojących sygnałów, nie podjęto żadnych działań kontrolnych ani mediacyjnych. Dlaczego?
W tle całej sprawy pojawił się również problem dokumentacji obrazowej, która rzekomo miała przedstawiać osoby transportowane sanitarnie. Choć wątek ten nie stanowi głównej osi naszego śledztwa, pytamy wprost: czy takie materiały były gromadzone? Czy osoby, których dotyczyły, wyraziły zgodę? Kto miał dostęp do tych obrazów i jak zostały wykorzystane?
Zachowanie obecnych władz sołeckich budzi obawy części mieszkańców. Wśród powtarzających się w relacjach cech pojawiają się: werbalna agresja, próby dominacji, potrzeba kontroli nad przestrzenią publiczną, selektywna empatia. Niektóre osoby opisują te działania jako próbę zastraszenia lub „uciszenia” krytycznych głosów.
Warto podkreślić, że statut sołectwa Jary jasno określa procedurę zmiany sołtysa – nie wymaga to ogólnogminnych wyborów, a jedynie zebrania podpisów i zwołania zebrania wiejskiego. To narzędzie demokracji lokalnej, które – jeśli zostanie uruchomione – może pozwolić mieszkańcom decydować o tym, kto ich reprezentuje.
Nie przesądzamy o winie. Nie atakujemy personalnie. Zbieramy dowody, stawiamy pytania, analizujemy mechanizmy społeczne.
Apelujemy do urzędników Gminy Oborniki Śląskie o pilne wyjaśnienie:
czy prowadzono kontrolę postępowania w sprawie ujawnienia dokumentu urzędowego?
czy istnieje procedura zabezpieczenia danych osobowych?
jakie działania podejmowane są w przypadku zgłoszeń o zastraszanie?
Redakcja Radio DTR jest otwarta na komentarze wszystkich stron. Zachowujemy ostrożność i dziennikarską rzetelność. Jeśli ktoś czuje się pomówiony – może przesłać swoje stanowisko lub sprostowanie na adres: radio@radio-dtr.live.
To nie jest tekst o sensacji. To tekst o tym, że lokalna wspólnota zasługuje na szacunek, a mieszkańcy – na bezpieczeństwo.
Autor: Rafał Chwaliński
📲 Znajdziesz nas także w Google News – kliknij i obserwuj Radio DTR,
aby otrzymywać nasze najnowsze informacje prosto w aplikacji!