Kobieta na pełnym etacie życia. „Nie muszę być idealna”

kobiety na skraju przeciazenia
Oceń materiał
Radio DTR czyta:
Gotowy do czytania

Coraz więcej ról, coraz mniej oddechu

Współczesna kobieta często żyje w trybie permanentnego przełączania się między zadaniami. Rano matka. Za chwilę pracowniczka. Potem partnerka, córka, organizatorka domowego chaosu, psycholożka dla innych i… jeszcze osoba, która „powinna znaleźć czas dla siebie”.

Tyle że ten czas zwykle kończy się gdzieś między praniem a odpisywaniem na służbowe wiadomości.

Nowe badanie Fundacji Fundacja Twarze Depresji pokazuje coś, o czym wiele kobiet mówi od dawna półgłosem: przeciążenie psychiczne przestało być wyjątkiem. Stało się codziennością.

Reklama

Ponad połowa kobiet mówi wprost: jesteśmy przeciążone

Badanie przeprowadzono w styczniu 2026 roku na grupie tysiąca kobiet w wieku od 18 do 76 lat. Aż 90 proc. ankietowanych pracuje zawodowo. Większość jednocześnie pełni kilka społecznych i rodzinnych ról.

Najczęściej kobiety utożsamiają się z rolą:

  • przyjaciółki lub koleżanki,
  • córki,
  • matki,
  • osoby dbającej o rozwój osobisty.

Brzmi ambitnie. I momentami pięknie. Problem zaczyna się wtedy, gdy wszystko dzieje się naraz.

56 proc. badanych przyznało, że łączenie wielu ról jednocześnie powoduje psychiczne zmęczenie. Co trzecia kobieta mówi już o bardzo silnym obciążeniu.

Psycholożka Anna Morawska-Borowiec podkreśla, że taki styl życia może prowadzić do kryzysów psychicznych, a nawet depresji.

– To relacje wzmacniają zdrowie psychiczne i są wentylem emocji – zaznacza ekspertka.

I właśnie relacje okazują się dziś jednym z najważniejszych bezpieczników. Aż 81 proc. kobiet deklaruje, że ma w swoim otoczeniu osobę, z którą może porozmawiać o problemach.

Praca stała się największym źródłem stresu

Jeszcze kilka lat temu kobiety najczęściej wskazywały stres związany z rodziną czy relacjami. Dziś sytuacja się zmienia.

Największym obciążeniem okazują się:

  • praca,
  • sytuacja materialna,
  • presja codziennego funkcjonowania.

To właśnie pracy kobiety poświęcają obecnie najwięcej czasu w ciągu doby. Dopiero później pojawia się rodzina, obowiązki domowe i… czas dla siebie.

Ten ostatni? Średnio około godziny dziennie.

I często nie jest to prawdziwy odpoczynek, lecz przewijanie telefonu z poczuciem winy, że „powinno się robić coś bardziej produktywnego”.

„Leżenie na trawie też jest ważne”

Eksperci zwracają uwagę, że regeneracja nie musi oznaczać luksusowego SPA czy wyjazdu w góry.

Czasem chodzi o rzeczy banalne. I właśnie dlatego trudne.

– To może być nicnierobienie, leżenie na trawie, patrzenie w niebo, żeby mózg odpoczął – mówi Anna Morawska-Borowiec.

Psycholożki podkreślają również znaczenie:

Reklama
Reklama
Reklama
  • spacerów,
  • aktywności fizycznej,
  • prac manualnych,
  • ograniczania social mediów,
  • odpowiedniej ilości snu.

Bo właśnie media społecznościowe coraz częściej działają odwrotnie niż miały działać — zamiast relaksować, uruchamiają porównywanie się z innymi i wewnętrznego krytyka.

Kobiety śpią za mało i wymagają od siebie za dużo

Badanie pokazuje również, że kobiety śpią średnio około sześciu godzin na dobę. To dolna granica zalecanego minimum.

Do tego dochodzi perfekcjonizm.

Psycholożka Antonina Dudek-Olejniczak zwraca uwagę, że wiele kobiet nadal funkcjonuje w przekonaniu, iż wszystko musi być wykonane idealnie.

– Nie muszę wszystkiego robić na sto procent – podkreśla ekspertka.

I może właśnie to zdanie jest dziś jednym z najważniejszych komunikatów całego raportu.

Kiedy organizm mówi „dość”?

Problem zaczyna się wtedy, gdy przeciążenie przestaje być tylko zmęczeniem.

Psychiatra Sławomir Murawiec ostrzega, że sygnałem alarmowym mogą być:

  • bezsenność,
  • przewlekły lęk,
  • napięcie,
  • brak możliwości odpoczynku,
  • obniżony nastrój,
  • objawy somatyczne.

Ekspert zwraca uwagę także na zjawisko wysoko funkcjonującej depresji — sytuacji, w której człowiek nadal wykonuje wszystkie obowiązki, choć wewnętrznie jest już kompletnie wyczerpany.

To właśnie dlatego wiele osób przez długi czas nie szuka pomocy.

Bo „dają radę”.

Przynajmniej na zewnątrz.

Statystyki, które niepokoją

Eksperci fundacji przypominają, że kryzysy psychiczne w Polsce mają dziś skalę społeczną.

Według przytoczonych danych w 2025 roku blisko 5 tysięcy osób odebrało sobie życie, a ponad 15 tysięcy próbowało popełnić samobójstwo.

Za wieloma takimi historiami stoi nieleczona depresja, przewlekły stres i samotność ukrywana pod codziennym „wszystko jest okej”.

Gdzie szukać pomocy?

Jeśli ktoś przeżywa kryzys psychiczny lub myśli samobójcze, pomoc można uzyskać bezpłatnie pod numerami:

  • 800 70 2222 — Centrum Wsparcia dla osób dorosłych w kryzysie psychicznym
  • 116 123 — Telefon wsparcia emocjonalnego dla dorosłych
  • 116 111 — Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży
  • 800 12 12 12 — Dziecięcy Telefon Zaufania Rzecznika Praw Dziecka
  • 112 — numer alarmowy
  • 22 290 44 42 — Telefon Zaufania Fundacji Twarze Depresji

Więcej informacji znajduje się na stronie Fundacja Twarze Depresji

Źródło: badanie Fundacji Fundacja Twarze Depresji, 2026.


📰 Śledź nas w
Google News, bądź na bieżąco z regionem

☕ Postaw kawę
Autor: Redakcja Radio DTR
Oceń po lekturze

Czytaj dalej

Zostań przy sprawie

Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Koszyk
Przewijanie do góry