Komisje bez celu? W Obornikach Śląskich łamie się sens pracy radnych

Komisje i ich sen działania
Oceń materiał

W Obornikach Śląskich od kilku kadencji trwa praktyka organizowania wspólnych posiedzeń komisji rady miejskiej. Bez względu na temat, bez względu na kompetencje – komisje spotykają się razem i procedują jako jedno ciało. Choć dla niektórych to wygoda, to zgodnie z wyrokiem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Kielcach z czerwca tego roku – taka praktyka jest sprzeczna z istotą istnienia komisji i może naruszać prawo.

Komisje tylko z nazwy?

Zgodnie z ustawą o samorządzie gminnym, komisje rady powoływane są w konkretnym celu: by analizować wybrane obszary działalności gminy, nadzorować, opiniować i przygotowywać rekomendacje dla całej rady. Każda z nich powinna pracować niezależnie, z jasno określonym planem pracy i zakresem zadań.

Tymczasem w Obornikach Śląskich – jak relacjonują zarówno byli, jak i obecni samorządowcy – komisje bardzo często obradowały i nadal obradują wspólnie. Efekt? Zacierają się kompetencje, znika pogłębiona analiza, a debata merytoryczna zamienia się w proceduralne minimum.

Reklama
Reklama
Reklama

To jest teatr, nie praca komisji. Jedna wielka komisja wszystkiego i niczego – mówi były radny, który uczestniczył w takich posiedzeniach. – Nie ma czasu ani przestrzeni na dogłębną dyskusję. Wszystko idzie z góry, przez wspólne głosowanie, a często nawet bez pytań.

Sąd: takie działanie traci sens

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach, rozpatrując sprawę jednej z gmin, której statut przewidywał wspólne sesje i posiedzenia komisji, nie miał wątpliwości: to działanie poza prawem.

„Komisje są powoływane do realizowania określonych zadań, ich praca winna skupiać się na konkretnych, wskazanych w planie pracy komisji zadaniach, a nie na wspólnej pracy całej rady. W takiej sytuacji powoływanie komisji traci rację bytu” – stwierdził sąd w uzasadnieniu wyroku z 11 czerwca 2025 r. (sygn. II SA/Ke 171/25).

Reklama
Reklama

Sąd wskazał, że jeśli wszystkie komisje obraduje razem, przestają pełnić funkcję analityczną i specjalistyczną, a w praktyce stają się nieformalnym przedłużeniem obrad sesji. To wypacza ich cel i uderza w fundamenty samorządności.

Oborniki Śląskie – wyjątek czy reguła?

To, co od lat dzieje się w Obornikach Śląskich, powinno zostać poddane głębokiej rewizji. Bo jeśli komisje przestają być miejscem pracy merytorycznej, to nie tylko ich rola zostaje wypaczona – ale i rola całej rady jako organu stanowiącego i kontrolnego.

Co więcej – pojawia się kluczowe pytanie:
Czy to tylko Oborniki Śląskie? Czy w innych gminach powiatu trzebnickiego również trwa praktyka zbiorowych, wspólnych posiedzeń komisji, bez względu na ich zakres kompetencji?

To pytanie warto dziś zadać każdej przewodniczącej i każdemu przewodniczącemu komisji – od Żmigrodu po Prusice, od Trzebnicy po Wisznię Małą.

Bo jeśli wspólna praca komisji stała się standardem – to nie tylko prawo zostało zlekceważone, ale i sens samorządu.

Autor: Redakcja Radio DTR
Oceń po lekturze

Czytaj dalej

Ten temat ma ciąg dalszy

Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Koszyk
Przewijanie do góry