KPO dla szpitali pod lupą sądu. WSA: konkurs był nierzetelny i nieprzejrzysty
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wydał dwa głośne wyroki, które ujawniły poważne naruszenia prawa przy podziale środków z Krajowego Planu Odbudowy (KPO). Chodzi o konkurs Ministerstwa Zdrowia na rozwój geriatrii i opieki długoterminowej. Zdaniem sądu procedura była „stronnicza, nierzetelna i nieprzejrzysta”.
Dwa wyroki w odstępie roku
Pierwszy zapadł 3 lipca 2024 roku i dotyczył szpitala w Myślenicach. Drugi – 20 sierpnia 2025 roku – rozstrzygał sprawę szpitala w Mogilnie. W obu przypadkach sąd nakazał ministerstwu ponowne rozpatrzenie wniosków, uznając, że doszło do złamania prawa.
Trzecia sprawa – dotycząca szpitala w Aleksandrowie Kujawskim – trafiła już do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Tam dyrektor placówki, prawnik z wykształcenia, wprost stwierdza: „To nie był konkurs, to była ustawka”.
Konkurs zaprojektowany przez PiS
Warto przypomnieć, że kontrowersyjne zasady konkursu zostały przygotowane jeszcze w 2022 roku przez rząd PiS. To właśnie wtedy wprowadzono mechanizm dodatkowych punktów dla szpitali w wybranych województwach, co w praktyce „mapowało zwycięzców”. Już wówczas wielu dyrektorów szpitali alarmowało, że takie kryteria wypaczają sens rywalizacji.
Co znamienne – ówczesna opozycja, czyli obecna ekipa Donalda Tuska, także ostrzegała, że to niesprawiedliwy i polityczny system.
Sidła dla nowej władzy
Po wyborach w 2023 roku władzę przejęła koalicja Tuska. I choć wiedziała, jak wadliwy jest ten system, nie zmieniła reguł. W imię politycznej „koncyliacji” wobec poprzedników nowy rząd wszedł w buty PiS-u i przeprowadził konkurs według odziedziczonych kryteriów.
Efekt? Dziś to właśnie rząd Tuska musi tłumaczyć się z wyroków sądów, które potwierdzają, że konkurs był niezgodny z prawem.
Co zarzucił sąd?
WSA wskazał między innymi:
naruszenie zasady bezstronności – te same osoby odrzucały wnioski i rozpatrywały odwołania,
brak przejrzystości – szpitale nie dostały informacji o szczegółowych ocenach, więc nie mogły skutecznie się odwołać,
pozorne wyczerpanie środków – ministerstwo twierdziło, że pieniędzy zabrakło, choć chwilę później zwiększyło budżet konkursu o 300 mln zł i rozdysponowało je według własnego uznania.
Podwójna odpowiedzialność
Wyroki WSA to ostrzeżenie, że wadliwe mechanizmy stworzone w czasach PiS zostały bezrefleksyjnie przejęte przez następców. PiS odpowiada za zaprojektowanie nierównego systemu, ale rząd Tuska – choć świadomy zagrożeń – nie potrafił go zmienić.
To podwójne zaniedbanie sprawiło, że miliardy złotych z KPO zamiast wzmacniać ochronę zdrowia, stały się przedmiotem sądowych sporów i politycznej przepychanki. A pacjenci, którzy czekają na miejsca w oddziałach geriatrycznych i opieki długoterminowej, wciąż pozostają na przegranej pozycji.
📌 Podsumowanie: Konkurs na środki z KPO był przykładem politycznego „dziedzictwa”, które jedna władza zaprojektowała pod siebie, a druga – w imię łagodzenia sporów – przejęła bez korekt. Dziś sądy jasno pokazują, że takie podejście prowadzi do naruszenia prawa i podważa zaufanie do instytucji publicznych.







