Co łączy błysk kieliszka z opowieścią o ludzkiej pracy, emocjach i pamięci? Wrocławska wystawa „Szlify” pokazuje, że szkło kryształowe to nie tylko przedmiot z meblościanki, ale także świadek epoki, rzemiosła i społecznych przemian.
Czy kryształ może opowiadać o człowieku?
Wystawa „Szlify. Cuts and Polishes”, której wernisaż odbędzie się 14 listopada 2025 roku o godzinie 19:00 w galerii SIC! BWA Wrocław (pl. Kościuszki 9/10), to hołd dla polskiego szkła kryształowego i jego wytwórców. Ekspozycja potrwa do 8 marca 2026 roku.
Kuratorki — Ewa Klekot i Agnieszka Rayss — zapraszają do świata, gdzie „kryształy” z PRL-owskich kredensów stają się punktem wyjścia do rozmowy o pamięci, pracy i tożsamości.
– „Szlify” to nie tylko ekspozycja przedmiotów, lecz także opowieść o kobietach, które przez dekady ręcznie nadawały im kształt i blask – podkreśla Klekot.
Kryształy z PRL-u w nowym świetle
„Kryształy” były w czasach PRL-u synonimem luksusu. Stały w gablotkach, używane tylko na święta. Dziś powracają jako nostalgiczny symbol epoki, ale też jako inspiracja artystyczna.
Na wystawie zobaczymy m.in. fotografie Agnieszki Rayss, instalację Aleksandra Baszyńskiego stworzoną z kieliszków oraz „Neokryształy” Katarzyny Harasym — obiekty zrekonstruowane z uszkodzonych i zapomnianych naczyń.
Jednym z najciekawszych elementów są archiwalne wzory szlifów z Huty „Julia” w Piechowicach – rysunki techniczne kreślone tuszem na kalce, które przez dekady stanowiły dokumentację artystycznego rzemiosła.


