Macierzyństwo w cieniu wojny. Kobiety, które uczą świat siły

matki w cieniu wojny
Oceń materiał
Radio DTR czyta:
Gotowy do czytania

Jak wygląda macierzyństwo, gdy w tle słychać alarmy bombowe, a zamiast beztroski – jest strach o dziecko? Czy można wychować pokolenie wolnych ludzi w świecie, który wciąż walczy o prawo do życia?


Co znaczy być matką na wojnie?

Artykuł opublikowany 1 listopada 2025 roku w Ukrainska Pravda odsłania codzienność kobiet, które w czasie wojny nie tylko tracą domy, ale muszą być podporą dla dzieci. Niektóre z nich – jak podkreśla dziennikarka Volodymyra Kanfer – łączą macierzyństwo z traumą, której nie da się wymazać.

„Każdy dzień zaczyna się od tego samego pytania: czy dziś też przeżyjemy?” – mówi bohaterka tekstu, młoda matka z obwodu chersońskiego.

To zdanie staje się osią całego reportażu: macierzyństwo w cieniu wojny to nie tylko miłość i troska, ale codzienna walka o zachowanie człowieczeństwa.


Gdy dzieci dorastają w piwnicach

Z opowieści wynika, że dzieci uczą się rozpoznawać dźwięki dronów szybciej niż kolory kredek. Kobiety organizują schrony w piwnicach, prowadzą improwizowane szkoły, szyją opatrunki, uczą dzieci alfabetu, by nie zapomniały, kim są.

To pokolenie „matek frontowych” – kobiet, które nie tylko wychowują, ale i walczą. Nie zawsze z bronią w ręku, ale zawsze z determinacją, której świat nie potrafi nazwać inaczej niż heroizmem.

Reklama
Reklama
Reklama

„Kiedy widzisz, że twoje dziecko przestaje się bać, tylko zadaje pytania, wiesz, że wojna ukradła mu dzieciństwo” – mówi inna rozmówczyni, lekarka z Charkowa.


Trauma, która nie kończy się z zawieszeniem broni

Psychologowie cytowani w materiale Ukrainska Pravda wskazują, że dzieci i matki, które przeżyły bombardowania, będą latami zmagały się z zespołem stresu pourazowego.
Niektóre kobiety, które straciły dzieci, mówią o „pustce po obu stronach ciała” – ciele, które miało chronić, i świecie, który nie dał szansy.

Jednocześnie, paradoksalnie, wiele z nich stało się symbolem życia. Zakładają fundacje, grupy wsparcia, uczą inne kobiety, jak odzyskać poczucie sensu.


A Polska?

To pytanie pojawia się naturalnie. W naszym kraju przebywa ponad pół miliona kobiet z Ukrainy – wiele z nich to samotne matki.
Czy dostają wsparcie? Czy ich trauma jest zauważana, czy raczej przykryta medialnym kurzem kolejnych tematów?
To nie są „uchodźczynie wojenne”. To kobiety, które uczą nas, że macierzyństwo może być najczystszą formą odwagi.


Cytat, który zostaje w głowie

„Kiedy świat się wali, matka staje się jego architektem.”
z reportażu „Women and motherhood in the shadow of war crimes”, Ukrainska Pravda, 1.11.2025


📰 Śledź nas w
Google News, bądź na bieżąco z regionem

☕ Postaw kawę
Autor: Redakcja Radio DTR
Oceń po lekturze

Czytaj dalej

Ten temat ma ciąg dalszy

Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Koszyk
Przewijanie do góry