Mieszkańcy komentują: czas na referendum?

Trzebnica a oborniki slaskie rozwoj a marazm
Oceń materiał
Radio DTR czyta:
Gotowy do czytania

Zadłużenie bez inwestycji. Czy gmina Oborniki Śląskie potrzebuje zmiany?

Po publikacji listu zaniepokojonej mieszkanki Obornik Śląskich pod naszym artykułem rozgorzała emocjonująca dyskusja. Głos zabrał m.in. Nico Novak, który nie owija w bawełnę:

„Może na początek należy porozmawiać o referendum w sprawie zmiany włodarzy gminy. Żadne gadanie, uwagi, prośby, podania nic nie zmienią… Ta gmina jest w ogonie tych, które się rozwijają, wykorzystują lokalny potencjał, a my – no cóż – cofamy się.”

To nie tylko głos frustracji, ale i konkretne wezwanie do działania. W komentarzu pojawia się też pytanie o rosnące zadłużenie gminy – już ponad 45 milionów złotych – bez widocznych efektów inwestycyjnych:

Reklama

„Skąd to zadłużenie? Nie widzę żadnych poważnych inwestycji, na które ta kasa poszła. Dostrzegam natomiast czcze gadanie, pozorowanie działań i zbywanie mieszkańców.”

Dyskusja, która rozpoczęła się od krytyki OSiR-u, zatacza coraz szersze kręgi. Pojawiają się pytania o strategię rozwoju gminy, przejrzystość finansów publicznych i sens dalszego trwania obecnych władz.

Zadłużenie gminy Oborniki Śląskie przekroczyło już 54 miliony 800 tysięcy złotych. To oficjalne dane wynikające z Wieloletniej Prognozy Finansowej. Kwota ta ma być spłacana aż do 2034 roku.

Sam dług nie jest niczym złym – jeśli za nim idzie rozwój. Przykład? Trzebnica: tam zadłużenie sięga ponad 98milionów złotych, ale mieszkańcy mogą wymienić z pamięci dziesiątki inwestycji: szkoły, hale, baseny, drogi, obwodnice, ścieżki rowerowe. A u nas?

Zadajmy sobie konkretne pytanie: ile szkół, świetlic, dużych projektów infrastrukturalnych powstało w gminie Oborniki Śląskie przez ostatnich 18 lat? Ile z nich mieszkańcy potrafią wymienić na jednym oddechu?

Gmina się zadłuża – ale nie inwestuje. Zadłuża się – ale nie rozwija. A imprezy taneczne, jak zawsze, odbywają się z rozmachem. Bo przecież „gawiedź” ma się bawić. I „tu nam się podoba”. Naprawdę?

📉 Zadłużenie Gminy Oborniki Śląskie – stan na 2024 r.

🔴 54 803 911 zł długu
▶️ Termin spłaty: aż do 2034 roku
▶️ Zrealizowane inwestycje? – ❓
▶️ Widoczne efekty dla mieszkańców? – ❓

Porównanie:
📍 Trzebnica – 98 mln zł długu
✅ Nowe szkoły, drogi, hale, obiekty sportowe, aquapark

📍 Oborniki Śląskie – 55 mln zł długu
❌ Brak realnych inwestycji, przestarzałe obiekty, basen sezonowy

Czy to jeszcze rozwój – czy już przejadanie przyszłości?

Źródło: Radio DTR, na podstawie WPF Gminy Oborniki Śląskie 2024–2034

Zadłużenie bez inwestycji? Gawiedź ma się bawić.

„Tu nam się podoba.” To hasło promujące Gminę Oborniki Śląskie. Tylko komu się tu właściwie podoba? Bo jeśli zapytamy mieszkańców, ilu z nich w ciągu jednej minuty potrafi wymienić choćby trzy kluczowe inwestycje zrealizowane w ostatnich osiemnastu latach — zapadnie cisza.

Zadłużenie naszej gminy przekroczyło 45 milionów złotych. Dużo? Oczywiście. Ale w samym zadłużeniu nie ma nic złego – jeśli za długiem idzie rozwój. Tyle że w Obornikach Śląskich pieniądze jakby rozpływały się w powietrzu. Mamy kredyty, ale nie mamy realnych inwestycji. I tu warto zadać publicznie kilka pytań:

  • Ile szkół i świetlic wybudowano w naszej gminie przez ostatnie 18 lat?

  • Jakie duże, infrastrukturalne inwestycje mieszkańcy potrafią wymienić jednym tchem?

  • Ile mamy gotowych projektów, które czekają na realizację — i gdzie można się z nimi zapoznać?

Zerknijmy na Trzebnicę. Tam zadłużenie jest jeszcze większe – ponad 98 milionów złotych. Ale nikt tego nie kryje. Przez ostatnie 18 lat Trzebnica dosłownie wyrosła z ziemi: szkoły, przedszkola, boiska, aquapark, obwodnice, ścieżki rowerowe, tętniące życiem centrum. Można się zadłużać — ale nie przejadać pieniędzy.

W Obornikach mamy natomiast taneczne imprezy z rozmachem. Gdy tylko pojawia się krytyka — zaraz słyszymy: „ale patrzcie, przecież mieszkańcy się bawią!” Tylko że muzyka nie zastąpi infrastruktury, a konfetti nie wyremontuje boiska przy SP2.

Reklama
Reklama
Reklama

Mieszkańcy to nie gawiedź. Nie wystarczy im dać scenę, kiełbasę i koncert disco polo. Oni chcą mieć drogę do przedszkola, porządny basen, halę sportową, czyste parki i realny wpływ na przyszłość tej gminy.

Czas zapytać otwarcie: czy ta władza – burmistrz i rada – w ogóle jeszcze mają plan na Oborniki Śląskie? Czy ktoś w urzędzie zastanawia się, jak ta gmina będzie wyglądać za 10–15 lat?

Póki co — światełka, imprezy, hasła i ładne posty w social mediach. „Tu nam się podoba” — powtarzają ci, którzy chcą, żebyśmy nie pytali. Ale właśnie teraz jest czas, żeby zapytać.

Czy Oborniki Śląskie potrzebują realnej zmiany? Czy mieszkańcy są gotowi mówić o tym głośno, a nawet działać? Coraz więcej osób odrzuca milczenie i konformizm, domagając się odpowiedzi – nie tylko na forach, ale w przestrzeni publicznej.

Na podstawie dokumentu UCHWAŁA NR IX.61.24 Rady Miejskiej w Trzebnicy z dnia 28 czerwca 2024 roku, dotyczącego Wieloletniej Prognozy Finansowej Gminy Trzebnica:


📊 Dane finansowe Gminy Trzebnica (stan na 2024 rok):

  • Zadłużenie gminy na koniec 2024 roku: 98 343 682,04 zł

  • Dochody ogółem w 2024 roku: 239 977 634,47 zł

  • Wydatki ogółem w 2024 roku: 258 178 816,47 zł

  • Planowany deficyt: 18 201 182,00 zł


📊 Dla porównania – Gmina Oborniki Śląskie (na podstawie wcześniejszego dokumentu):

  • Zadłużenie na koniec 2024 roku: 54 803 911,88 zł

  • Dochody ogółem w 2024 roku: 137 158 552,79 zł

  • Wydatki ogółem w 2024 roku: 150 158 552,79 zł

  • Planowany deficyt: 13 000 000,00 zł


📌 Podsumowanie porównawcze:

Parametr Trzebnica Oborniki Śląskie
Zadłużenie (2024) 98,3 mln zł 54,8 mln zł
Dochody ogółem (2024) 240 mln zł 137 mln zł
Wydatki ogółem (2024) 258 mln zł 150 mln zł
Deficyt 18,2 mln zł 13 mln zł

🔍 Wniosek:

Porównanie budżetów Trzebnicy i Obornik Śląskich mówi o czymś więcej niż tylko o liczbach. Trzebnica ma dochody sięgające niemal 240 milionów złotych i zadłużenie przekraczające 98 milionów. Oborniki Śląskie operują budżetem rzędu 137 milionów i zadłużeniem na poziomie 54,8 mln zł.

Ale klucz tkwi w proporcji i podejściu.

W Trzebnicy widać dynamikę rozwoju – to gmina, która odważnie inwestuje, przyciąga środki zewnętrzne, zwiększa swoją atrakcyjność dla mieszkańców i przedsiębiorców. Tam zadłużenie jest narzędziem – nie balastem.

Tymczasem Oborniki Śląskie — mimo mniejszego długu — działają zachowawczo, pasywnie i bez wizji rozwoju. Brakuje tu myślenia strategicznego, planów na zwiększanie dochodów i inwestycji, które generowałyby wartość dodaną.

To nie tylko różnica w budżetach. To różnica w mentalności rządzenia. A bez odwagi i pomysłu na rozwój, każda gmina – niezależnie od zadłużenia – po prostu się cofa.

Autor: Rafał Chwaliński


📰 Śledź nas w
Google News, bądź na bieżąco z regionem

☕ Postaw kawę
Autor: Redakcja Radio DTR
Oceń po lekturze

Czytaj dalej

Ten temat ma ciąg dalszy

Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Koszyk
Przewijanie do góry