Miłość, biologia i statystyki. Dlaczego wciąż wybieramy monogamię?

monogamia woborem serca czy biologii
Oceń materiał
Radio DTR czyta:
Gotowy do czytania

Monogamia nie jest tylko romantycznym ideałem z filmów i powieści. Według naukowców to przede wszystkim strategia przetrwania, która przez tysiące lat pomagała ludziom wychowywać dzieci i budować stabilne społeczności. Choć liczba małżeństw w Polsce spada, model związku z jednym partnerem nadal pozostaje dominujący.

To nie przypadek — to ewolucja.

Czy monogamia jest „naturalna” dla człowieka?

W pierwszym półroczu 2021 roku zawarto w Polsce około 58 tysięcy małżeństw. Dwa lata później było ich już niespełna 53 tysiące, a w 2025 roku — około 48 tysięcy. Trend spadkowy jest wyraźny, ale nie oznacza końca monogamii jako modelu relacji.

Jak wyjaśnia dr hab. Aleksandra Szymków-Sudziarska z Uniwersytetu SWPS, korzenie monogamii sięgają biologii i ewolucji.

„Monogamia ewolucyjnie bardzo się nam opłacała. W porównaniu do innych gatunków ludzie rodzą bardzo niedojrzałe potomstwo, które wymaga wielu inwestycji w dotarciu do samodzielności. Dlatego wykształciła się strategia dbania o potomstwo z jednym partnerem” — tłumaczy badaczka.

Innymi słowy — miłość miłością, ale przetrwanie gatunku wymagało współpracy.

Kobiety i mężczyźni — różne potrzeby, wspólny cel

Psychologia ewolucyjna wskazuje, że preferencje partnerów nie są przypadkowe. Mają swoje biologiczne uzasadnienie.

Mężczyźni częściej zwracają uwagę na cechy związane z płodnością — symetrię ciała, kondycję skóry czy proporcje sylwetki. Kobiety natomiast częściej cenią stabilność, status i poczucie bezpieczeństwa.

Nie oznacza to jednak konfliktu interesów.

„Obie płcie czerpią z monogamii duże korzyści, przede wszystkim w postaci większego sukcesu reprodukcyjnego” — podkreśla prof. Szymków-Sudziarska.

Co ciekawe, podobne wzorce obserwuje się niemal na całym świecie — nawet w krajach o wysokim poziomie dobrobytu i równości społecznej.

Wartość partnerska — niewidzialna siła związku

Jednym z kluczowych elementów trwałości relacji jest tzw. wartość partnerska, czyli sposób, w jaki postrzegamy siebie jako partnera.

Osoby o wysokiej samoocenie w relacjach częściej decydują się na odejście w sytuacji kryzysu, bo mają poczucie, że łatwo znajdą nowego partnera. Z kolei osoby z niższym poczuciem wartości częściej walczą o związek.

„Ludzie zazwyczaj dobierają się tak, że ich wzajemna wartość partnerska jest podobna” — wyjaśnia badaczka.

To trochę jak niewidzialna równowaga — zbyt duża różnica może zachwiać relacją.

Jak utrzymać związek?

Czytaj dalej

Powiązany temat

Psychologowie wyróżniają aż 19 strategii utrzymania partnera. Jedne wzmacniają relację, inne ją niszczą.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Do strategii pozytywnych należą:

  • dbanie o potrzeby partnera,

  • wspólne spędzanie czasu,

  • randki,

  • prezenty,

  • troska o wygląd.

Strategie negatywne to m.in. manipulacja, obniżanie poczucia wartości czy groźby.

W tym obszarze również widać różnice między płciami — kobiety częściej dbają o wygląd i reagują na rywalki, mężczyźni częściej pokazują status i rywalizują z konkurentami.

Monogamia w czasach niepewności

Choć współczesny świat oferuje więcej możliwości niż kiedykolwiek wcześniej — aplikacje randkowe, mobilność, niezależność finansową — związki nie stały się łatwiejsze.

Wręcz przeciwnie.

„Obecne czasy nie ułatwiają nam życia w związkach, dlatego tak ważne jest ich codzienne docenianie i pielęgnowanie” — podkreśla ekspertka.

Bo ostatecznie, niezależnie od biologii, statystyk i teorii, relacje nadal opierają się na czymś bardzo prostym — codziennej decyzji, by być razem.

A to, jak wiadomo, bywa trudniejsze niż zakochanie.

Źródło informacji Nauka w Polsce


📰 Śledź nas w
Google News, bądź na bieżąco z regionem

☕ Postaw kawę
Autor: Redakcja Radio DTR
Oceń po lekturze

Czytaj dalej

Ten temat ma ciąg dalszy

Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Koszyk
Przewijanie do góry