Mają smartfony od dziecka, poruszają się po aplikacjach szybciej niż dorośli, ale gdy przychodzi do zrozumienia internetu – zaczynają się schody. Najnowsze badanie pokazuje coś, co wielu rodziców i nauczycieli może zaskoczyć… albo niepokoić.
Czy „cyfrowi tubylcy” naprawdę rozumieją internet?
EU Kids Online po raz kolejny zagląda za kulisy życia młodych w sieci. Wyniki? Dalekie od wygodnych stereotypów.
– „To badanie czasem przeczy powszechnie przyjętym opiniom” – podkreśla Anna Kowalik-Mizgalska.
I trudno się z tym nie zgodzić. Bo choć młodzi deklarują wysokie kompetencje cyfrowe, testy wiedzy pokazują coś zupełnie innego.
Co trzeci nastolatek wierzy, że pierwszy wynik w wyszukiwarce to najlepsze źródło informacji. To już nie luka. To przepaść.
Widzą zagrożenia, ale… nie chcą się uczyć
Tu pojawia się paradoks.
Z jednej strony młodzi:
- widzą przemoc, treści seksualne, manipulacje,
- rozumieją, że internet nie jest bezpieczny.
Z drugiej:
- 60–70 proc. nie chce uczyć się zasad bezpieczeństwa,
- wielu uważa, że „już wszystko wie”.
– „Wielu odpowiada ‘nie wiem’ na bardzo podstawowe pytania o internet” – mówi Jacek Pyżalski.
To trochę jak jazda samochodem bez znajomości znaków drogowych. Jedzie, bo jedzie. Do czasu.
Samotność w sieci. 20 proc. nie mówi nikomu
Jedna z najbardziej niepokojących danych:
- 20 proc. młodych doświadczyło czegoś złego i nikomu o tym nie powiedziało
- jeśli już szukają pomocy – wybierają rówieśników, nie dorosłych
Rodzice? Nauczyciele? System?
Są gdzieś obok. Nie w pierwszym wyborze.
Internet podsuwa im wszystko. Nawet jeśli nie chcą
Dziewięciu na dziesięciu badanych widziało treści:
- przemocowe,
- promujące samookaleczenia,
- seksualne,
- oparte na teoriach spiskowych.
I to jest kluczowe:
oni nie muszą tego szukać. To trafia do nich samo.
Algorytmy nie pytają o wiek. Pytają o uwagę.
Sztuczna inteligencja? Używają. Ale nie rozumieją
Tu robi się jeszcze ciekawiej.
- 80 proc. młodych korzysta z AI
- głównie do:
- pisania prac,
- streszczeń,
- porad (także osobistych!)
Ale…
- 65 proc. nie wie, jak AI wpłynie na ich przyszłość
– „Te narzędzia nie zawsze są etyczne ani wiarygodne” – ostrzega prof. Pyżalski.
A jednak dla wielu stają się… doradcą. Czasem bardziej niż człowiek.
Do czego naprawdę używają internetu?
Nie do nauki. Nie do rozwoju. Przynajmniej nie głównie.
Najczęściej:
- rozmowy ze znajomymi (49,1 proc.)
- muzyka (41,5 proc.)
- media społecznościowe i wideo
Znacznie rzadziej:
- zdobywanie wiedzy,
- tworzenie treści,
- szukanie informacji o zdrowiu
Internet jako narzędzie?
Raczej internet jako tło życia.
Co z tego wynika?
To nie jest historia o „zepsutym pokoleniu”. To coś bardziej niewygodnego.
Młodzi:
- czują się pewnie, ale nie rozumieją mechanizmów,
- widzą zagrożenia, ale nie reagują,
- korzystają z AI, ale jej nie rozumieją,
- są online, ale często… sami.
A my – dorośli, instytucje, szkoły – żyjemy w przekonaniu, że „oni sobie poradzą”.
No właśnie.
Czy naprawdę?
Zakończenie
Jeśli 10–16-latek mówi, że „wie wszystko o internecie”, to może warto zadać jedno pytanie:
czy my – jako dorośli – wiemy, czego on tak naprawdę nie wie?
Czytaj dalej
Ten temat ma ciąg dalszy
Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.


