Kawiarnia Lodówka w Trzebnicy znów stała się studiem nagraniowym o niepowtarzalnym klimacie. Tym razem w programie „Lokalsi dla Lokalsów w Lodówce” gospodarzem była Magdalena Kunicka-Chabińska, która na zaproszenie Rafała Chwalińskiego przejęła mikrofon i z charakterystyczną dla siebie lekkością oraz ciepłem poprowadziła rozmowę z człowiekiem-orkiestrą, czyli Wojciechem Nowakiem — malarzem, muzykiem, tekściarzem, masażystą i lokalnym twórcą, którego trudno zamknąć w jakiejkolwiek jednej definicji.
Magda już we wstępie zaznaczyła, że jej gość „łączy światy pozornie nie do połączenia”, a wystarczyło kilka minut rozmowy, by słuchacze mogli się o tym przekonać.
Obrazy, które wędrowały po szkole
Wojciech wrócił pamięcią do pierwszych kroków w malarstwie. Jego „słoneczniki” — namalowane w czwartej klasie podstawówki — zrobiły wówczas furorę, objeżdżając wszystkie szkolne klasy. Dziś artysta ma za sobą liczne wystawy, w tym w prestiżowych galeriach, a w Trzebnicy mogliśmy niedawno oglądać jego prace w Galerii Trzebnickiej.
Muzyka, która budzi go o 3:00 nad ranem
Wojtek wyznał, że najlepsze pomysły przychodzą do niego nocą:
– „Budzi mnie wizja, idę do pianina albo sztalugi. Nie wysypiam się, ale coś za coś” — przyznał z uśmiechem.
Jego pierwszym instrumentem była gitara, kupiona w Pradze w atmosferze… językowego nieporozumienia, które mocno rozbawiło słuchaczy podcastu. Okazało się też, że przez młodzieńcze ćwiczenia „trzech piosenek na okrągło” cała ekipa z hotelu zaczęła z jego powodu uciekać do knajp.
Dziś Wojtek komponuje, pisze teksty i koncertuje. Jego utwór „Nie zapomnij kochać ludzi” zdobył II miejsce na festiwalu w Międzyzdrojach i wciąż pojawia się na antenach radiowych.
W podcaście zaśpiewał fragment na żywo — a Lodówka na moment zamieniła się w małe studio koncertowe.
Masaż, który leczy ciało i emocje
Nowak od 30 lat pracuje jako masażysta. Jak mówi:
– „Ciało mnie już nie zaskoczy, ale ludzie — zawsze.”
Opowiadał o technikach z Bali, Indii i Azji, o klienckich łzach ulgi, a nawet o masażach, które potrafią uwalniać głęboko schowane emocje. I tak samo jak w malarstwie i muzyce, także w pracy z ciałem szuka autentyczności i „prawdziwego dotyku”.
Trzy pasje, jedno życie. Jak to wszystko połączyć?
Kiedy Magda zapytała, jak łączy malarstwo, muzykę i masaże, Wojciech roześmiał się szczerze:
– „Sam nie wiem. Chyba mam jakiś tajny 48-godzinny dzień.”
Najbliższa jego sercu jest jednak muzyka — bo daje możliwość najpełniejszego wyrażenia emocji.
Wspomniał też o występach ze swoją córką, co było jednym z najbardziej wzruszających fragmentów rozmowy.
Świąteczne plany i życzenia „od Nowaka”
W finale rozmowy Wojtek zdradził, że planuje „Kolędowanie z Nowakiem” w Galerii Trzebnickiej (18 grudnia), jeśli burmistrz formalnie potwierdzi wydarzenie.
A czego życzy sobie na święta?
Nie farb, nie strun, nie nowych klientów.
– „Miłości.” — odpowiedział bez wahania.
Kawiarnia Lodówka — tło, które tworzy klimat
Nie byłoby tej rozmowy bez atmosfery Lodówki, prowadzonej przez Monikę i Waldka. To miejsce, gdzie słychać śmiech, szum ekspresu i ciepło lokalnej społeczności. To tu Magda i Wojtek dopili kawę po nagraniu, a słuchacze mogli poczuć się, jakby siedzieli tuż obok nich przy stoliku.


