Rower bez dzwonka. Wszyscy pchają, nikt nie jedzie
Przez
Redakcja / 22/01/2026 / 2 minutes of reading
🚲 Rower bez dzwonka. Wszyscy pchają, nikt nie jedzie
Na sesji nie było sporu o ścieżkę rowerową. Ścieżka jest. Albo będzie. Beton, asfalt, kostka – jak kto woli. Rower i tak pojedzie.
Problem w tym, że radni nie jadą.
Siedzą wokół roweru, każdy trzyma za inną część ramy i krzyczy, że to on wie najlepiej, w którą stronę. Jedni twierdzą, że kierownica należy do nich, bo „to nasz rower”. Drudzy, że bez nich nie byłoby powietrza w oponach. A trzeci stoją z boku i tłumaczą, że kiedyś to w ogóle jeździło się bez przerzutek i też było dobrze.
„To kwestia podmiotowości.” „To normalna współpraca.” „Bez tego zadanie by nie powstało.” „Oddajemy kompetencje.”
Wszyscy mają rację. I właśnie dlatego nikt nie ma racji do końca.
Kadr z wideo sesji
Dzwonią, ale nie patrzą
Najlepsze w tej dyskusji było to, że wszyscy dzwonili, tylko nie dzwonkiem.
Dzwoniono:
procedurami,
paragrafami,
historią sprzed lat,
opowieściami o tym, jak „kiedyś się robiło”.
Nikt nie zapytał:
czy my w ogóle umiemy na tym rowerze jechać razem, czy tylko pchamy go z przyzwyczajenia?
„To zgodne z prawem.” „To jedyna możliwość.” „To niebezpieczny precedens.”
Prawo się zgadza. Możliwość się zgadza. Precedens też się zgadza.
Tylko przerzutki są źle ustawione.
Sekundowe myślenie, kilometrowa ścieżka
Cała ta debata miała jeden wspólny mianownik: myślenie na sekundę do przodu.
teraz pieniądze,
teraz termin,
teraz przetarg,
teraz trzeba.
A ścieżka ma kilometry. I będzie służyć latami.
„Najważniejsze, że inwestycja powstanie.” „Najważniejsze, kto ją realizuje.”
I znowu – dwie prawdy. Żadna nie mówi o tym, dokąd ten rower ma dojechać za pięć, dziesięć lat.
Współpraca jak kara, zasady jak herezja
Najbardziej uderzające było to, że:
dla jednych współpraca brzmi jak zagrożenie,
dla drugich zasady brzmią jak hamulec ręczny.
A przecież:
bez współpracy nie ma drogi,
bez zasad nie ma sensu drogi.
Ale tego już nikt nie chce słyszeć, bo łatwiej pchać niż się dogadać.
„Oddajemy wszystko.” „Przesadzacie.” „Tak się robi wszędzie.” „To osłabia powiat.”
Każde zdanie prawdziwe. Każde niepełne.
Puenta bez dzwonka
Rower jest jeden. Podjazd stromy. Ścieżka długa.
Jeśli dalej:
jedni będą krzyczeć, że pchają za mocno,
drudzy, że pchają w złą stronę,
a trzeci, że kiedyś pchało się lepiej,
to nikt nie zauważy momentu, w którym można po prostu wsiąść i jechać.
A potem wszyscy się zdziwią, że:
rower ciężki,
droga męcząca,
a do celu jakoś daleko.
Bez dzwonka. Bez kierunku. Za to w pełnej zgodzie, że „to przecież tylko ścieżka”.
I właśnie dlatego to nie jest problem ścieżki. To jest problem głowy.
Źródło informacji: Transkrypcja nagrania XXV Sesji VII kadencji Rady Powiatu Trzebnickiego (2024–2029) z dnia 21 stycznia 2026 r.
Autor: Rafał Chwaliński
📲 Znajdziesz nas także w Google News – kliknij i obserwuj Radio DTR,
aby otrzymywać nasze najnowsze informacje prosto w aplikacji!
Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy zagra w Żmigrodzie Zimowe śniegi topnieją pod wpływem ciepła, które niesie ze sobą Wielka Orkiestra Świątecznej […]
Nadszedł ten wyjątkowy dzień! Po feriach, uczniowie klas 0-3 Szkoły Podstawowej im. Bolesława Chrobrego w Żmigrodzie wreszcie rozpoczęli swoją edukację […]
Prohibicja po wrocławsku: Mapa zakupu alkoholu Wrocławski magistrat opublikował w internecie mapę punktów handlowych, w których obowiązuje zakaz sprzedaży alkoholu […]