Rozwój na kredyt zaufania? Morzęcin Wielki i tajemnice działki 70/9

Morzecin wielki izuloryczny rozwoj

Morzęcin Wielki: czy burmistrz toruje drogę prywatnemu interesowi pod przykrywką rozwoju wsi?

Zamiast inwestora – dłużnik z komornikiem. Zamiast drogi – łąka. A mieszkańcy dostają obietnice bez pokrycia

Z pozoru wygląda to jak planowany rozkwit wsi – nowa oczyszczalnia, domy jednorodzinne, układ dróg i perspektywa przedszkola. Ale im dłużej się przyglądamy, tym bardziej wyłania się obraz prywatnego przedsięwzięcia w strategicznej współpracy z samorządem, który niczego nie wyjaśnia, za to wiele sugeruje.


📌 O czym mówimy?

Na ostatnim zebraniu wiejskim w Morzęcinie Wielkim (czerwiec 2025), burmistrz Obornik Śląskich zaprezentował wizję zagospodarowania działki o powierzchni 16,79 ha (nr 70/9). Teren miałby zostać podzielony na ponad 300 działek budowlanych. Mieszkańcy zadawali pytania – o oczyszczalnię, drogi, o dewelopera, a nawet przedszkole.

Burmistrz nie prostował – pozwalał, by publiczność wierzyła, że inwestorem jest silny gracz z gotowym planem urbanistycznym. Nie ujawniał przy tym, że:

  • właścicielem gruntu jest osoba fizyczna z historią komorniczą,

  • działka wciąż figuruje jako grunt orny,

  • brakuje infrastruktury,

  • brakuje dostępu do drogi publicznej,

  • a inwestycja nie została nawet zgłoszona w urzędzie jako proces formalny.


Audio z zebrania sołeckiego

🧾 Co mówią dokumenty?

  1. Księga wieczysta WR1W/xxxxxxx/2 wskazuje, że działka 70/9 jest nadal gruntem ornym i została ograniczona wpisem dotyczącym pasa ochronnego gazociągu o szerokości 18 metrów. Taka infrastruktura energetyczna znacząco ogranicza zabudowę.

  2. Właścicielem działki jest osoba prywatna, która jeszcze w 2023 roku miała na tym gruncie wielokrotne zajęcia komornicze.

  3. Plan zagospodarowania przestrzennego rzeczywiście przewiduje tam zabudowę mieszkaniową – ale brakuje dróg dojazdowych z numerami ewidencyjnymi i infrastruktury.

  4. Dokumentacja planistyczna pokazuje wyrysowane działki i układ urbanistyczny, ale brakuje nawet jednej formalnie utwardzonej drogi gminnej do terenu. Inwestor nie złożył projektu uzbrojenia, a gmina – jak przyznał sam burmistrz – nie planuje budowy drogi.


🧠 Komentarz redakcyjny

Zyski z tej operacji są oczywiste – dla właściciela ziemi, który dzieli pole na setki działek budowlanych i będzie mógł je sprzedać w cenie rynkowej. Tyle że… bez kanalizacji, bez drogi, bez przygotowania.

To ostatnia kadencja burmistrza – to fakt. Ale właśnie dlatego tym bardziej powinno się oczekiwać od władz gminy wyjątkowej transparentności. Każda decyzja dotycząca terenów o dużej wartości handlowej musi być klarowna, udokumentowana i wolna od domysłów o uprzywilejowanie kogokolwiek.

Zamiast planowania przestrzennego mamy ciąg niedomówień. Burmistrz nie koryguje błędnych przekonań mieszkańców, nie odpowiada wprost na pytania o finansowanie, nie przedstawia zobowiązań inwestora. Pozwala, by nadzieja wsi zamieniła się w mit osiedla z marzeń.

A Morzęcin Wielki nie potrzebuje mitów. Potrzebuje planów, zobowiązań i gwarancji, że nie stanie się ofiarą spekulacyjnego interesu, który po wyborach pozostawi jedynie kartki podziału i łąki z rysunkiem drogi, której nikt nie wybuduje.

Autor Rafał Chwaliński

Autor: Redakcja Radio DTR
Obserwuj Radio DTR w Google News

📲 Znajdziesz nas także w Google News – kliknij i obserwuj Radio DTR, aby otrzymywać nasze najnowsze informacje prosto w aplikacji!

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry
0

Suma