Czy gmina może wykreślić ucznia z deklaracji śmieciowej, jeśli przez większą część roku mieszka w internacie lub bursie? Regionalna Izba Obrachunkowa w Łodzi rozwiała wątpliwości.
Uczeń mieszkający w internacie lub bursie w trakcie roku szkolnego nie powinien być uwzględniany w deklaracji śmieciowej rodziców – o ile faktycznie nie przebywa w domu. Takie stanowisko potwierdziła Regionalna Izba Obrachunkowa w Łodzi w odpowiedzi na zapytanie burmistrza Bolesławca.
Sprawa dotyczyła praktyki stosowanej przez część rodziców, którzy – na podstawie zaświadczeń o czasowym pobycie dziecka w internacie (najczęściej od września do czerwca) – wnioskują o wykreślenie go z deklaracji o wysokości opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi.
Gdzie powstają odpady, tam jest opłata
Burmistrz zwrócił się do RIO z pytaniem, czy w świetle ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach można uznać, że dziecko czasowo niezamieszkujące nieruchomości nie wytwarza tam odpadów, a więc nie powinno być uwzględniane przy naliczaniu opłaty.
W piśmie wskazano kluczowe przepisy:
art. 6i ust. 1 pkt 1, zgodnie z którym obowiązek ponoszenia opłaty powstaje za każdy miesiąc, w którym mieszkaniec zamieszkuje daną nieruchomość,
art. 6j ust. 1 pkt 1, wedle którego wysokość opłaty stanowi iloczyn liczby mieszkańców zamieszkujących nieruchomość.
Stanowisko gminy było jednoznaczne:
„Skoro dziecko – uczeń szkoły ponadpodstawowej – mieszka w ciągu roku szkolnego w internacie lub bursie, to wytwarza odpady w miejscu faktycznego przebywania, a nie w domu rodzinnym”.
RIO potwierdza: gmina ma rację
Regionalna Izba Obrachunkowa w Łodzi w pełni potwierdziła tę interpretację, uznając, że stanowisko gminy jest prawidłowe i zgodne z obowiązującymi przepisami.
Oznacza to, że:
gmina może i powinna wykreślić dziecko z deklaracji śmieciowej,
obowiązuje tu zasada faktycznego miejsca zamieszkania, a nie samego meldunku,
opłata powinna być naliczana tam, gdzie rzeczywiście powstają odpady.
Dlaczego ta interpretacja jest ważna?
Stanowisko RIO porządkuje praktykę, która w wielu gminach budziła spory i prowadziła do niejednolitych decyzji urzędów. To również sygnał, że opłata śmieciowa nie jest ryczałtem „za nazwisko”, lecz powinna odpowiadać realnemu obciążeniu systemu gospodarki odpadami.
Dla rodziców to konkretna informacja: w przypadku dziecka mieszkającego w internacie przez większość roku szkolnego, nie ma podstaw do podwójnego „liczenia śmieci” – ani w domu, ani w placówce.
Źródło informacji: Regionalna Izba Obrachunkowa w Łodzi, zapytanie Burmistrza Bolesławca







