Światło, które nie jest tylko ozdobą

wroclawskie mosty swieca przykladem

Wieczorem nad Odrą dzieje się mały spektakl. Mosty zmieniają kolory, pulsują, oddychają światłem. Nie krzyczą. Raczej mrugają porozumiewawczo.
I właśnie za tę „mądrą ciszę” w projektowaniu iluminacji Wrocław dostał ogólnopolską nagrodę.

Podczas targów Targi Światło miasto odebrało główne wyróżnienie w konkursie organizowanym przez Polski Związek Przemysłu Oświetleniowego. Kapituła uznała iluminację Mostów Uniwersyteckich za najlepszą inwestycję oświetleniową 2025 roku.

Brzmi jak branżowy laur? Trochę tak.
Ale to jeden z tych przypadków, gdy „techniczna modernizacja” naprawdę zmienia miejską codzienność.


Co właściwie zrobiono?

W ramach remontu wymieniono starą, wysłużoną instalację i postawiono na system RGBW.
W liczbach wygląda to tak:

  • 78 opraw świetlnych RGBW

  • ponad 50 scen świetlnych

  • do 65% oszczędności energii

  • sterowanie w standardzie DMX

Projekt przygotowała i wdrożyła LUG Light Factory, przy współpracy z firmą PXM Marek Żupnik.

Efekt?
Most nie jest już tylko przeprawą. Stał się sceną.


Po co komu kolorowe mosty?

To pytanie wraca jak bumerang. Zawsze znajdzie się ktoś, kto powie: „lepiej asfalt połóżcie”.

Tyle że nowoczesne oświetlenie to nie tylko estetyka.
To:

  • mniejsze zużycie energii,

  • większe bezpieczeństwo,

  • podkreślenie architektury,

  • możliwość reagowania na wydarzenia społeczne i rocznice.

Podczas 80-lecia Uniwersytetu Wrocławskiego mosty i gmach uczelni świeciły wspólnym błękitem. Miasto mówiło jednym kolorem. Symbolicznie, ale czytelnie.

Czasem taka symbolika działa mocniej niż przemówienie z mównicy.


Wrocław już to robił wcześniej

To nie pierwszy sukces.
Miasto już kilkukrotnie wygrywało konkursy na najlepiej oświetloną przestrzeń publiczną – m.in. w 2008 i 2012 roku.

Można więc powiedzieć, że Wrocław ma w tej dziedzinie coś w rodzaju „światłowej tradycji”.

I dobrze. Bo są inwestycje, które widać tylko w tabelkach Excela.
A są takie, które widać z drugiego brzegu rzeki.

Te drugie łatwiej zapamiętać.


A co z mieszkańcami?

Najprostszy test?
Spacer wieczorem. Z dzieckiem. Z psem. Z aparatem.

Jeśli ktoś zatrzymuje się, żeby zrobić zdjęcie – znaczy, że to działa.

Czasem rozwój miasta nie polega na stawianiu kolejnych betonowych ścian.
Czasem wystarczy dobrze ustawić światło.

I nagle most przestaje być tylko drogą.
Zaczyna być miejscem.

Autor: Redakcja Radio DTR
Obserwuj Radio DTR w Google News

📲 Znajdziesz nas także w Google News – kliknij i obserwuj Radio DTR, aby otrzymywać nasze najnowsze informacje prosto w aplikacji!

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Koszyk
Przewijanie do góry