Końcówka roku coraz rzadziej pachnie pastą do podłóg i wielogodzinnym staniem przy garach. Zamiast tego coraz częściej pachnie… outsourcingiem. Polacy ewidentnie nauczyli się jednej rzeczy: czas jest droższy niż kolejny komplet kieliszków „na specjalne okazje”.
Z analiz publikowanych przez Oferteo.pl wynika, że już na przełomie października i listopada wyraźnie rośnie zainteresowanie usługami, które zdejmują z domowników świąteczny ciężar organizacyjny. Na czoło wysuwają się sprzątanie mieszkań oraz catering świąteczny – czyli dwie rzeczy, które jeszcze kilka lat temu uchodziły za luksus, a dziś coraz częściej traktowane są jak… rozsądna inwestycja.
„Magiczne święta” z kalendarzem fachowca
– Przez cały rok dominują zapytania o budowę i remonty. Natomiast pod koniec października wyraźnie widać skok zainteresowania cateringiem, sprzątaniem, DJ-ami czy organizacją imprez – mówi Marta Kaleta-Domaradzka, ekspertka ds. komunikacji Oferteo.pl, w rozmowie z agencją Newseria.
Analiza ponad 148 tys. zgłoszeń pokazuje ciekawą zmianę zachowań. O ile przez większą część roku przeważają zlecenia cykliczne, o tyle w grudniu rynek zalewają jednorazowe, „grube” zamówienia: kompleksowe sprzątanie kuchni, łazienek, mycie okien – wszystko z konkretną datą i najlepiej „na wczoraj, ale przed Wigilią”.
Catering zamiast karpia w panice
Jeszcze wyraźniej widać to w gastronomii. Około 263,5 tys. zapytań w kategorii „Catering na imprezy i święta” pokazuje, że Polacy coraz częściej wybierają gotowe zestawy „ready-to-serve”. Bez obsługi, bez kelnerów, bez stresu. Jedzenie ma być podane, a nie produkowane w nerwach.
– Rok do roku liczba zapytań w takich kategoriach jak catering czy sprzątanie rośnie o 30–50 proc. W samym cateringu w tym roku było ich o 100 tys. więcej niż rok wcześniej – podkreśla Marta Kaleta-Domaradzka.
Krótko mówiąc: święta nadal mają być „magiczne”, ale magia ma się wydarzyć bez ofiar w postaci wolnych wieczorów i urlopu w kuchni.
Od luksusu do zarządzania czasem
Jeszcze niedawno wynajęcie firmy sprzątającej albo zamówienie cateringu bywało tematem do półgłosem prowadzonych rozmów. Dziś coraz częściej jest to świadoma decyzja.
– Stajemy się sprytni. Wolimy doświadczać niż tracić czas na rzeczy mniej dla nas wartościowe. Posprzątany dom jest ważny, ale nie kosztem czasu z rodziną czy hobby – mówi ekspertka Oferteo.pl.
To nie jest jednorazowy kaprys. To zmiana modelu konsumpcji: mniej przedmiotów, więcej usług i doświadczeń. Koncert zamiast kolejnego kubka. Wolny wieczór zamiast kolejnej rundy lepienia pierogów „bo tak trzeba”.
Kto późno szuka, ten drożej płaci
Jest też druga strona medalu. Skumulowany popyt w krótkim czasie oznacza jedno: kalendarze wykonawców zapełniają się błyskawicznie, a ceny idą w górę.
– Najlepiej szukać usług już pod koniec października. Zostawienie tego na ostatnią chwilę kończy się często zaporową ceną – ostrzega Kaleta-Domaradzka.
Dane GUS tylko to potwierdzają. W listopadzie ceny usług wzrosły o 5,3 proc. rok do roku, podczas gdy towary podrożały o 1,4 proc. Usługi drożeją szybciej – bo fachowców jest mniej, sezonowość jest bezlitosna, a zdejmowanie z kogoś odpowiedzialności zawsze kosztuje.
Po świętach… młotek i dach
Co ciekawe, po Nowym Roku trend się odwraca. W styczniu i lutym spada zainteresowanie sprzątaniem i cateringiem, a rośnie liczba zapytań o remonty, dachy, projekty wnętrz. Najpierw chcemy mieć spokój przy stole, potem – święty spokój z przeciekającym dachem.
Jedno jest pewne: świąteczna rewolucja nie polega już na tym, co kupujemy, ale co sobie odpuszczamy. A to, jak się okazuje, bywa bezcenne.







