Uzdrowisko z marzeń. Trzebnica i eksperyment, który miał być przełomem

dwa swiaty uzdrowiska

Trzebnica miała wrócić na mapę uzdrowisk. Tak przynajmniej zapowiadano, gdy ruszał projekt odwiertu geotermalnego i ambitna wizja „uzdrowiska XXI wieku”. Dziś coraz częściej pojawia się pytanie: czy był to realny plan rozwoju miasta, czy raczej polityczny eksperyment, który może stać się symbolem końca pewnej kadencji?


Czy można zbudować uzdrowisko z marzeń?

Pomysł był efektowny. Trzebnica – historyczne miasto, położone niedaleko Wrocławia – miała odzyskać status uzdrowiska. W narracji władz pojawiały się porównania do innych miejscowości, które tę drogę już przeszły.

Jednym z przykładów był Lidzbark Warmiński. Miasto, które po latach starań uzyskało status uzdrowiska i dziś rozwija wokół tego markę turystyczną.

Porównanie brzmiało atrakcyjnie. Problem w tym, że między tymi miastami istnieją różnice, których nie da się przykryć żadną konferencją prasową ani folderem promocyjnym.

Bo uzdrowisko to nie jest projekt marketingowy.

To proces.


Dlaczego Lidzbark mógł, a Trzebnica ma problem?

Lidzbark Warmiński dochodził do statusu uzdrowiska latami. Metodycznie. Z planem.

Miasto wykorzystało swoje naturalne atuty:

  • czyste powietrze regionu Warmii i Mazur,

  • przestrzeń, która sprzyja rekreacji i turystyce,

  • istniejącą bazę historyczną i turystyczną.

Do tego dochodzi infrastruktura – hotele, trasy spacerowe, oferta dla kuracjuszy.

Tam uzdrowisko nie było dekoracją.

Było konsekwencją istniejącego potencjału.


A Trzebnica?

Tu pojawia się problem znacznie poważniejszy niż głębokość odwiertu.

Trzebnica od lat zmaga się z zanieczyszczeniem powietrza. W wielu częściach miasta zimą trudno mówić o klimacie uzdrowiskowym. Są dni, kiedy przejście ulicą bez maski antysmogowej staje się wyzwaniem.

A przecież powietrze jest jednym z podstawowych warunków funkcjonowania uzdrowiska.

Trudno mówić o leczeniu klimatycznym tam, gdzie dominują strefy piecowego zadymienia.


Strefy uzdrowiskowe… na nowych osiedlach

W dokumentach pojawiają się projekty stref uzdrowiskowych.

Problem polega na tym, że wiele z nich planuje się w miejscach, które dopiero powstają lub są już intensywnie zabudowywane.

Dobrym symbolem tej sprzeczności jest ulica Czereśniowa.

To miejsce, które – przy odpowiednim planowaniu przestrzennym – mogło stać się fragmentem przyszłej strefy uzdrowiskowej.

Zamiast tego powstała tam zabudowa jednorodzinna i infrastruktura, która z ideą uzdrowiska ma niewiele wspólnego.

To decyzje urbanistyczne, których nie da się cofnąć.


Geotermia – wielkie nadzieje i wielkie koszty

Jednym z filarów wizji uzdrowiska był odwiert geotermalny.

Miliony złotych zostały wpompowane w ziemię – dosłownie.

Jednak sama obecność wody termalnej nie czyni miasta uzdrowiskiem. W wielu przypadkach odwiert jest tylko jednym z elementów większej strategii.

W Lidzbarku Warmińskim temperatura wody okazała się niższa, niż początkowo zakładano.

Ale tam istniał plan B.

Turystyka.

Infrastruktura.

Historia miasta.

Trzebnica takiej poduszki bezpieczeństwa nie ma.


Uzdrowisko czy scenografia?

Coraz częściej można odnieść wrażenie, że w Trzebnicy powstaje coś w rodzaju uzdrowiskowej scenografii.

Tablice.

Deklaracje.

Wizualizacje.

Tymczasem prawdziwe uzdrowisko buduje się latami poprzez realne działania: poprawę jakości powietrza, rozwój infrastruktury dla kuracjuszy, spójne planowanie przestrzenne.

Bez tego uzdrowisko pozostaje tylko hasłem.


Czas płynie tak samo dla wszystkich

Jedna rzecz jest w tej historii szczególnie wymowna.

Czas.

Każdy samorząd ma go tyle samo.

Jedni wykorzystują go metodycznie – jak Lidzbark Warmiński, który krok po kroku budował swoją markę.

Inni liczą, że wizja sama stanie się rzeczywistością.


I dlatego ten projekt będzie symbolem kadencji

Eksperyment z uzdrowiskiem w Trzebnicy może przejść do historii lokalnej polityki jako projekt ambitny, ale pozbawiony solidnych fundamentów.

Bo prawdziwe uzdrowisko zaczyna się od powietrza, przestrzeni i planowania.

Nie od konferencji.

Nie od folderów.

I nie od politycznych marzeń.

Autor: Rafał Chwaliński
Obserwuj Radio DTR w Google News

📲 Znajdziesz nas także w Google News – kliknij i obserwuj Radio DTR, aby otrzymywać nasze najnowsze informacje prosto w aplikacji!

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Koszyk
Przewijanie do góry