Na wschodniej granicy Polski wprowadzono nowe ograniczenia w przestrzeni powietrznej. Informacja szybko obiegła internet i media społecznościowe – pojawiły się nawet sugestie, że „zamknięto niebo nad wschodnią Polską”. Rzeczywistość jest jednak bardziej złożona. Zakaz istnieje, ale dotyczy tylko części ruchu lotniczego i określonej wysokości.
Zmiany wprowadzono oficjalnie w formie komunikatu NOTAM wydanego przez Polską Agencję Żeglugi Powietrznej. Ograniczenia obowiązują w specjalnie wyznaczonej strefie oznaczonej jako EP R130, obejmującej pas wzdłuż granicy z Białorusią i Ukrainą.
Co dokładnie zostało zakazane?
Najważniejsza informacja: nie chodzi o całkowite zamknięcie przestrzeni powietrznej.
Nowe przepisy dotyczą głównie lotów na niskiej wysokości – do około 3000 metrów (FL95). W praktyce oznacza to poważne ograniczenia dla:
-
dronów cywilnych
-
lotnictwa sportowego i rekreacyjnego
-
małych samolotów prywatnych
-
części lotów szkoleniowych
-
niektórych śmigłowców cywilnych
Duże samoloty pasażerskie praktycznie nie odczują zmian. Latają znacznie wyżej, dlatego połączenia rejsowe odbywają się normalnie.
Ograniczenia także w nocy
W części strefy wprowadzono dodatkowo nocny zakaz lotów na niskiej wysokości. Obowiązuje on w godzinach od wieczora do wczesnego rana. Wyjątki dotyczą jedynie służb państwowych – lotnictwa wojskowego, ratowniczego oraz operacji specjalnych.
Dlaczego wprowadzono strefę ograniczeń?
Powód jest związany z bezpieczeństwem i sytuacją międzynarodową. Od początku wojny w Ukrainie przestrzeń powietrzna w regionie jest pod szczególną obserwacją.
W ostatnich latach pojawiały się incydenty z:
-
niezidentyfikowanymi dronami
-
pociskami naruszającymi przestrzeń powietrzną
-
obiektami przelatującymi nad terytorium Polski
Wprowadzenie strefy ograniczonej ma dać większą swobodę działania systemom obrony powietrznej oraz wojsku.
Niebo nie jest zamknięte
Choć komunikaty w internecie brzmią dramatycznie, w praktyce niebo nad wschodnią Polską nie zostało zamknięte. Ograniczenia dotyczą głównie niskiego pułapu i określonych typów lotów.
Dla większości pasażerów korzystających z lotnisk zmiana będzie praktycznie niewidoczna.
Jednak dla operatorów dronów, pilotów prywatnych i szkół lotniczych oznacza to wyraźne ograniczenie możliwości latania w pasie przy granicy państwa.
A to kolejny sygnał, że bezpieczeństwo powietrzne w regionie stało się jednym z priorytetów państwa.
Źródło informacji: Polska Agencja Żeglugi Powietrznej, komunikaty NOTAM dotyczące strefy EP R130.




