Powrót do korzeni – niezwykłe życie i twórczość Jarosława Furgały (1919–2020)
W Lubaczowie można dziś oglądać niezwykłą wystawę prezentującą dorobek Jarosława Furgały (1919–2020) – artysty, który swoje życie rozpiął pomiędzy Kresami a Dolnym Śląskiem. Współpraca Muzeum Kresów w Lubaczowie i Muzeum Etnograficznego we Wrocławiu zaowocowała ekspozycją, jakiej nie widziano tu nigdy wcześniej – rzeźby Furgały nie tylko dokumentują wydarzenia historyczne, lecz także przechowują codzienne życie na polskiej wsi.
Sam artysta zaczynał rzeźbić „z potrzeby wyrażenia własnych refleksji o historii i ludziach, których uważał za ważnych i godnych upamiętnienia”. Inspiracją stały się obchody Tysiąclecia Państwa Polskiego. „Postanowiłem rzeźbić. Może w ten sposób uda mi się coś opowiedzieć. Uważam, że powinniśmy rozbudzać piękno wśród ludzi…” – wspominał.
Doceniany na ogólnopolskich wystawach, w 1990 roku otrzymał prestiżową Nagrodę im. Oskara Kolberga za zasługi dla kultury ludowej. Tworzył niemal do końca życia, a każda rzeźba niosła w sobie jego osobisty komentarz, jak zaznacza kuratorka Marta Derejczyk: „Każda z nich opowiada konkretną historię, a wielu towarzyszy osobisty komentarz twórcy. Dzieła Furgały wyróżniają się niepowtarzalnym stylem – nie są typowo ludowe w formie, ale zachowują autentyczność i bezpośredniość charakterystyczną dla sztuki nieprofesjonalnej”.
Symboliczny powrót do rodzinnego miasta możliwy jest dopiero dziś. „Jest on jednak w swoim rodzinnym mieście praktycznie nieznany” – zauważa Piotr Zubowski, dyrektor Muzeum Kresów. Dodaje: „Dzięki ekspozycji, przygotowywanemu katalogowi, a także pracom, które trafiły do naszej kolekcji, będziemy – jako lubaczowskie muzeum – strzec jego pamięci”.
Życie Furgały to materiał na scenariusz filmowy: pochodzący z Lubaczowa, opuszcza rodzinny dom jako nastolatek, pracuje w Junackich Hufcach Pracy, uczy się w Warszawie, walczy w obronie stolicy we wrześniu 1939 r., przechodzi fronty wojny, by osiedlić się w Polwicy na Dolnym Śląsku, gdzie przez lata pracuje jako traktorzysta, magazynier czy kierownik świetlicy. Jednak to sztuka staje się jego prawdziwym powołaniem i głosem – głosem, który dociera do odbiorców nawet po śmierci.
Na wystawie zobaczyć można prace ze zbiorów kilku muzeów, a także usłyszeć fragmenty relacji artysty zdeponowanych we wrocławskim Ośrodku „Pamięć i Przyszłość”. Jak podkreśla Piotr Oszczanowski z Muzeum Narodowego we Wrocławiu, wspólna inicjatywa muzeów z dwóch krańców Polski pokazuje, że „dzieląca obie instytucje odległość przeszło 500 km nie stanowi przeszkody”, gdy w grę wchodzi wspólna pamięć i kultura.
Podsumowanie dziennikarskie
Wystawa „Żywoty twórcze Jarosława Furgały” to coś więcej niż retrospektywa – to podróż do świata, w którym historia i codzienność splatają się w autentycznych, nasyconych emocjami rzeźbach. Furgała wraca symbolicznie do domu, który – jak się okazuje – nigdy nie zapomniał o swoim mieszkańcu, choć dopiero dziś przywraca mu należne miejsce. Ta historia pokazuje, że sztuka ludowa ma w sobie moc łączenia ludzi, instytucji i pamięci – nawet przez dziesiątki lat i setki kilometrów.
Jarosław Furgała, Kolędnicy, 1973; Muzeum Narodowe we Wrocławiu
Jarosław Furgała, Szopka-tryptyk, 1974; Muzeum Narodowe we Wrocławiu
Jarosław Furgała, Siewcy, 1970; Muzeum Narodowe we Wrocławiu
Czytaj dalej
Ten temat ma ciąg dalszy
Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.





