Szesnaście wielkopolskich gmin, 266 mieszkań i 40 milionów złotych przewidzianych na termomodernizację. Program „Ekologiczna Wieś” ma pomóc mieszkańcom dawnych osiedli popegeerowskich, których budynki przez lata pozostawały na marginesie dużych programów modernizacyjnych. Jednak podczas uroczystości 30 października w Poznaniu przyznano nie miliony na remonty, lecz niespełna 604 tysiące złotych na przygotowanie dokumentacji. Równolegle państwo przygotowuje ogólnopolskie wsparcie o wartości 500 milionów złotych. Czy samorządy wykorzystają tę szansę?
30 października 2026 r. | Analiza Radio DTR
40 milionów w budżecie. Ile pieniędzy rzeczywiście przyznano?
W piątek 30 października w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Wielkopolskiego odbyła się uroczystość przekazania dotacji w programie „Ekologiczna Wieś”. Uczestniczyli w niej ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska, przedstawiciele samorządu wojewódzkiego oraz Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Poznaniu.
Komunikat Ministerstwa Klimatu i Środowiska eksponuje kwotę 40 milionów złotych. To budżet całego wielkopolskiego pilotażu, finansowanego po połowie przez samorząd województwa i poznański WFOŚiGW.
Tymczasem kwota przyznana w pierwszym etapie wynosi dokładnie 603 900 zł.
Czytaj dalej
Powiązany temat
To pieniądze na inwentaryzację budowlaną, audyty energetyczne i dokumentację, która pozwoli określić zakres oraz koszty przyszłych inwestycji. Nie są to jeszcze środki na docieplanie elewacji, wymianę pieców czy montaż instalacji fotowoltaicznych.
Różnica jest istotna. Przyznanie dotacji na przygotowanie inwestycji nie oznacza automatycznie, że gmina otrzyma pełne finansowanie robót budowlanych. Aby przejść do drugiego etapu, konieczne będzie prawidłowe rozliczenie pierwszego i złożenie kolejnego wniosku.
Nie należy więc mylić trzech odrębnych kategorii: budżetu programu, przyznanych dotacji oraz rzeczywiście wykonanych inwestycji.
Budżet wielkopolskiego pilotażu
40 mln zł
Przyznane na pierwszy etap
603 900 zł
Gminy z dotacją na dokumentację
16
Mieszkania objęte planami
266
Wartości wynikające z komunikatu Ministerstwa Klimatu i Środowiska z 30 października 2026 r.
Dlaczego właśnie dawne osiedla popegeerowskie?
Program nie jest adresowany do wszystkich mieszkańców wsi ani do każdego starego budynku wielorodzinnego.
Jego podstawowym celem jest modernizacja budynków powstałych w ramach dawnej uspołecznionej gospodarki rolnej, a więc między innymi zasobów byłych państwowych gospodarstw rolnych, przedsiębiorstw państwowych oraz rolniczych spółdzielni produkcyjnych.
Po przekształceniach własnościowych wiele takich budynków trafiło do wspólnot mieszkaniowych. Właścicielami lokali zostali mieszkańcy, ale odziedziczyli również odpowiedzialność za dachy, elewacje, instalacje i wspólne systemy ogrzewania.
Termomodernizacja wielorodzinnego budynku oznacza znacznie większy wysiłek organizacyjny niż wymiana pieca w domu jednorodzinnym. Potrzebna jest współpraca właścicieli, ustalenie zakresu robót, zgromadzenie dokumentacji i znalezienie sposobu finansowania.
Właśnie tę barierę ma ograniczyć program, w którym samorząd występuje o dofinansowanie w imieniu wspólnoty mieszkaniowej i organizuje przedsięwzięcie.
Warunki są jednak selektywne. Budynek musi mieć co najmniej cztery wyodrębnione lokale, a ponad połowa mieszkań nie może należeć do gminy.
Oznacza to, że nie każda wspólnota na wsi otrzyma pomoc, nawet jeśli jej budynek wymaga pilnego remontu.
Szesnaście gmin otrzymało szansę. Co z pozostałymi?
Do wielkopolskiego pilotażu zgłoszono 70 wniosków. W pierwszym etapie dofinansowanie przyznano 16 gminom: Blizanów, Bojanowo, Chodów, Czempiń, Kępno, Kołaczkowo, Kościelec, Kotlin, Koźmin Wielkopolski, Krzywiń, Lubasz, Orchowo, Powidz, Rawicz, Trzcianka i Wilczyn.
Zestawienie pokazuje zainteresowanie samorządów, ale pozostawia kilka ważnych pytań. Nie wiadomo z samego komunikatu, jak rozkładały się potrzeby finansowe wszystkich zgłoszonych projektów, dlaczego część wniosków nie otrzymała wsparcia ani czy odrzucone przedsięwzięcia będą mogły ubiegać się o środki z przyszłego programu ogólnopolskiego.
Nie wolno też utożsamiać 16 wybranych gmin z 16 ostatecznie zmodernizowanymi budynkami. To liczba projektów wskazanych na obecnym etapie, a nie zakończonych robót.
W przeliczeniu na zadeklarowane 266 lokali pula 40 milionów złotych odpowiada około 150 tysiącom złotych na mieszkanie. Nie jest to jednak przyznana kwota na lokal ani prognoza jego kosztu modernizacji. Rzeczywiste nakłady zostaną ustalone dopiero na podstawie dokumentacji i kolejnych decyzji o dofinansowaniu.
Co będzie można zmodernizować?
Zakres planowanych prac wykracza poza samo ocieplenie ścian. Program przewiduje możliwość finansowania kompleksowej poprawy efektywności energetycznej, obejmującej również wymianę przestarzałych systemów grzewczych, instalację odnawialnych źródeł energii, magazynów energii czy modernizację infrastruktury cieplnej.
Szczególnie istotny jest obowiązek uzyskania poprawy wskaźnika nieodnawialnej energii pierwotnej (EP) o co najmniej 30 procent.
Oznacza to, że inwestycja musi przynieść wymierny rezultat energetyczny. Nie wystarczy wymienić elewacji czy zamontować nowych urządzeń. Projekt powinien wykazać, że po modernizacji budynek będzie potrzebował mniej energii pierwotnej.
Nie oznacza to jednak automatycznie zmniejszenia rachunków mieszkańców o 30 procent. Wskaźnik EP i rzeczywiste koszty ogrzewania to dwie różne wielkości. Rachunki będą zależeć również od ceny energii, sprawności instalacji, sposobu rozliczania i zachowań użytkowników.
Pół miliarda złotych dla całej Polski. Program już rozpoczął procedurę finansowania
Najważniejsza wiadomość dla samorządów spoza Wielkopolski dotyczy ogólnopolskiego programu „Poprawa efektywności energetycznej wielorodzinnych budynków mieszkalnych na terenach wiejskich”.
Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej przeznaczył na ten cel 500 milionów złotych.
Co istotne, nie jest to wyłącznie zapowiedź polityczna. NFOŚiGW przeprowadził już nabór wniosków dla wojewódzkich funduszy ochrony środowiska, trwający od 9 do 30 września 2026 roku.
To jednak nie był nabór, w którym gminy mogły bezpośrednio składać wnioski o modernizację swoich budynków. Pierwszy etap procedury służył udostępnieniu środków wojewódzkim funduszom, które następnie mają finansować przedsięwzięcia realizowane przez samorządy.
Ta różnica ma podstawowe znaczenie. Program istnieje i otrzymał określoną alokację finansową, ale nie oznacza to jeszcze powszechnej dostępności dotacji dla wszystkich zainteresowanych gmin.
Według zapowiedzi ministry Pauliny Hennig-Kloski pierwsze wsparcie dla samorządów może zostać udostępnione jeszcze w 2026 roku. Ostateczne terminy będą jednak zależały od kolejnych rozstrzygnięć i uruchomienia regionalnych naborów.
A co z Dolnym Śląskiem?
Dla mieszkańców Dolnego Śląska to właśnie ogólnopolska część przedsięwzięcia może mieć największe znaczenie.
W odpowiedzi na zapytanie poselskie nr 3915, datowanej na 16 października 2026 roku, sekretarz stanu Krzysztof Bolesta poinformował o trwającej ocenie wniosków wojewódzkich funduszy. Z dostępnego omówienia tej odpowiedzi wynika, że 37 dolnośląskich gmin zgłosiło w ankietach potrzeby inwestycyjne.
Nie jest to jednak lista gmin, którym przyznano dotacje, ani potwierdzenie, że wszystkie te samorządy otrzymają pieniądze. Nie ustalono także jeszcze konkretnej puli środków dla województwa dolnośląskiego.
Z perspektywy powiatu trzebnickiego i sąsiednich samorządów pojawia się więc praktyczne pytanie: czy gminy posiadają rozeznanie dotyczące wiejskich wspólnot mieszkaniowych powstałych na bazie dawnego majątku rolnego?
Dotyczy to między innymi gmin Trzebnica, Oborniki Śląskie, Żmigród, Prusice, Wisznia Mała i Zawonia. Samo położenie budynku na terenie jednej z tych gmin nie przesądza oczywiście o jego kwalifikowalności.
Warunkiem skutecznego ubiegania się o pieniądze będzie odpowiednio wczesne rozpoznanie potrzeb, ustalenie sytuacji własnościowej i przygotowanie wspólnot do współpracy z samorządem.
W przypadku Obornik Śląskich warto przy tym przypomnieć, że lokalne dokumenty finansowe przewidują już odrębne przedsięwzięcia dotyczące termomodernizacji budynków mieszkalnych. Nie należy jednak utożsamiać ich z nowym programem dla dawnych osiedli popegeerowskich. To różne projekty, o potencjalnie odmiennych zasadach finansowania.
Sto procent dofinansowania nie zawsze oznacza zero kosztów
Wielkopolski pilotaż dopuszcza dofinansowanie do 100 procent kosztów kwalifikowanych.
To atrakcyjne rozwiązanie, zwłaszcza dla wspólnot, które nie dysponują dużymi funduszami remontowymi. Trzeba jednak pamiętać, że koszty kwalifikowane są kategorią określoną w regulaminie programu.
Jeżeli w trakcie przygotowania inwestycji okaże się, że konieczne są dodatkowe prace nieobjęte dotacją, ich sfinansowanie będzie wymagało odrębnych ustaleń.
Znaczenie mają również koszty późniejszej eksploatacji, utrzymania nowych instalacji oraz ewentualne zobowiązania związane z trwałością projektu.
Z punktu widzenia mieszkańców najważniejsza nie powinna być więc sama wartość dofinansowania, ale odpowiedź na pytanie, ile będzie kosztowało korzystanie z budynku po zakończeniu modernizacji.
Czy gminy są przygotowane, by sięgnąć po środki?
Program „Ekologiczna Wieś” ujawnia problem wykraczający poza samą termomodernizację.
W wielu miejscowościach funkcjonują budynki, których stan techniczny jest rezultatem wieloletnich zaniedbań, ograniczonych możliwości finansowych wspólnot i historycznych przekształceń własnościowych.
Przekazanie mieszkańcom własności lokali nie sprawiło, że automatycznie uzyskali kapitał na remonty całych budynków.
Samorządy mają teraz szansę odegrać rolę organizatora modernizacji. Powstaje jednak pytanie, czy będą działać dopiero po ogłoszeniu naboru, czy wcześniej zinwentaryzują zasoby, nawiążą kontakt ze wspólnotami i przygotują dokumentację.
W tym przypadku nie wystarczy opublikować informacji o dotacjach na stronie internetowej urzędu. Wspólnoty potrzebują konkretnych informacji, pomocy organizacyjnej i czytelnych zasad współpracy.
Pieniądze są. Na efekty trzeba poczekać
Wielkopolski pilotaż pokazuje, że państwo zaczyna dostrzegać problem budynków wielorodzinnych na terenach wiejskich, szczególnie tych o popegeerowskiej przeszłości.
Przyznane 603 900 zł pozwoli rozpocząć przygotowania do modernizacji 16 projektów. Budżet 40 milionów złotych daje perspektywę ich realizacji, natomiast program ogólnopolski za pół miliarda złotych może rozszerzyć mechanizm wsparcia na pozostałe województwa.
Nie wiadomo jeszcze, ile budynków ostatecznie zostanie wyremontowanych, jakie będą koszty poszczególnych inwestycji i jak duże oszczędności odczują mieszkańcy.
Dlatego rzeczywistym miernikiem skuteczności programu nie będzie liczba uroczystości, wręczonych dokumentów czy zapowiedzianych milionów, lecz liczba zakończonych modernizacji, osiągnięta poprawa efektywności energetycznej oraz faktyczne koszty ogrzewania mieszkań.
Bo mieszkańców najbardziej interesuje nie to, ile milionów zapisano w programie, ale czy zimą będzie cieplej i czy rachunki staną się niższe.
Czytaj dalej
Ten temat ma ciąg dalszy
Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.
