Czytaj Radio DTR bez reklam Google30 dni spokojnego czytania. Bez konta i bez abonamentu.
Sprawdź dostęp
Baner Radia DTR na Wszystkich Świętych, 1 listopada. Rozświetlony zniczami cmentarz o zachodzie słońca, kamienne krzyże, białe chryzantemy i jesienne liście. Napis: „Pamiętamy o tych, którzy są już z nami tylko we wspomnieniach”.
Przejdź do treści
niedziela 1 listopada 2026
Imieniny: Andrzej, Seweryn, Warcisław, Wiktoryna Dzisiaj: Wszystkich Świętych
4 stycznia 2025 r.Bezpieczeństwo

Strażacy w 2024 roku: Rekordowa liczba interwencji i zmagań z żywiołami

Miniony rok był niezwykle intensywny dla polskich strażaków, którzy podjęli aż 550 tysięcy interwencji. To o 64 tysiące więcej niż w 2023 roku. Jednym z największych wyzwań była katastrofalna powódź, która nawiedziła południe kraju, zmuszając służby do działania w ponad 29 tysiącach przypadków.

Wśród 102 882 pożarów w ubiegłym roku szczególną uwagę zwróciły te w obiektach mieszkalnych – 29 271 takich zdarzeń zakończyło się śmiercią 295 osób i obrażeniami 2052 innych. Chociaż liczba ofiar śmiertelnych była o 70 niższa niż rok wcześniej, problem wciąż pozostaje poważny.

Reklama

Tlenek węgla, nie bez powodu nazywany „cichym zabójcą”, również stanowił wyzwanie. Strażacy odnotowali 4 329 interwencji związanych z emisją czadu, z czego 52 osoby straciły życie, a 1 334 uległy zatruciu. Szczególnie trudny był sezon grzewczy, podczas którego aż 26 osób zmarło, a 628 doznało obrażeń.

Nie tylko pożary i czad stanowiły wyzwanie. Silny wiatr (81 991 interwencji), opady deszczu (42 892) i przybory wód w rzekach (29 521) zmusiły strażaków do walki z siłami natury. Wśród miejscowych zagrożeń odnotowano także 61 265 wypadków drogowych oraz 37 386 działań medycznych.

Regionami z największą liczbą interwencji były województwa: śląskie (80 241), mazowieckie (78 052), dolnośląskie (53 129), małopolskie (49 330) i wielkopolskie (45 688).
Źródło informacji Komenda Główna Państwowej Straży Pożarnej

Czytaj dalej

Ten temat ma ciąg dalszy

Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *