Sekretny benefis Joli Nitki. Ikona kultury usunięta w cieniu milczenia

sekretny benefisik joli nitki
Oceń materiał
Radio DTR czyta:
Gotowy do czytania

W Obornikach Śląskich odbył się benefis, o którym – choć był pełen wzruszeń i kulturalnej głębi – niewielu się dowiedziało. Bohaterką wieczoru była Jola Nitka, kobieta-instytucja, przez lata kojarzona z promowaniem kultury wysokiej w regionie. Jej „Salonik Artystyczny” gościł nazwiska, które wielu samorządom trudno byłoby dziś sprowadzić nawet przy wsparciu województwa. A jednak, paradoksalnie, ta właśnie kobieta została z dnia na dzień odsunięta od życia kulturalnego przez lokalne władze.

– Dzwonią do mnie z całej Polski – mówiła w emocjonalnym nagraniu Jola Nitka. – Znani ludzie, organizatorzy wydarzeń, muzycy, literaci… pytają, czemu nie odbieram, czemu nie organizuję. A ja już nie mogę. Już nie mam do tego dostępu.

Przez lata była ikoną, łączącą świat lokalny ze światem artystycznych elit. Jej wydarzenia – nawet te organizowane w niewielkich przestrzeniach – miały rangę, której nie powstydziłoby się żadne miasto wojewódzkie. A jednak – jak mówią osoby z jej otoczenia – jej działalność została „wyciszona”, bez słowa wdzięczności czy symbolicznego pożegnania.

Reklama
Reklama

Audio realizacja

– To było jak wycięcie drzewa, które dawało cień, tlen i owoce – komentuje jedna z artystek, która przez lata współpracowała z Nitką. – Dla wielu z nas to była nie tylko animatorka kultury, ale też nauczycielka, mentorka, łączniczka światów.

Zaskakujące, że mimo znaczenia Joli Nitki dla Obornik Śląskich i okolic – również na poziomie powiatu – nie zdecydowano się na jakiekolwiek oficjalne podziękowanie. Tymczasem inne miejscowości traktowały jej działalność jako punkt odniesienia. Salonik Artystyczny, który prowadziła, był miejscem unikalnym. To tam słowo miało wagę, a muzyka – duszę. Gościli tam zarówno profesorowie, jak i aktorzy scen narodowych.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Dziś wielu pyta, co takiego się wydarzyło, że osoba o tak ogromnym dorobku została zepchnięta na margines. Brak przejrzystej komunikacji ze strony władz tylko podsyca pytania. – Może była zbyt niezależna? Może za mało „układna”? – zastanawiają się uczestnicy benefisu, który – choć kameralny – niósł w sobie siłę wielkiego symbolu.

Autor Rafał Chwaliński

 

Galeria zdjęć

[Best_Wordpress_Gallery id=”231″ gal_title=”Benefisi Yoli Nitki 1″]

[Best_Wordpress_Gallery id=”232″ gal_title=”Benefisi Yoli Nitki 2″]


📰 Śledź nas w
Google News, bądź na bieżąco z regionem

☕ Postaw kawę
Autor: Redakcja Radio DTR
Oceń po lekturze

Czytaj dalej

Ten temat ma ciąg dalszy

Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Koszyk
Przewijanie do góry