Coraz mniej dzieci w przedszkolach. Samorządy weryfikują ofertę, a liczby nie kłamią
W przedszkolach samorządowych w całym kraju rośnie liczba wolnych miejsc, a dane z największych miast potwierdzają to, o czym demografowie mówią od lat – Polska starzeje się, a dzieci rodzi się coraz mniej. Sytuacja staje się na tyle wyraźna, że samorządy nie tylko przyznają, że liczba kandydatów do przedszkoli spada, ale podejmują też decyzje o zmniejszaniu liczby oddziałów.
Według danych Głównego Urzędu Statystycznego, liczba ludności w Polsce na koniec 2024 roku spadła o 147 tysięcy w stosunku do roku 2023. Jednocześnie wskaźnik starości, który wynosi obecnie 141, wskazuje, że na każde 100 dzieci przypada już 141 osób powyżej 65. roku życia. To niepokojąca relacja – sygnał alarmowy dla systemu edukacji i opieki społecznej.
Wrocław: blisko dwa tysiące wolnych miejsc
We Wrocławiu na rok szkolny 2025/2026 pozostało ok. 1,7 tys. wolnych miejsc w przedszkolach samorządowych. W zeszłym roku było ich 1,3 tys., co pokazuje, że tendencja się pogłębia. Choć miasto dynamicznie się rozwija, liczba najmłodszych mieszkańców systematycznie maleje.
Warszawa: powrót do liczebności roczników sprzed 20 lat
Stolica odnotowuje wyraźny spadek liczby dzieci zameldowanych i zamieszkałych. Jak przyznaje Monika Beuth z Urzędu Miasta, po latach wzrostu, obecne roczniki dzieci w wieku przedszkolnym wracają do poziomu znanego z lat 1995–2002. Po zakończeniu rekrutacji w 2025 roku w placówkach pozostało aż 3,7 tys. wolnych miejsc.
Miasto planuje elastycznie reagować – wolne sale zostaną przeznaczone m.in. na zajęcia dodatkowe i tworzenie oddziałów specjalnych dla dzieci z orzeczeniem o potrzebie kształcenia specjalnego.
Kraków: ponad 1900 miejsc niewykorzystanych
W Krakowie po zakończeniu elektronicznej rekrutacji na rok 2025/2026 pozostało 1068 wolnych miejsc w przedszkolach samorządowych oraz 867 w placówkach niesamorządowych biorących udział w rekrutacji. Władze miasta przyznały, że w związku z niżem trzeba było zmniejszyć liczbę oddziałów w przedszkolach o 34 względem wcześniejszych planów.
Lublin: tylko 8400 dzieci w systemie
Lubelski magistrat również zauważa wyraźny spadek popytu na miejsca w przedszkolach. Miasto przygotowało 8900 miejsc, ale opieką przedszkolną objęto jedynie 8400 dzieci – w tym 2500 nowych przedszkolaków. Zgłoszenia w niektórych placówkach były tak nieliczne, że nie dało się utworzyć grup.
– To efekt wyraźnie postępującego niżu demograficznego – przyznaje Monika Głazik z Kancelarii Prezydenta Miasta Lublin.
Alarm nie tylko w przedszkolach
Malejąca liczba dzieci zaczyna być odczuwalna także w szkołach podstawowych – szczególnie tych prowadzonych przez małe gminy. Rząd ogłosił więc program „Mała szkoła – wsparcie publicznych szkół podstawowych”, który ma pomóc JST utrzymać funkcjonowanie placówek mimo niskiej liczby uczniów.
Komentarz redakcyjny
Choć alarmy o katastrofie demograficznej w Polsce biją od dawna, dopiero teraz stają się namacalne. Wolne miejsca w przedszkolach, zmniejszane oddziały, pustoszejące szkoły – to nie tylko statystyki, to realne zmiany, które odczują nie tylko samorządy, ale całe społeczności lokalne.
Demografia staje się dziś wyzwaniem strategicznym, nie tylko dla rządu, ale przede wszystkim dla miast i gmin. A najtrudniejsze decyzje – o zamykaniu szkół, łączeniu grup, ograniczaniu etatów – mogą dopiero nadejść.
Czytaj dalej
Ten temat ma ciąg dalszy
Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.


