Urzędowy blichtr zamiast realnej pomocy

urzedowy blichtr zabija ide
Oceń materiał

Urzędowy blichtr zamiast realnej pomocy

Konferencja w Trzebnicy pod hasłem „Między diagnozą a codziennością. Jak wspólnie wspierać dzieci i rodziny” miała być ważnym głosem o zdrowiu psychicznym młodych ludzi. Organizowała ją Fundacja Mandala Umysłu, a patronat nad wydarzeniem objęli starosta powiatu i burmistrz gminy. Na papierze – brzmi poważnie, społecznie, potrzebnie.

Ale kiedy spojrzymy na przebieg i przekaz, nasuwa się smutny wniosek: blichtr urzędowy zabił ideę. img 7646 Facebook Starosta Małgorzata Matusiak

Gdzie podział się apel do społeczeństwa?

Na scenie wystąpili eksperci, zabrzmiały naukowe terminy, odbyły się panele dyskusyjne. Dzieci zagrały na pianinie, wiolonczeli i gitarze – dając ładną, darmową oprawę dla dorosłych. Urzędnicy wygłosili swoje obowiązkowe słowa o współpracy i trosce o rodziny.

Ale zabrakło tego, co w takiej konferencji powinno być najważniejsze – mocnego apelu do rodziców, szkół, społeczności lokalnej. Zabrakło wniosków, które mogłyby przebić się poza salę i trafić do mieszkańców. Zabrakło języka, który nie jest instytucjonalnym sloganem, tylko realnym wołaniem: „to dotyczy nas wszystkich, musimy działać razem”. img 7650 Facebook Starosta Małgorzata Matusiak

Fundacja w cieniu politycznych fleszy

Fundacja Mandala Umysłu – organizator, który miał nieść misję – zniknęła w tle. Pierwszy post promujący konferencję pojawił się w sierpniu, kolejny dopiero dzień przed wydarzeniem. Resztę rozgłosu przejęli politycy – wrzucając do sieci zdjęcia, relacje i występy dzieci. Algorytm Facebooka został nasycony obrazkami, ale merytoryczna treść wydarzenia przepadła.

Czy naprawdę o to chodzi w rozmowie o zdrowiu psychicznym młodych ludzi?

Reklama
Reklama

Publiczne pieniądze, prywatny wizerunek

W takich chwilach widać wyraźnie, że konferencje z udziałem władz lokalnych często bardziej służą wizerunkowi urzędników niż społeczeństwu. Patronat staje się tarczą i prestiżem, ale nie przekłada się na realną siłę przekazu. A przecież to nasze – podatników – pieniądze finansują te wydarzenia.

Dzieci potrzebują wsparcia, rodziny – konkretnych narzędzi, szkoły – jasnych procedur. Tymczasem dostajemy ładny spektakl z czerwonymi sukienkami i złotymi fleszami.

Między diagnozą a… autopromocją

Tytuł konferencji brzmiał: „Między diagnozą a codziennością”. Niestety, w praktyce wyszło raczej: „Między diagnozą a autopromocją”.

Autor: Rafał Chwaliński

img 7652

Autor: Redakcja Radio DTR
Oceń po lekturze

Czytaj dalej

Ten temat ma ciąg dalszy

Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Koszyk
Przewijanie do góry