Gmina Choczewo podpisała porozumienie z Polskimi Elektrowniami Jądrowymi

choczewo i elektrownia atomowa
Oceń materiał
Radio DTR czyta:
Gotowy do czytania

Drogi do atomu. Gmina Choczewo podpisała porozumienie z Polskimi Elektrowniami Jądrowymi


26 lipca 2024 roku wójt Gminy Choczewo, Jarosław Bach, podpisał z przedstawicielami spółki Polskie Elektrownie Jądrowe (PEJ) porozumienie, które ma uregulować zasady korzystania z lokalnych dróg publicznych podczas budowy pierwszej w Polsce elektrowni jądrowej. Dokument, zawierający 13 paragrafów i dwa załączniki, określa nie tylko kwestie finansowe i techniczne, ale również odpowiedzialność stron za szkody oraz sposób naprawy dróg używanych przez ciężki transport budowlany.


Drogi w zamian za dostęp do inwestycji

Zgodnie z porozumieniem, Gmina Choczewo pozostaje właścicielem i zarządcą trzech kluczowych tras:

  • drogi przeciwpożarowej nr 7 w obrębie Jackowa (ok. 3,5 km),

  • ulicy Morskiej ze Słajszewa do lokalizacji elektrowni (ok. 2,6 km),

  • oraz ulic Bałtyckiej i Spacerowej (ok. 1,5 km).

To właśnie te drogi mają zostać udostępnione spółce PEJ oraz jej kontrahentom na czas prowadzenia prac. W zamian spółka zobowiązała się do pokrywania kosztów naprawy i utrzymania nawierzchni, z maksymalnym limitem 3 milionów złotych netto.

Porozumienie nakłada również na gminę obowiązek reagowania w ciągu 7 dni na każde zgłoszenie uszkodzenia drogi oraz przeprowadzania inwentaryzacji z udziałem przedstawicieli obu stron. Naprawy mają być dokumentowane fotograficznie, a każdy etap potwierdzany wspólnym protokołem.


Nowa droga zastępcza i problem 3,5 tony

Podczas jednego z późniejszych spotkań w Urzędzie Gminy dyskutowano także o drodze zastępczej z miejscowości Słajszewo nad morze. To właśnie tam pojawił się problem znaków drogowych ograniczających wjazd pojazdów o masie powyżej 3,5 tony.
Przedstawiciele PEJ zwrócili uwagę, że obecne ograniczenia mogą utrudnić logistykę budowy elektrowni i doprowadzić do kosztownych opóźnień.

„Drogi, o których mowa, muszą być dostępne do końca roku, bo ewentualne opóźnienia będą liczone w dziesiątkach tysięcy dolarów dziennie” – miał podkreślić jeden z reprezentantów spółki PEJ.

Wójt Jarosław Bach odpowiedział bez owijania w bawełnę:

„Musicie wreszcie zrozumieć, że my tu mieszkamy i żyjemy, reprezentujemy przede wszystkim tych, którzy nas wybrali, a wszystko, co dzieje się na terenie naszej gminy, musi być transparentne”.

Ta wypowiedź dobrze oddaje napięcie między tempem inwestycji a troską o mieszkańców, którzy obawiają się zniszczenia lokalnej infrastruktury i braku jawności w podejmowanych decyzjach.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Mechanizm rozliczeń i VAT na drodze

Z dokumentu wynika, że wszelkie rozliczenia między Gminą a PEJ odbywać się będą z zastosowaniem mechanizmu podzielonej płatności VAT, a faktury wystawiane przez gminę muszą zawierać szczegółowy kosztorys każdej naprawy. W przypadku przekroczenia kwoty 130 tysięcy złotych netto, gmina ma obowiązek ogłoszenia przetargu lub konkursu ofert.

Co ważne, Gmina Choczewo oświadczyła, że posiada własne ubezpieczenie OC z sumą gwarancyjną 2 mln zł, natomiast PEJ – ponad 3,6 mln zł. W razie szkód, odpowiedzialność stron została jasno określona.


Poufność i RODO, czyli atom w dokumentach

Końcowe paragrafy porozumienia dotyczą przetwarzania danych osobowych oraz tajemnicy przedsiębiorstwa. Gmina zobowiązała się nie ujawniać żadnych informacji o charakterze technicznym, finansowym ani organizacyjnym dotyczącym PEJ przez okres 10 lat po zakończeniu obowiązywania porozumienia.

Każda ze stron musi też zapewnić, że dane osobowe pracowników i kontrahentów będą przetwarzane zgodnie z przepisami RODO.


Komentarz redakcyjny

Porozumienie między Gminą Choczewo a Polskimi Elektrowniami Jądrowymi można uznać za jeden z najważniejszych dokumentów samorządowych w regionie pomorskim w ostatnich latach. Po raz pierwszy tak szczegółowo określono zasady współpracy samorządu lokalnego z inwestorem państwowym przy strategicznej inwestycji infrastrukturalnej.

Z jednej strony – gmina zyska środki na utrzymanie i naprawę dróg, które bez tej umowy mogłyby ulec całkowitej degradacji. Z drugiej – mieszkańcy obawiają się, że tempo i skala prac budowlanych przełożą się na uciążliwości komunikacyjne i hałas, a kwestie transparentności będą jedynie deklaratywne.

„Mówcie, co byście od nas chcieli” – padło podczas spotkania.
Dziś mieszkańcy Choczewa mogliby odpowiedzieć podobnie:
„Chcemy wiedzieć wszystko, co dzieje się w naszej gminie”.


Źródło:


📰 Śledź nas w
Google News, bądź na bieżąco z regionem

☕ Postaw kawę
Autor: Redakcja Radio DTR
Oceń po lekturze

Czytaj dalej

Ten temat ma ciąg dalszy

Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Koszyk
Przewijanie do góry