„Lokalny kryminał. Kryminalny raport Ministerstwa Sprawiedliwości”

Oceń materiał

🧩 Odcinek 1: Śledztwo w podróży służbowej. Jak trzebnicka sprawa trafiła aż do Opola

Zaczęło się jak w filmie sensacyjnym – od zwykłego zawiadomienia złożonego przez jednego radnego. Zakończyło? Jeszcze nie. Bo trzebnickie śledztwo, które miało rozliczyć gminnych urzędników z nieprawidłowości w obrocie nieruchomościami, od lat podróżuje między prokuraturami. Oława, Wrocław, Opole – każda kolejna miejscowość to nowy rozdział w tej historii.

I choć Prokuratura Krajowa potwierdza, że sprawa nadal trwa, to dla mieszkańców brzmi to raczej jak: ciąg dalszy nastąpi.


🏛 Początek: zawiadomienie radnego i pięć zarzutów

Był październik 2019 roku. Radny Rady Miejskiej w Trzebnicy złożył zawiadomienie o podejrzeniu nadużyć w urzędzie gminy. Śledczy zaczęli analizować dokumenty związane z obrotem nieruchomościami. Wkrótce pięciu osobom przedstawiono zarzuty z artykułów kodeksu karnego dotyczących nadużycia władzy, fałszowania dokumentów i przywłaszczenia mienia.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Wszystko wskazywało, że to jedna z tych spraw, w których samorząd i biznes przenikają się zbyt mocno.

Ale zamiast szybkiego aktu oskarżenia – zaczęła się prokuratorska gra w delegacje.


🧳 Z Oławy do Wrocławia, z Wrocławia do Opola

Śledztwo prowadziła najpierw Prokuratura Rejonowa w Oławie, później Prokuratura Okręgowa we Wrocławiu. Tam, decyzją Prokuratora Regionalnego, objęto sprawę „zwierzchnim nadzorem służbowym”.

W uzasadnieniu podkreślono „wagę i zawiłość postępowania”. Ostatecznie jednak śledztwo przeniesiono do Prokuratury Okręgowej w Opolu – poza okręg wrocławski.
Oficjalny powód? „Dobro postępowania”.

Ale jak wynika z Raportu II Prokuratury Krajowej, analiza akt nie pozwala ustalić, dlaczego rzeczywiście doszło do tego przeniesienia. Brak uzasadnienia, brak przejrzystości, brak finału.
Czas płynie, a śledztwo trwa już szósty rok.


💰 Wątek nieruchomości: ziemia po zaniżonej cenie

Raport wskazuje, że w tle sprawy są transakcje dotyczące sprzedaży gminnych nieruchomości po zaniżonej cenie na rzecz osób bliskich burmistrza Trzebnicy, a następnie zmiany planów zagospodarowania przestrzennego, które znacząco zwiększyły ich wartość.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

W efekcie gmina mogła ponieść szkodę w wielkich rozmiarach, co śledczy zakwalifikowali jako czyn z art. 296 §1 k.k. – czyli działanie na szkodę majątku publicznego.

Dla przeciętnego mieszkańca to może brzmieć jak suchy paragraf. Ale za tym paragrafem kryją się realne pieniądze, działki, nazwiska i decyzje, które przez lata kształtowały przestrzeń Trzebnicy.


⚖️ Gdy polityka spotyka prokuraturę

W 2022 roku poseł Michał Jaros skierował do ministra sprawiedliwości interpelację nr 5808, pytając wprost, czy prokuratura blokowała czynności wobec urzędników Trzebnicy, i dlaczego sprawę przeniesiono do innego miasta.
Z interpelacji wynikało, że śledczy mieli już przygotowane postanowienia o przedstawieniu zarzutów – nawet wobec burmistrza.

Ale zanim do tego doszło, akta spakowano i wysłano do Opola.
Nowe miasto, nowy adres, stara sprawa.


🕯️ Jesień z kryminałem

Jesienią 2025 roku Prokuratura Krajowa potwierdza: śledztwo trwa i zostało przedłużone do końca 2025 roku.
Czy to oznacza, że mieszkańcy doczekają się wyjaśnienia?
Nie wiadomo.

Pewne jest jedno – ta historia ma wszystkie elementy klasycznego kryminału: wątek rodzinny, pieniądze, władzę i milczenie.
A Raport Bodnara tylko otwiera kolejne rozdziały tego lokalnego thrillera.


📖 Źródła:

  • RAPORT II z badania spraw pozostających w zainteresowaniu opinii publicznej w latach 2016–2023, Prokuratura Krajowa, kwiecień 2025, s. 277–288.

  • Interpelacja nr 5808 posła Michała Jarosa do ministra sprawiedliwości, Sejm RP, 17.10.2022.

Oceń po lekturze

Czytaj dalej

Ten temat ma ciąg dalszy

Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.