Cukierek, kostka czy znieczulica?

cukierek psikus czy bulion i smiech
Oceń materiał
Radio DTR czyta:
Gotowy do czytania

Cukierek, kostka czy znieczulica? Internet śmieje się z potencjalnego zagrożenia

Gdzie kończy się żart, a zaczyna obojętność?

W mediach społecznościowych furorę zrobiło zdjęcie kilku „cukierków” owiniętych w złotko. W komentarzu pod postem autor napisał, że jego dziecko dostało je wczoraj od kogoś w ramach halloweenowego „cukierek albo psikus”. Problem w tym, że pod błyszczącym papierkiem nie kryły się słodycze, lecz kostki rosołowe.

Z pozoru niewinny żart. W praktyce – materiał do poważnej refleksji.

cukierek psikus czy bulion i smiech zdjecie

Reklama

Reakcje: śmiech, żarty, przepisy na rosół

Pod postem pojawiły się setki komentarzy. Zdecydowana większość komentujących potraktowała sytuację jako zabawną anegdotę. Jedni pisali:

„Przynajmniej rosół będzie”,
„Zawsze coś na zupę”,
„Mogli dorzucić włoszczyznę – byłby komplet”.

Inni podbijali ton ironii:

„Chyba w zupę, a nie w d…”,
„Na obiad się przyda, po co się prujesz”.

Śmiech mieszał się z sarkazmem, a niemal nikt nie zatrzymał się przy tym, że dziecko mogło wziąć taki „cukierek” do ust. Kostka rosołowa to przecież nie słodycz, lecz produkt spożywczy z wysoką zawartością soli, przypraw i konserwantów. Wystarczy pomyśleć o maluchu, który – kierowany ciekawością – zaczyna żuć „złotko”.


Między memem a zagrożeniem

Kilka osób próbowało tonować nastroje.

„Ale jakby dziecko to zjadło?”,
„To już nie śmieszne – ktoś miał dobre chęci, ale wyszło głupio”.

Reklama
Reklama
Reklama

Były to jednak głosy ginące w potoku śmiechu. Reszta komentujących prześcigała się w dowcipach, podkreślając, że to tylko „psikus” albo „smaczny sposób na rosół”.

Zniknęło coś więcej niż empatia – zniknęła wrażliwość na realne zagrożenie.
Internetowy tłum zareagował jak na mem, nie jak na sytuację z udziałem dziecka.

cukierek czy psikus komentarze


Znieczulica w wersji kanapowej

To właśnie najbardziej uderza w tej historii. Nikt nie pomyślał o dziecku, o tym, jak działa mechanizm naśladowania – że za chwilę ktoś inny może „dla żartu” zapakować coś gorszego niż kostkę rosołową.
Brak refleksji, brak empatii.
Wystarczy kilka emoji 😂🤣, by wszystko stało się „śmieszne”.

Komentarze pokazują coś więcej niż humor – pokazują kanapową znieczulicę, typowy stan współczesnych sieci społecznościowych.
Świat widziany przez ekran traci realny wymiar. Dziecko nie jest dzieckiem – jest pretekstem do dowcipu.


Wnioski? Proste i gorzkie

Ten post, choć miał bawić, stał się lustrzanym odbiciem tego, jak internet potrafi zamienić ludzkie odruchy w emotikony.
W świecie, w którym tragedia musi być spektakularna, by wywołać współczucie, zwykła kostka rosołowa okazuje się memem, a nie ostrzeżeniem.

Zostaje pytanie – czy naprawdę tak niewiele dziś potrzeba, by przestać czuć?


Autor: Rafał Chwaliński
Źródło: Facebook / grupa „Sarkazm dobry na wszystko”
Radio DTR LIVE – niezależny głos lokalny


📰 Śledź nas w
Google News, bądź na bieżąco z regionem

☕ Postaw kawę
Autor: Redakcja Radio DTR
Oceń po lekturze

Czytaj dalej

Ten temat ma ciąg dalszy

Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Koszyk
Przewijanie do góry