Wojewoda uznał, że umowa radnej z PCPR nie narusza ustawy. Teraz znamy jednak jej treść. Dyrektor Centrum podpisała kontrakt, powołując się na upoważnienie Zarządu Powiatu Trzebnickiego, a za maj i czerwiec rozliczono dokładnie maksymalny limit — po 110 godzin miesięcznie. Nadal nie wiadomo, kto wybrał wykonawcę i na podstawie jakiej dokumentacji potwierdzono wykonanie pracy.
Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie w Trzebnicy przekazało dokumenty dotyczące umowy zawartej z radną Rady Powiatu Trzebnickiego Marzanną Jurzystą-Ziętek. Materiały odpowiadają na część wcześniejszych pytań, ale jednocześnie ujawniają nowe okoliczności, których nie było w pierwszej odpowiedzi PCPR ani w stanowisku Wojewody Dolnośląskiego.
Nie ma już wątpliwości, że radna posiada kwalifikacje psychologa. Nie ma też podstaw, aby twierdzić, że sama stawka godzinowa albo fakt podpisania umowy automatycznie dowodzą naruszenia prawa.
Problem przesuwa się jednak w inne miejsce: kto faktycznie powierzył radnej pracę, jak została wybrana oraz na podstawie jakich dokumentów wypłacono jej pieniądze za dokładnie 220 godzin pracy w ciągu dwóch miesięcy?
Umowa na pięć miesięcy i maksymalnie 30 250 zł
Umowę zlecenia nr 28/2026 zawarto 4 maja 2026 roku. Ma obowiązywać do 30 września 2026 roku.
Zakres obowiązków obejmuje między innymi:
- konsultacje psychologiczne dla dzieci, młodzieży i osób dorosłych;
- konsultacje z elementami treningu umiejętności wychowawczych;
- spotkania grupowe;
- rozpoznawanie trudności, problemów i potrzeb klientów;
- prowadzenie dokumentacji;
- współpracę z zespołami organizacyjnymi PCPR.
Stawkę określono na 55 zł brutto za godzinę, przy limicie do 110 godzin w miesiącu. Przy pełnym wykorzystaniu limitu przez pięć miesięcy wartość umowy może wynieść 30 250 zł brutto.
Umowa zakłada przy tym, że zleceniobiorca wykonuje zadania samodzielnie, bez nadzoru i kierowania ze strony zleceniodawcy.
ilustracja do artykułu PCPR i zlecenie zadania
Dyrektor działała z upoważnienia Zarządu Powiatu
To najważniejszy fragment ujawnionego dokumentu.
W umowie zapisano, że PCPR reprezentuje dyrektor Ewa Kowal, działająca na podstawie upoważnienia Zarządu Powiatu Trzebnickiego nr 190/2023 z 21 grudnia 2023 roku.
PCPR potwierdziło to również w odpowiedzi na wniosek o informację publiczną.
Ten szczegół ma znaczenie, ponieważ Wojewoda Dolnośląski wcześniej uznał, że zakaz wynikający z art. 23 ustawy o samorządzie powiatowym nie obejmuje umowy podpisanej przez kierownika jednostki organizacyjnej powiatu.
Według wojewody zakaz dotyczy sytuacji, gdy pracę na podstawie umowy cywilnoprawnej powierza radnemu bezpośrednio zarząd powiatu albo starosta.
Tymczasem teraz wiadomo, że dyrektor PCPR nie podpisała umowy bez żadnego związku z zarządem. W samym dokumencie powołała się na upoważnienie tego organu.
Nie oznacza to automatycznie, że umowę zawarł Zarząd Powiatu albo że doszło do naruszenia prawa. Ogólne upoważnienie do reprezentowania jednostki może pozostawiać dyrektorowi samodzielność w podejmowaniu bieżących decyzji.
Jednak bez poznania treści uchwały lub upoważnienia nr 190/2023 nie da się odpowiedzieć, czy dyrektor:
- samodzielnie wybrała radną i zdecydowała o zawarciu umowy;
- jedynie podpisała dokument jako osoba upoważniona;
- działała po wcześniejszej zgodzie, poleceniu lub akceptacji Zarządu Powiatu;
- składała oświadczenie woli w imieniu powiatu.
To istotna różnica. W prawie samorządowym czasami jeden podpis znaczy mniej niż dokument, na podstawie którego ten podpis został złożony.
Wojewoda badał prawo czy także fakty?
Wojewoda Dolnośląski stwierdził wcześniej, że nie doszło do naruszenia art. 23 ustawy o samorządzie powiatowym.
Odpowiedź wojewody nie wskazywała jednak, czy organ posiadał kopię umowy, znał treść upoważnienia dyrektor PCPR i ustalił, kto faktycznie podjął decyzję o powierzeniu radnej usług psychologicznych.
Po ujawnieniu umowy nie wystarcza już abstrakcyjne rozróżnienie: „starosta i zarząd nie mogą, ale dyrektor jednostki może”.
Trzeba ustalić, czy dyrektor rzeczywiście działała samodzielnie.
Dlatego stanowisko wojewody nie musi być błędne, ale wymaga sprawdzenia na podstawie pełnego materiału, którego najważniejszą częścią jest teraz upoważnienie nr 190/2023.
Dwa miesiące, dwa identyczne rachunki
Za maj wystawiono rachunek obejmujący:
- 6050 zł brutto;
- 4370,58 zł do wypłaty.
Dokładnie takie same kwoty pojawiają się w rozliczeniu za czerwiec.
Łącznie za dwa miesiące wypłacono:
- 12 100 zł brutto;
- 8741,16 zł netto.
Środki pochodziły z budżetu PCPR finansowanego przez Powiat Trzebnicki.
Kwota 6050 zł odpowiada dokładnie 110 godzinom pracy przy stawce 55 zł za godzinę. Oznacza to, że zarówno w maju, jak i w czerwcu rozliczono pełny, maksymalny miesięczny limit przewidziany umową.
To nie jest dowód nieprawidłowości. Jest to jednak liczba, która wymaga dokumentacji.
Gdzie jest ewidencja 220 godzin?
W przekazanych materiałach znajdują się rachunki oraz potwierdzenie przez zleceniodawcę, że zlecenie zostało wykonane prawidłowo.
Nie udostępniono jednak:
- ewidencji godzin;
- wykazu dni i czasu świadczenia usług;
- miesięcznych zestawień pracy;
- zanonimizowanych kart wykonanych konsultacji;
- protokołów odbioru;
- sprawozdań z realizacji zadań;
- informacji, kto zweryfikował liczbę godzin.
W maju i czerwcu rozliczono łącznie 220 godzin, czyli pełne dwa miesięczne limity.
Dla porównania: przy typowym ośmiogodzinnym dniu pracy odpowiada to ponad 27 dniom pracy. Tymczasem PCPR, opisując obecność radnej w swojej siedzibie, wymienia jedynie trzy dni maja: 4, 5 i 11 maja. Jednostka zaznacza wprawdzie, że zasadniczym miejscem świadczenia usług była siedziba Ośrodka Interwencji Kryzysowej, ale nie przedstawia szczegółowego harmonogramu pozostałych godzin.
Nie chodzi o ujawnianie nazwisk klientów ani treści konsultacji. Te informacje muszą pozostać chronione.
Można jednak udostępnić zanonimizowane zestawienie zawierające:
- datę świadczenia usługi;
- liczbę godzin;
- rodzaj czynności;
- liczbę konsultacji;
- miejsce wykonania zadania;
- osobę potwierdzającą jego realizację.
Bez takich dokumentów opinia publiczna wie, ile zapłacono, ale nadal nie wie, na jakiej podstawie potwierdzono pełne wykonanie miesięcznego limitu.
Konkursu nie było, bo — zdaniem PCPR — nie był potrzebny
PCPR poinformowało, że radna wykonuje zadania jako osoba fizyczna, a nie przedsiębiorca. Jednostka uznała również, że nie było obowiązku przeprowadzenia konkursu, ponieważ nie chodziło o zatrudnienie na podstawie ustawy o pracownikach samorządowych.
To odpowiada na pytanie o formalny konkurs na stanowisko, ale nie wyjaśnia sposobu wyboru wykonawcy.
Nadal nie wiadomo:
- czy porównano kwalifikacje kilku osób;
- czy wykonano rozeznanie rynku;
- czy analizowano inne stawki;
- kto zaproponował kandydaturę radnej;
- czy istniało uzasadnienie wyboru konkretnej osoby;
- czy stosowano wewnętrzny regulamin zawierania umów i dokonywania zakupów.
Brak obowiązku konkursu nie oznacza, że jednostka publiczna może wybierać wykonawców bez udokumentowanych kryteriów. Zwłaszcza gdy zleceniobiorcą jest osoba pełniąca mandat radnej powiatu, który finansuje działalność jednostki.
Kwalifikacje są potwierdzone
Dokumenty potwierdzają, że Marzanna Jurzysta-Ziętek posiada wykształcenie kierunkowe.
Ukończyła jednolite studia magisterskie na kierunku psychologia, ze specjalnością obejmującą psychologię kliniczną i osobowości oraz neuropsychologię. Tytuł magistra uzyskała w marcu 2025 roku.
PCPR przekazało także dokumenty dotyczące studiów podyplomowych i kursów, między innymi z zakresu podstaw psychoterapii, wczesnego wspomagania rozwoju dziecka oraz treningu umiejętności psychospołecznych.
Dlatego materiał nie powinien sugerować, że radna nie posiada formalnych kwalifikacji psychologa. Dokumenty tego nie potwierdzają — przeciwnie, potwierdzają wykształcenie kierunkowe.
Można natomiast zaznaczyć, że tytuł magistra psychologii uzyskała niewiele ponad rok przed zawarciem umowy.
Sprawa nie jest zamknięta
Po otrzymaniu dokumentów nie ma podstaw, aby oskarżać radną o brak kwalifikacji albo przesądzać, że umowa jest nielegalna.
Są jednak podstawy do dalszych pytań.
Najważniejsze dotyczą trzech kwestii:
Po pierwsze: jaki dokładnie zakres miało upoważnienie Zarządu Powiatu Trzebnickiego nr 190/2023?
Po drugie: kto i według jakich kryteriów zdecydował o zawarciu umowy właśnie z radną?
Po trzecie: jakie dokumenty potwierdzają wykonanie 110 godzin w maju i 110 godzin w czerwcu?
PCPR pokazało umowę, dyplomy i rachunki. Teraz powinno pokazać dokumenty, na podstawie których wybrano wykonawcę i rozliczono pracę.
Bo w finansach publicznych rachunek zamyka wypłatę, ale nie zawsze zamyka pytania.
Czytaj dalej
Ten temat ma ciąg dalszy
Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.







