„Drzewo magii” odsłania karty.

drzewo magii film
Oceń materiał
Radio DTR czyta:
Gotowy do czytania

„Drzewo magii” odsłania karty. Pierwszy plakat i zapowiedź familijnej podróży do kina

Jest światło, jest tajemnica i jest drzewo, które – sądząc po pierwszym plakacie – nie rośnie w zwykłym lesie. „Drzewo magii”, nowa familijna produkcja brytyjska, właśnie zaczyna swoją kinową drogę. Premiera zaplanowana jest na 29 maja 2026 roku, a twórcy już teraz grają na wyobraźni widzów – zwłaszcza tych młodszych, ale nie tylko.

Plakat, który właśnie ujrzał światło dzienne, utrzymany jest w baśniowej, ciepłej stylistyce. Centralnym punktem jest monumentalne drzewo – żywe, niemal pulsujące światłem – wokół którego gromadzą się bohaterowie. To nie ilustracja „dla dzieci”. To wizualna obietnica przygody, emocji i świata, do którego dorośli też chętnie by wrócili.

Od książki do ekranu

„Drzewo magii” to ekranizacja popularnej serii książek dla dzieci autorstwa Enid Blyton – nazwiska, które dla kilku pokoleń czytelników oznacza jedno: wyobraźnię bez hamulców. Filmowa adaptacja nie idzie jednak w stronę taniej nostalgii. Stawia na rozmach i solidne aktorstwo.

W rolach rodziców zobaczymy Andrew Garfielda oraz Claire Foy – oboje laureaci Złotych Globów, znani z produkcji skierowanych do zupełnie innego widza niż familijny. Towarzyszą im m.in. Rebecca Ferguson, Nicola Coughlan i Jessica Gunning. To obsada, która sugeruje, że mamy do czynienia z projektem traktowanym poważnie, a nie tylko „rodzinną produkcją na niedzielne popołudnie”

Fabuła: bez Wi-Fi, za to z magią

Historia zaczyna się bardzo współcześnie. Polly i Tim wraz z trójką dzieci przeprowadzają się z miasta na angielską prowincję. Brak Wi-Fi, brak ekranów, brak cyfrowych protez codzienności. Jest za to las – i drzewo, które okazuje się czymś więcej niż tylko elementem krajobrazu.

Czytaj dalej

Powiązany temat

Dzieci odkrywają, że wspinaczka na jego szczyt otwiera przejścia do fantastycznych krain. Z czasem okazuje się, że magia działa nie tylko na wyobraźnię, ale i na relacje rodzinne. Film – przynajmniej według zapowiedzi – opowiada o powrocie do bliskości, rozmowy i wspólnego bycia razem. Bez moralizowania, ale z wyraźnym przesłaniem

Kto stoi za kamerą?

Reżyserem filmu jest Ben Gregor, a scenariusz napisał Simon Farnaby, współtwórca sukcesów takich jak „Paddington 2” czy „Wonka”. To ważny sygnał: twórcy wiedzą, jak opowiadać historie familijne w sposób inteligentny, lekki i atrakcyjny także dla dorosłych widzów.

Produkcja powstała w Wielkiej Brytanii w 2025 roku i klasyfikowana jest jako film familijny i przygodowy. Wszystko wskazuje na to, że „Drzewo magii” celuje w widza, który szuka w kinie czegoś więcej niż tylko efektów specjalnych – szuka emocji, sensu i odrobiny ciepła.

Kino jako wspólne doświadczenie

Pierwszy plakat nie zdradza zbyt wiele, ale robi dokładnie to, co powinien: intryguje. „Drzewo magii” zapowiada się jako film, który może połączyć pokolenia – dzieci przyciągnie przygodą, dorosłych refleksją. A to dziś w kinie familijnym wcale nie jest takie oczywiste.

Czy magia z kart książek Enid Blyton rzeczywiście zadziała na dużym ekranie? Odpowiedź poznamy pod koniec maja. Jedno jest pewne: to drzewo już zaczęło rzucać długi cień – i wygląda na to, że wielu widzów chętnie wejdzie pod jego koronę.

image processing20260128 8 lye3ca


📰 Śledź nas w
Google News, bądź na bieżąco z regionem

☕ Postaw kawę
Autor: Redakcja Radio DTR
Oceń po lekturze

Czytaj dalej

Ten temat ma ciąg dalszy

Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Koszyk
Przewijanie do góry