Badania przeprowadzone w Polsce, na Litwie i Łotwie objęły 95 osób w wieku od 12 do 19 lat. Internet służy im przede wszystkim do podtrzymywania relacji, rozrywki, nauki i rozwijania pasji. To żadna sensacja — sensacją jest coś innego.
Młodzi ludzie deklarują weryfikowanie informacji, choć robią to na różne sposoby i z różną konsekwencją. Na Litwie aż 90% badanych sprawdza wiarygodność treści. W Polsce i na Łotwie — około 67%. Najczęściej przez porównywanie źródeł, analizę komentarzy i rozmowy z innymi użytkownikami.
To nie brzmi jak cyfrowa bezradność.
Cyberzagrożenia? Młodzi widzą je inaczej
Jednym z najbardziej zaskakujących wniosków raportu jest ogromna różnica w postrzeganiu zagrożeń między młodzieżą a dorosłymi.
Cyberprzemoc, pornografia, dezinformacja czy szkodliwe treści — żadne z tych zjawisk nie zostało przez młodych ocenione średnio powyżej 4 punktów w pięciostopniowej skali zagrożenia. Na Litwie cyberprzemoc uzyskała średnią… 1,47.
Dorośli widzą bombę. Młodzi — raczej irytujący hałas.
Jak reagują, gdy trafiają na szkodliwe treści?
Najczęstsza strategia? Ignorowanie i omijanie.
Ponad 60% młodych na Litwie i ponad 50% na Łotwie nie podejmuje żadnych działań po zetknięciu się ze szkodliwymi materiałami.
Część korzysta z narzędzi platform: blokowania, zgłaszania treści. Pomocy szukają głównie u rówieśników. Do dorosłych zwraca się mniej niż 10% badanych.
To nie bunt. To brak zaufania do systemu.
System, który udaje, że pomaga
Rodzice i nauczyciele — w liczbie 60 osób objętych badaniem — mówią wprost: czują się nieprzygotowani. Brakuje im kompetencji technologicznych, spójnych narzędzi, obowiązkowej edukacji medialnej. Szkoła odsyła do domu. Dom do szkoły. Odpowiedzialność krąży w kółko.
Efekt? Młodzi zostają sami.
Zdrowie psychiczne i cyfrowa samoświadomość
Raport obala jeszcze jeden mit: młodzież jako bezwolna ofiara algorytmów. Około jedna trzecia wskazywanych skutków zagrożeń cyfrowych dotyczy zdrowia psychicznego — i młodzi doskonale zdają sobie z tego sprawę.
Stosują strategie self-care:
– regulują czas ekranowy,
– zarządzają algorytmami,
– dbają o relacje offline,
– rozwijają pasje poza siecią.
To nie jest ucieczka. To adaptacja.
Od diagnozy do działania
W ramach projektu powstały konkretne narzędzia: scenariusze warsztatów, podręcznik dla edukatorów, pilotaże w szkołach. Łącznie przetestowano je na 458 uczniach z udziałem nauczycieli. To pokazuje, że rozwiązania są możliwe — tylko trzeba je potraktować poważnie.
Jak podsumowuje raport, problemem nie jest brak kompetencji młodych ludzi.
Problemem jest brak zaufania i systemowego wsparcia ze strony dorosłych i instytucji.
Dziennikarskie podsumowanie
Dyskusja o zakazach social mediów dla dzieci brzmi efektownie, ale rozmija się z faktami. Młodzież nie jest cyfrową masą do ochrony przed światem. Jest uczestnikiem tego świata — często bardziej świadomym niż ci, którzy chcą go regulować.
Pytanie nie brzmi już: czy młodzi sobie poradzą.
Pytanie brzmi: czy dorośli w końcu przestaną im przeszkadzać i zaczną realnie pomagać.








