Dopiero teraz? Rada rynku pracy po fakcie

zawonia kontra powiat
Oceń materiał
Radio DTR czyta:
Gotowy do czytania

Kiedy zakłady padają, samorząd robi zdjęcia

Najpierw ludzie tracą pracę.
Potem pojawia się rada.
Na końcu – uśmiechnięte fotografie i komunikat o „współpracy”.

Taki schemat właśnie zobaczyliśmy w powiecie trzebnickim.

Nową kadencję Powiatowej Rady Rynku Pracy ogłosiła Małgorzata Matusiak, starosta powiatu. W składzie m.in. Agnieszka Wersta, wójt Zawoni, która chwilę później w mediach społecznościowych napisała, że udział w radzie pozwoli jej „zapoznać się z bardzo złą sytuacją mieszkańców”.

I tu człowiek przeciera oczy.

Bo naprawdę – dopiero teraz?


163 osoby bez pracy. Skąd ten szok?

Jak sama przyznaje wójt, z terenu gminy aż 163 mieszkańców jest zarejestrowanych w Powiatowy Urząd Pracy w Trzebnicy.
Powód? Likwidacja zakładu Beko.

Tyle że to nie spadło z nieba.

To był proces widoczny od miesięcy:

  • wygaszanie produkcji,

  • redukcje,

  • nerwowe rozmowy wśród podwykonawców,

  • firmy żyjące z jednego klienta – jak lokalny Izolmet – które automatycznie tracą zamówienia.

To nie jest „nagłe tąpnięcie”.
To klasyczny efekt domina.

W samorządzie takie rzeczy widać wcześniej. Albo powinno się widzieć.


Rada po czasie

Powiatowa Rada Rynku Pracy ma charakter opiniodawczo-doradczy.
Czyli:

  • opiniuje,

  • sugeruje,

  • rekomenduje.

Nie:

  • przyciąga inwestorów,

    Reklama
    Reklama
    Reklama
  • nie ratuje zakładów,

  • nie tworzy miejsc pracy.

Krótko mówiąc – reaguje, kiedy problem już jest.

To trochę jak montowanie czujnika dymu w zgliszczach.


PR zamiast planu?

W teorii wszystko wygląda dobrze:

  • samorząd,

  • związki,

  • instytucje,

  • wspólne zdjęcie,

  • hasła o „rozwoju rynku pracy”.

W praktyce mieszkańcy widzą jedno:
najpierw fabryka znika, potem pojawia się konferencja.

I rodzi się pytanie, którego nikt głośno nie zadaje:

Czy to realne działanie, czy tylko internetowy PR?

Bo jeśli wójt „dopiero teraz zapoznaje się z sytuacją”, a starosta jednocześnie „wspiera lokalny biznes”, to coś tu się nie składa.

Albo nie wiedzieli.
Albo wiedzieli – i nic nie zrobili.

Obie wersje brzmią źle.


Puenta bez uśmiechu

Mieszkańców nie interesują rady, kadencje i składy osobowe.
Ich interesuje praca.

A tej – jak na razie – przybyło tylko na zdjęciach.

I chyba to jest w tej historii najbardziej gorzkie. 3104e7dc a1c7 4a5a 8c18 87db223dab9b Facebook

Ten artykuł jest częścią
Magazynu Radio DTR 2/2026
, 30+ materiałów z regionu w jednym miejscu
Kup wydanie za 10 zł →

📰 Śledź nas w
Google News, bądź na bieżąco z regionem

☕ Postaw kawę
Autor: Rafał Chwaliński
Oceń po lekturze

Czytaj dalej

Ten temat ma ciąg dalszy

Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Koszyk
Przewijanie do góry