Lodołamacze ruszają na Odrę i Wisłę. Służby szykują się na odwilż

Oceń materiał

Zima jeszcze nie odpuszcza, ale służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo przeciwpowodziowe już działają. Od wtorku, 10 lutego, rozpoczyna się skoordynowana akcja lodołamania na Odrze i Wiśle. To rutynowe, ale kluczowe działania — szczególnie wtedy, gdy temperatury zaczynają się wahać, a pokrywa lodowa może stać się zagrożeniem.

Na wodę wychodzą polskie i niemieckie jednostki.

Dlaczego lodołamanie jest konieczne?

Największym zagrożeniem zimą nie jest sam mróz, lecz nagłe ocieplenie. Zatory lodowe mogą wtedy blokować przepływ wody i powodować lokalne podtopienia. Dlatego lód kruszy się wcześniej — zanim sytuacja stanie się niebezpieczna.

Reklama

Tak właśnie będzie w najbliższych dniach.

Gdzie rozpoczną się działania?

W obszarze Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Szczecinie akcja prowadzona będzie wspólnie z niemieckimi służbami. Lodołamacze pojawią się na jeziorze Dąbie, Regalicy oraz na Odrze Wschodniej i Granicznej.

Najpierw cztery polskie jednostki skruszą rynnę lodową na jeziorze Dąbie, a następnie będą przemieszczać się Regalicą w kierunku Gryfina, przygotowując teren pod dalsze działania.

Dzień później, 11 lutego, dołączą trzy niemieckie lodołamacze.

To standardowa współpraca transgraniczna — Odra nie zna granic administracyjnych, więc działania muszą być wspólne.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Co dzieje się na Wiśle?

Równolegle trwa akcja w regionie RZGW Gdańsk. Lodołamanie na Wiśle będzie kontynuowane w górę rzeki po zakończeniu tankowania i przygotowania jednostek.

Do pracy skierowano siedem lodołamaczy o charakterystycznych nazwach:
Manat, Nerpa, Puma, Narwal, Rekin, Tygrys i Foka.

Ich zadaniem jest utrzymanie drożności rzeki i zapobieganie powstawaniu zatorów lodowych.

Czy sytuacja jest groźna?

Na razie nie. Służby podkreślają, że działania mają charakter prewencyjny. Tempo prac będzie zależało od temperatury i warunków pogodowych.

Krótko mówiąc — lepiej łamać lód teraz, niż później walczyć z wodą.

A historia pokazuje, że zima potrafi zmienić się w problem hydrologiczny szybciej, niż zdąży stopnieć śnieg.


Źródło: Wody Polskie – komunikat prasowy

Oceń po lekturze

Czytaj dalej

Ten temat ma ciąg dalszy

Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.