Setna rocznica urodzin Andrzeja Wajdy staje się okazją do przypomnienia twórcy, którego kino mówiło nie tylko o Polsce, ale i o świecie. W Silver Spring w stanie Maryland rusza przegląd dziewięciu filmów reżysera — od wojennej trylogii po jego ostatnie dzieło. To nie jest zwykły cykl pokazów. To raczej próba ponownego odczytania Wajdy w czasie, gdy pytania o władzę, opór i odpowiedzialność znów brzmią zaskakująco aktualnie.
Organizatorzy nie ukrywają skali tego przedsięwzięcia. Jak podkreślają, wydarzenie przygotowano „to mark the centennial of legendary Polish filmmaker Andrzej Wajda (1926–2016) — and the ‘Year of Andrzej Wajda’ in Poland”, we współpracy z AFI Silver Theatre and Cultural Center oraz Wajda Film Center.
Dlaczego właśnie teraz wraca Wajda?
Bo Wajda nie był tylko reżyserem ważnym. Był reżyserem niewygodnym. Takim, który potrafił opowiadać o historii bez szkolnego zadęcia, za to z nerwem, bólem i politycznym ciężarem.
W zapowiedzi cyklu organizatorzy przypominają, że przez ponad 40 filmów fabularnych stał się „one of cinema’s most vital chroniclers of Polish history”, a zarazem twórcą podejmującym tematy uniwersalne: represję polityczną, opór i rolę artystów w mówieniu prawdy władzy.
To ważne zdanie. Bo ono właściwie streszcza całe kino Wajdy.
Gdzie i kiedy odbędzie się przegląd?
Przegląd potrwa od 24 kwietnia do 29 czerwca 2026 roku w AFI Silver Theatre and Cultural Center przy 8633 Colesville Road, Silver Spring, MD 20910.
To amerykańska przestrzeń, ale program jest wyraźnie polski. I to nie w sensie cepelii czy nostalgii. Bardziej w znaczeniu: oto kino, które brało Polskę na warsztat serio, bez pudru.
Jakie filmy pokażą organizatorzy?
W programie znalazło się dziewięć tytułów z różnych etapów twórczości reżysera.
Są filmy wczesne, fundamentalne, właściwie założycielskie dla powojennego polskiego kina.
Jest „Pokolenie”, debiut Wajdy osadzony w 1942 roku na obrzeżach okupowanej Warszawy. Organizatorzy przypominają, że film „helped change the trajectory of Polish cinema”. Trudno się z tym spierać.
Jest też „Kanał”, jeden z najbardziej przejmujących filmów o Powstaniu Warszawskim. W opisie nazwano go „claustrophobic, nightmarish masterpiece”. I rzeczywiście — to kino duszne, ciemne, bolesne, niemal fizycznie odczuwalne.
Nie mogło zabraknąć „Popiołu i diamentu”, czyli wczesnego arcydzieła Wajdy. To opowieść rozpięta między ostatnim dniem wojny a pierwszym dniem pokoju. Między nadzieją a zdradą. Między historią a losem człowieka, który nagle widzi, że świat po wojnie wcale nie musi być jego światem.
Czy w programie jest tylko Wajda historyczny?
Nie. I dobrze.
W cyklu znalazł się też film „Niewinni czarodzieje”, portret młodego, powojennego pokolenia, bardziej społeczny niż historyczny, pulsujący jazzem i miejskim niepokojem. Organizatorzy zauważają podobieństwa do francuskiej nowej fali, a nawet zapowiedź klimatu znanego z „Before Sunrise”. To ciekawe zestawienie, bo pokazuje, że Wajda nie był zamknięty w narodowym muzeum polskości. Umiał rozmawiać z kinem światowym.
Jak pokazano Wajdę politycznego?
Mocno.
W programie znalazły się „Człowiek z marmuru” i „Człowiek z żelaza” — dwa filmy, bez których trudno zrozumieć nie tylko kino Wajdy, ale i polską opowieść o propagandzie, robotnikach, manipulacji oraz buncie.
Opis „Człowieka z marmuru” przypomina historię młodej reżyserki Agnieszki, która bada los robotnika-bohatera z lat 50. i odkrywa, że prawda została ukryta. To film o odpowiedzialności jednostki, ale też o tym, jak sztuka i dziennikarstwo mogą zderzać się z systemem.
Z kolei „Człowiek z żelaza” to już wejście w samo serce polskiego przełomu. Organizatorzy piszą o nim jako o „masterful story about the limitations of the press”, połączonej z autentycznymi materiałami ze strajków Solidarności. To nie jest tylko zapis chwili. To dokument emocji epoki.
Czy pojawi się też temat Lecha Wałęsy?
Tak. W programie jest również „Wałęsa. Człowiek z nadziei”, w którym Andrzej Wajda wraca do historii Solidarności przez rozmowę Lecha Wałęsy z Orianą Fallaci. Film opiera się na wspomnieniach i retrospekcjach, pokazując drogę od robotniczego sprzeciwu do jednej z najważniejszych postaci współczesnej historii Polski.
To wybór nieprzypadkowy. Pokazuje, że organizatorzy chcą opowiedzieć amerykańskiej publiczności nie tylko o polskim reżyserze, lecz także o Polsce jako miejscu walki o pamięć, godność i wolność.
Czy w przeglądzie jest też Wajda bardziej intymny i tragiczny?
Takim filmem jest „Korczak”.
To opowieść o Januszu Korczaku — lekarzu, pedagogu i człowieku, który w czasie wojny pozostał z dziećmi do końca. Organizatorzy przypominają, że scenariusz powstał przy współpracy z Agnieszką Holland, a sam film jest jedną z najważniejszych wypowiedzi Wajdy o Holokauście, ofierze i ludzkiej godności.
Nie ma tu taniego wzruszenia. Jest ciężar.
I pamięć.
Jak zamknięto ten przegląd?
Ostatnim akcentem jest „Powidoki”, finałowy film Wajdy, poświęcony Władysławowi Strzemińskiemu. To opowieść o artyście, który nie godzi się na podporządkowanie sztuki partyjnej doktrynie.
W opisie filmu pojawia się jedno z najmocniejszych zdań całego programu: Strzemiński pozostaje „steadfast in his political and artistic convictions”, mimo że komunistyczne władze próbują go złamać, wyrzucić z uczelni i zniszczyć zawodowo.
Brzmi znajomo? Oczywiście, że brzmi.
Bo Wajda przez całe dekady wracał do tego samego pytania: co zostaje człowiekowi, kiedy system chce odebrać mu głos?
Co ten przegląd mówi dziś o Wajdzie?
Że nie jest tylko klasykiem z podręcznika.
Że jego kino nie zestarzało się tak, jak czasem starzeją się pomniki. Przeciwnie — znów zaczyna uwierać. Znów stawia niewygodne pytania. O władzę. O pamięć. O cenę oporu. O rolę artysty i mediów.
I może właśnie dlatego ten amerykański przegląd ma znaczenie większe niż tylko jubileuszowe.
To nie tylko hołd dla polskiego reżysera.
To przypomnienie, że kino może być polem walki o prawdę.
Wybrane daty pokazów:
- „Pokolenie” – od 24 do 30 kwietnia
- „Kanał” – od 25 do 30 kwietnia
- „Popiół i diament” – od 8 do 14 maja
- „Niewinni czarodzieje” – 17 i 19 maja
- „Człowiek z marmuru” – 23 maja
- „Człowiek z żelaza” – 24 maja
- „Korczak” – 12 i 14 czerwca
- „Wałęsa. Człowiek z nadziei” – 21 i 23 czerwca
- „Powidoki” – 28 i 29 czerwca
Źródło: materiały informacyjne organizatorów cyklu: AFI Silver Theatre and Cultural Center oraz Wajda Film Center.
Czytaj dalej
Ten temat ma ciąg dalszy
Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.


