Przejdź do treści
piątek 23 października 2026
Imieniny: Iga, Ignacy, Jan, Marlena, Roman

Radio DTR Podcast

Dzieci, dom i odpowiedzialność dorosłych. Rozmowa w Lodówce

Kliknij odtwarzanie. Najpierw usłyszysz krótką reklamę.

Co dzieje się za drzwiami placówek opiekuńczo-wychowawczych? Jak wygląda codzienność młodych ludzi, którzy trafili tam nie z własnego wyboru? I dlaczego — mimo dobrych chęci systemu — to właśnie przepisy często stają im na drodze?


Podcast: Lokalsi dla Lokalsów w Lodówce – rozmowa z Robertem Korytkowskim

Czy można stworzyć namiastkę domu tam, gdzie dom się zawalił?
W najnowszym odcinku naszego cyklu spotkałem się z Robertem Korytkowskim — socjologiem, dyrektorem trzech placówek typu rodzinnego i współtwórcą Fundacji „Promy Szczęścia”. To rozmowa o codzienności dzieci, które trafiły do pieczy zastępczej, o absurdach systemu i o tym, dlaczego – jak mówi mój rozmówca – „każdy człowiek jest dobry, tylko coś musiało się wydarzyć po drodze”.

Jak wygląda zwykły dzień w „rodzinnej placówce”?

Czy młodzież naprawdę dostaje „nowy start”, czy raczej próbuje przetrwać tęsknotę? Robert Korytkowski opowiada o porankach pełnych tornistrów, o rowerach i trampolinach, o kłopotach, pasjach i… ucieczkach. Tak, nadal się zdarzają — czasem z powodu lęku, a czasem dlatego, że nikt nie jest w stanie zastąpić rodziny.

Gdzie kończy się przepis, a zaczyna zdrowy rozsądek?

W rozmowie pada mocny przykład: przymus wypłaty kieszonkowego także dzieciom uzależnionym.
— „Przepis nie może działać przeciwko dziecku” — podkreśla Korytkowski, tłumacząc, dlaczego nie zamierza dawać gotówki do ręki nastolatce, która natychmiast zamieniłaby ją na narkotyk.

Dlaczego radni wykorzystują dzieci do polityki?

To jeden z najbardziej przejmujących fragmentów rozmowy. Gdy na stronie urzędu pojawia się kontrola „z uwagami”, lokalni politycy natychmiast szukają sensacji.
— „Prawie nikt nie czyta tego, że opinia była pozytywna. Liczą się tylko uwagi, bo można nimi przywalić w starostę” — mówi Korytkowski.

Czy system przygotowuje dzieci do dorosłości?

Tu pada gorzka diagnoza: wielu wychowanków po 18. roku życia trafia na ulicę, do melin albo wprost do więzienia. Ale są też historie piękne:
— „Mamy chłopaka, który skończył medycynę i pracuje w szpitalu. Da się”.

O niewidzialnej dobroci dorosłych

To jeden z najbardziej wzruszających momentów: opowieści o anonimowych darczyńcach — od Xboxa po tonę ekogroszku.
— „Zdecydowana większość ludzi jest dobra. I ja to widzę codziennie”.


Źródło

Podcast „Lokalsi dla Lokalsów w Lodówce”, Radio DTR.