We Wrocławiu pojawiły się dwa nowe krasnale. Nie są jednak związane z miejską legendą, historią rzemiosła czy znaną postacią z Dolnego Śląska. Tym razem figurki upamiętniają… akcję profrekwencyjną, która narodziła się w internecie i błyskawicznie rozlała po całej Polsce.
Nowe krasnale odsłonięto na skwerku przy ul. św. Wincentego 41. Inspiracją była głośna przedwyborcza akcja prowadzona przez twórców profilu Make Life Harder oraz Michała Marszała.
To przykład sytuacji, w której internetowy żart i memiczna energia przerodziły się w coś znacznie większego — realną mobilizację obywatelską.
Jak internetowa akcja trafiła do przestrzeni miasta?
Cała historia zaczęła się od humorystycznych wpisów zachęcających do udziału w wyborach. Akcja szybko wymknęła się poza media społecznościowe. Do zabawy i rywalizacji o frekwencję zaczęły dołączać miasta, samorządy i tysiące internautów.
Czytaj dalej
Zanim czytasz dalej
Wrocław zapowiedział wtedy, że miejscowość z najwyższą frekwencją otrzyma jednego z charakterystycznych wrocławskich krasnali. Rekord padł w Krynicy Morskiej, jednak ostatecznie — po uzgodnieniach między stronami — zdecydowano, że figurki trafią bezpośrednio do inicjatorów akcji.
Powstały cztery krasnale. Dwa przeznaczono na aukcje WOŚP, a dwa stanęły właśnie we Wrocławiu.
gra 8801
Krasnal z workiem na śmieci i krasnal-strażak
Figurki nie są przypadkowe. Każda nawiązuje do charakterystycznych elementów związanych z twórcami akcji.
Krasnal inspirowany Make Life Harder ma krótki sweterek i worek na śmieci, natomiast figurka Michała Marszała trzyma miniaturowy wóz strażacki.
To dość nietypowe połączenie internetowej popkultury z miejską symboliką. Ale właśnie na tym opiera się współczesny Wrocław — mieście, które od lat próbuje łączyć dystans, humor i obywatelskie zaangażowanie.
Wrocław wykorzystał symbol z historią
W komunikacie przypomniano też, że historia krasnali nie zaczęła się od turystycznych figurek i miejskich mapek dla odwiedzających.
Wrocławskie krasnale wyrastają z tradycji Pomarańczowej Alternatywy — happeningowego ruchu z lat 80., który ośmieszał absurd PRL-u właśnie za pomocą symboliki krasnali.
Dziś w mieście stoi już kilkaset figurek. Każda ma własną historię i zwykle odnosi się do konkretnych ludzi, wydarzeń albo inicjatyw społecznych. Nowe krasnale wpisują się więc w tę tradycję, choć tym razem źródłem całej historii okazały się media społecznościowe.
– To pokazuje, że współczesny patriotyzm i zaangażowanie mogą mieć także lekki, kreatywny i bardzo współczesny wymiar – mówi Radosław Michalski z Urzędu Miejskiego Wrocławia.
Internet coraz częściej wychodzi „do miasta”
Jeszcze kilka lat temu podobna historia mogłaby wydawać się absurdalna. Dziś miasta coraz częściej próbują wykorzystać energię internetu do budowania lokalnej narracji i promocji obywatelskiej aktywności.
Pytanie tylko, czy takie symbole rzeczywiście zostają z mieszkańcami na dłużej, czy są jedynie chwilowym śladem po viralowej modzie.
Jedno jest pewne — nowe krasnale już stały się kolejnym punktem na mapie Wrocławia. I zapewne szybko trafią do zdjęć, rolek i kolejnych internetowych historii.
Źródło: komunikat Urzędu Miejskiego Wrocławia
gra 8665
Czytaj dalej
Ten temat ma ciąg dalszy
Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.
