Nie wszystko musi być idealne, by dało się z tym żyć. Czasem świat jest chaotyczny, absurdalny i kompletnie nieprzewidywalny. Właśnie o tym opowiada najnowszy singiel The Fods zatytułowany „I Don’t Hate It”, który zapowiada długo oczekiwany album grupy działającej po obu stronach Atlantyku – między amerykańskim New Jersey a brytyjskim Cheshire.
Nowy utwór to energetyczna mieszanka indie rocka i punkowej bezpretensjonalności, a do współpracy zaproszono brytyjski zespół The Puncturists z Yorkshire. Szczególną uwagę zwraca wokalistka grupy, Gail Townsend, która – mimo niedawno przebytej operacji kolana – nagrała partię wokalną uznawaną przez muzyków za jedną z najlepszych w swojej karierze.
„I Don’t Hate It” jest dokładnie tym, o czym mówi tytuł. Może jest dziwnie, może wszystko wokół wariuje, ale nie nienawidzimy tego. Po prostu płyniemy z tym szaleństwem.
To przesłanie wybrzmiewa dziś wyjątkowo aktualnie. Zamiast gniewu i frustracji – dystans, ironia i odrobina punkowej pogody ducha.
Dwa utwory w jednym wydaniu
Na singlu znalazła się także wyjątkowa niespodzianka dla fanów alternatywnego rocka. Drugą stronę wydawnictwa stanowi autorska interpretacja klasyka „Teenage Lust” zespołu The Jesus and Mary Chain.
Nagranie zostało zrealizowane przez skład nazwany Don’t Argue, w którym znaleźli się muzycy związani z historią The Fods. Utwór zachowuje surową energię i garażowy charakter oryginału, jednocześnie nawiązując do odnalezionego niedawno koncertowego nagrania z połowy lat 90.
Efekt? Szybko, głośno i bez zbędnych ozdobników – dokładnie tak, jak lubią fani klasycznego punk rocka.
Przed premierą nowego albumu
„I Don’t Hate It” jest przedostatnim singlem zapowiadającym nadchodzące wydawnictwo The Fods. Wśród wcześniejszych utworów promujących album znalazły się między innymi:
- Metal Dog
- My Fine Derangement
- You’ve Not Got Me
- Kickback
- Good Night’s Sleep
- Volumes of Silence
- Easter
- Shopping
- I Get Blamed
- What Do I Get?
- A Matter Of Time
- Fuel
- Cold
Nowa płyta ma być podsumowaniem kilku lat działalności grupy oraz spotkaniem różnych odcieni gitarowej alternatywy – od melodyjnego indie rocka po bardziej surowe punkowe brzmienia.
Punk, który nie musi krzyczeć
W czasach, gdy wiele zespołów próbuje szokować albo moralizować, The Fods proponują coś prostszego. Nie nawołują do rewolucji. Nie udają, że mają odpowiedzi na wszystkie pytania.
Zamiast tego przypominają, że czasem wystarczy zaakceptować niedoskonałość świata i zachować poczucie humoru.
A to, szczególnie dziś, może być bardziej punkowe niż niejeden buntowniczy manifest.
Źródło: materiały prasowe The Fods.
Czytaj dalej
Ten temat ma ciąg dalszy
Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.



