niedziela 27 września 2026
Imieniny: Amadeusz, Damian
27/09/2026Autor
Oceń materiał

Łukasz Gibała przed Moniką Piątkowską, Michał Drewnicki na trzecim miejscu i druga tura 11 października — taki obraz przedterminowych wyborów prezydenta Krakowa wyłania się z dwóch niezależnych badań exit poll. To jeszcze nie są oficjalne wyniki. Pokazują jednak dość wyraźnie, że mieszkańcy Krakowa nie rozstrzygnęli wyborów w pierwszej turze.

W niedzielę, 27 września, o godz. 21 zakończyło się głosowanie w przedterminowych wyborach prezydenta Krakowa. Do urn mieszkańcy poszli cztery miesiące po referendum, w którym odwołano Aleksandra Miszalskiego.

Pierwsze dane przyniosły dwa badania exit poll — Ipsos oraz Ogólnopolskiej Grupy Badawczej.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Według Ipsos poparcie dla trzech kandydatów z najlepszym wynikiem wygląda następująco:

Łukasz Gibała – 36,6 proc.
Monika Piątkowska – 24,4 proc.
Michał Drewnicki – 19,6 proc.

Badanie OGB pokazuje podobną kolejność, choć różnica między pierwszą a drugą pozycją jest mniejsza:

Łukasz Gibała – 35,7 proc.
Monika Piątkowska – 28,4 proc.
Michał Drewnicki – 19,2 proc.

Oba badania wskazują więc na ten sam układ pierwszej trójki oraz na brak kandydata, który przekroczyłby próg 50 proc. głosów. Jeśli oficjalne wyniki to potwierdzą, druga tura odbędzie się 11 października, a zmierzą się w niej Gibała i Piątkowska.

Dwa sondaże, ta sama kolejność

Wyniki Ipsos i OGB różnią się w szczegółach. Ipsos pokazuje ponad 12 punktów procentowych różnicy między Gibałą i Piątkowską, natomiast OGB — nieco ponad 7 punktów.

To różnica istotna, ale nie zmienia podstawowego obrazu wieczoru wyborczego: w obu badaniach pierwsze miejsce zajmuje Gibała, drugie Piątkowska, a trzecie Drewnicki.

W dalszej części stawki Ipsos wskazuje Aleksandrę Owcę na poziomie 8,7 proc., Darię Gosek-Popiołek — 6,1 proc., Michała Klimka — 4,2 proc. i Sławomira Pietrzyka — 0,4 proc.

OGB szacuje wyniki odpowiednio na 7,1 proc. dla Owcy, 4,7 proc. dla Klimka, 4,6 proc. dla Gosek-Popiołek i 0,3 proc. dla Pietrzyka.

To właśnie te kilkanaście procent głosów oddanych na kandydatów, którzy — jeśli exit poll się potwierdzi — nie przejdą do drugiej tury, stanie się jednym z najważniejszych elementów kolejnych dwóch tygodni kampanii.

Nie można jednak automatycznie zakładać, że wyborcy poszczególnych kandydatów przejdą w drugiej turze do któregoś z finalistów jako jednolity blok. Decyzje wyborców mogą być indywidualne, a część z nich może w drugiej turze w ogóle nie zagłosować.

Frekwencja wyższa niż podczas referendum

Interesująca jest także frekwencja.

Ipsos oszacował ją na 41,9 proc., natomiast OGB na 44,3 proc.

To wyraźnie więcej niż podczas referendum z 24 maja. W głosowaniu dotyczącym odwołania prezydenta miasta uczestniczyło wówczas 29,99 proc. uprawnionych.

Za odwołaniem Aleksandra Miszalskiego zagłosowało wtedy 171 581 osób. Referendum dotyczące prezydenta było ważne i skuteczne. Jednocześnie referendum dotyczące odwołania Rady Miasta okazało się nieważne z powodu niewystarczającej frekwencji.

I właśnie ten fakt ma dzisiaj szczególne znaczenie.

Kraków wybiera bowiem nowego prezydenta, ale nie nową radę. Zwycięzca drugiej tury obejmie urząd w trakcie trwającej kadencji i będzie musiał współpracować z Radą Miasta wybraną w 2024 roku.

Od „nie chcemy tego prezydenta” do „kogo chcemy?”

Majowe referendum odpowiadało przede wszystkim na jedno pytanie: czy Aleksander Miszalski powinien pozostać prezydentem Krakowa?

Dzisiejsze wybory są politycznie znacznie bardziej skomplikowane.

Mieszkańcy muszą wskazać człowieka, który przejmie zarządzanie jednym z największych polskich miast i jednocześnie będzie funkcjonował w układzie samorządowym powstałym jeszcze przed referendum.

Można więc potraktować dzisiejsze głosowanie jako drugą część procesu rozpoczętego w maju.

Wtedy mieszkańcy powiedzieli, czego nie chcą.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Teraz odpowiadają na pytanie, czego chcą w zamian.

Gibała, Piątkowska i dwa różne modele polityczne

Łukasz Gibała startuje z własnego komitetu Kraków dla Mieszkańców.

Monika Piątkowska wystartowała z komitetu Ponad Podziałami, ale jej kandydaturę wspierają Koalicja Obywatelska i PSL. Jest także senatorką i członkinią KO.

Już sam ten układ powoduje, że druga tura nie jest klasycznym pojedynkiem kandydatów dwóch największych partii ogólnopolskich.

Kandydat PiS Michał Drewnicki — według obu exit polli — pozostaje na trzeciej pozycji z wynikiem około 19 proc.

Oznacza to, że przed drugą turą szczególnego znaczenia nabiorą wyborcy Drewnickiego, Owcy, Gosek-Popiołek i Klimka.

Nie dlatego, że partie czy kandydaci mogą nimi dowolnie „przekazać” swoje głosy. Nie mogą.

Ale dlatego, że bez pozyskania części osób głosujących dziś na kandydatów spoza pierwszej dwójki żadna kampania przed drugą turą nie będzie kompletna.

Jest już pierwszy sondaż drugiej tury

OGB zbadała również deklaracje dotyczące hipotetycznej drugiej tury.

W tym badaniu 57,2 proc. respondentów wskazało Łukasza Gibałę, a 38,4 proc. Monikę Piątkowską. 4,4 proc. badanych było niezdecydowanych.

Trzeba tu bardzo wyraźnie postawić granicę: to sondaż, a nie wynik drugiej tury i nie prognoza tego, co wydarzy się 11 października.

Przed kandydatami są jeszcze dwa tygodnie kampanii, możliwe deklaracje poparcia ze strony pozostałych środowisk, debaty, nowe wydarzenia i — przede wszystkim — kolejna decyzja wyborców.

Sondaż pokazuje wyłącznie deklaracje badanych w konkretnym momencie.

Kraków będzie teraz oglądany znacznie dokładniej

Najciekawsze informacje mogą pojawić się dopiero wraz z oficjalnymi wynikami.

Nie tylko dlatego, że poznamy dokładny rezultat każdego kandydata.

Znacznie więcej może powiedzieć nam geografia głosowania.

Czy Gibała uzyska podobne poparcie w całym Krakowie? Gdzie najlepiej poradzi sobie Piątkowska? W których dzielnicach mocniejszy będzie Drewnicki? Jak zachowają się nowe osiedla, śródmieście i peryferyjne części miasta?

Dopiero wyniki z dzielnic i poszczególnych obwodów pokażą polityczną mapę Krakowa.

I być może okaże się, że zamiast jednego wyniku wyborów mamy kilka różnych Krakowów, które przy urnach opowiedziały bardzo różne historie.

Na razie jedno zastrzeżenie jest najważniejsze

Wszystkie podawane dziś wieczorem liczby pochodzą z badań exit poll.

Oficjalne wyniki ustala Miejska Komisja Wyborcza na podstawie protokołów obwodowych komisji wyborczych.

Dlatego dzisiejszy wieczór odpowiada nam już na wiele pytań, ale nie na wszystkie.

Pierwszy obraz jest jednak czytelny: sondaże wskazują na drugą turę wyborów prezydenta Krakowa i pojedynek Łukasza Gibały z Moniką Piątkowską.

Teraz zaczyna się druga kampania.

I może być zupełnie inna od pierwszej.

Oceń po lekturze

Czytaj dalej

Ten temat ma ciąg dalszy

Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.